Autor Wątek: Szpitale psychiatryczne i karma z nich  (Przeczytany 45361 razy)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-14, 16:04:16 »
Olga
Mozliwe,ze znam Cie z jakiegos szpitala.Bo na pewno to nie jest nasze pierwsze spotkanie w tym wcieleniu.
Ale jezeli nawet znamy sie ze szpitala to nie czuje,aby to byla relacja pacjent-lekarz,bo akurat jezeli chodzi o Ciebie to od razu czulam otwartosc z Twojej strony na wspolprace.Bo niektorzy uzdrowiciele wiedza lepiej,zadko sluchaja co ma klient do powiedzenia a jeszcze zadziej biora to pod uwage:)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-14, 11:06:18 »
Ja w psychiatryku tez byłam, ale jako lekarz, tylko nie wiem kiedy i gdzie

A to mnie zaskoczyłaś. Ale w sumie pasuje to do układanki, gdyż poczułem, ze to właśnie Ty mi pomożesz w moich problemach. Leszek, tłumaczyłem sobie, że jest dla mnie za drogi, ale tak naprawdę to boję się wewnętrznie Leszka, więc pewnie stąd taki zwrot.

Ale Ola sprawdź sobie, proszę, czy Ci się nie zarzuciłem swoją osobą na szyję, bo czuję, że wracają jakieś stare rzeczy, gdy byłem pacjentem i chciałem, żeby mój lekarz o mnie decydował i był cały czas przy mnie, a ja nie musiał nic robić i nic decydować. Już widzę, jak to się dzieje, jak np. nie napiszesz do mnie maila, to ja już cały chodzę po ścianach. Piszę po to, bym cię nie zdusił, byś się temu przyjrzała i znalazła przestrzeń w naszej relacji terapeuta-pacjent. :)

Tak sobie wymyśliłem, że moja terapeutka zdjęła ze mnie na węzłach jakąś dużą instalkę od Leszka, no i po tym zaczęła mi chyba wracać pamięć tych przykrych zdarzeń, związanych z Leszkiem, jak i świadomość szykowania tego ataku astralnego. Swoją drogą, czuję, że skoro mnie osadzili w tym psychiatryku zapiętego pasami w izolatce i długo mnie tam trzymano, musiałem być jakąś podłą strzygą, którą (coś mi tak przechodzi przez głowę), usunięto z sąsiedniego więzienia. A więc musiałem coś ludziom na maksa nabroić, skoro mój żywot wtedy tak się skończył. 
« Ostatnia zmiana: 2013-04-14, 11:17:18 wysłana przez Mariomar »

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-04-14, 10:07:04 »
Sami doktorzy i lekarze na forum :)

Ja przerabiałam tylko tematy związane z byciem pacjentem psychiatryka i z tym, że mi jakieś elektrowstrząsy robili. Brrrrr paskudna sprawa. Więc nie wszyscy lekarze;-)
Chociarz w dawniejszych wcieleniach byłam znachorką i leczyłam ludzi ziołami;-) Fajnie się to przełozyło na obecne życie bo urodziłam się w rodzinie w której dziadkowie prowadzili aptekę i całe dzieciństwo spedziałam wlasnie w aptece;-)))) Ostatnio jedna mądra osoba z forum powiedziała mi, że mam duzy potencjał w kwestii uzdrawiania ludzi drogą duchową - zobaczymy czy zacznę te talenty wykorzystywać.... Na razie jestem regereserem i w przyszlym tygodniu ide na kurs lomi;-)

Freeflight

  • Gość
[#]   « 2013-04-14, 08:54:52 »
Grażyna Anna

Pewnie tak najprościej splacić długi karmiczne-poznać oba bieguny...

Ciekawe,co ja zbroiłam-jestem rehabilitantką-droga moich pacjentów do uzdrowienia prowadzi często przez cierpienie,które muszę im zadać ,coś mi się już jarzy...

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-13, 22:41:27 »
Czyżby była jakaś prawidłowość?
Że dawniejsi psychiatrzy teraz zajmują się uzdrawianiem.
A dawniejsi pacjenci wciąż szukają u nich uleczenia??

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-04-13, 22:36:33 »
Sami doktorzy i lekarze na forum :)

Doktorku ... pacjenci też się trafiają ;)

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-13, 22:24:31 »
Sami doktorzy i lekarze na forum :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-13, 22:09:10 »
Ja w psychiatryku tez byłam, ale jako lekarz, tylko nie wiem kiedy i gdzie

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-13, 22:04:30 »
Olga

No,ba!:)Oczywiscie,ze bylam-ale nie w tym,tylko w Krakowie w latach 70.Inkarnowalam w tej samej rodzinie, wiec wiem wszystko doladnie jak bylo.

Ale ,jezeli chodzi o ten we Wroclawiu to..na pewno mnie nie bylo tam kiedy Leszek tam szalal,bo ja pamietam moje wcielenie z tego okresu,ale mozliwe ze bylam tam wczesniej-na samym poczatku utworzenia tego szpitala i nie jako pacjent tylko ktos inny,bo ja nie mam zlych skojarzen z tym miejscem.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-13, 21:47:33 »
Semira a ciebie tam przypadkiem nie było też?
A może to jakis inny szpital, inny czas? Ale pasuje mi jakoś

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-13, 20:34:46 »
Anaru

No ładnie, nie podejrzewałam Cię:P

Anaru

  • Wiadomości: 75
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-13, 17:48:58 »
Mariomar
Ciekawa sprawa z tym psychiatrykiem. Zdarzyło mi się odreagowywać parę osób, które pamiętały mnie jako psychiatrę stamtąd. Te osoby zazwyczaj strasznie bały się Leszka, a mnie pamiętały jako jego asystenta ich wybawiciela:(sic!), tego kto ich rozumie;). Ja dopiero po tych sesjach zaczęłam sobie coś przypominać.
Pamiętam tylko, że bardzo lubiłam swoją pracę naukową, dydaktyczną i lekarską. Nie przypomniały mi się traumy, choć rozumiem, że chorzy mieli "trochę" gorzej.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-13, 15:42:18 »
Tak, tylko ja wszedłem do niego od tyłu, od "ogrodu". :)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-13, 15:33:00 »
Mariomar

To o ten szpital chodzi?

http://www.dczp.wroclaw.pl/galeria/stare-fotki

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-04-13, 14:37:14 »
Abstrahując od wszystkiego, najbardziej zaskoczył mnie fakt, że jak wszedłem do budynku szpitala, na klatkę schodową, to przypomniałem sobie, jak tą klatką schodową prowadzono mnie przed wojną. Znałem tą klatkę schodową, nic się nie zmieniła, nadal ma takie kute poręcze, jak przed wojną. Czułem, jakbym się cofnął ze 100 lat. I to wszystko działo się bez regresingu, wspomnienia były tak silne, jakbym wszedł w nie.

Gdy wszedłem na piętro, zobaczyłem potężne, wysokie na 3-4 m drewniane, przeszklone drzwi na oddziały. Nic się zmieniły - były identyczne jak we wspomnieniach. I mimo, że był 2013 r., ja widziałem jakimś wewnętrznym wzrokiem, jak chodzą tu przedwojenne siostry zakonne (dziś są tu pielęgniarki).

Pamiętam, jak leżałem tu na oddziale, to jedyną osobą, która budziła moje zaufanie, była pewna siostra zakonna, która się mną i innymi pacjentami opiekowała. Pamiętam, jak marzyłem o tym, by tylko mną się ona opiekowała, bym mógł być tylko z nią. A ona codziennie krzątała się wśród chorych w swoim habicie, spokojna, ciepła, wrażliwa, ale stonowana, jakby bez emocji, z misją pomagania ludziom, odcięta od świata doczesnego. Widziałem, jak wieczorem zakonnice (nie wiem, czy wszystkie), wychodziły grupą na nocleg chyba do swojego klasztoru.

Od razu rozpoznałem tą zakonnicę, to moja żona. Zobaczyłem, że czasem dopiero po 100 latach, ale mimo wszystko, marzenia spełniają się, bo teraz rzeczywiście jesteśmy razem. Wiem, że to pewnie nie marzenia, tylko wspólna karma nas połączyła, ale pewnie to dawne pragnienie bycia z nią mocno pomogło. :)

Dziwne uczucie być w miejscu, w którym się było dawniej, w innych czasach, gdy mówiono tu jeszcze po niemiecku. Zwłaszcza, że to miejsce dla mnie bardzo traumatyczne. Ale nie chcę już więcej do niego wracać.

A na marginesie, czułem w tym miejscu, jakby astral tu zgęstniał na tyle, że można było go czuć fizycznie. Gdzie jak gdzie, ale tu pierwszy raz poczułem taki gęsty astral, jakby tu było wejście do świata piekieł, obłąkanych, zmarłych, przestępców; wszystko i wszyscy mnie oblepili ze wszystkich stron. Piekielna atmosfera niskiego astralu. Coś jakby energia cmentarza, tyle że bardziej gęsta. Jakby tego było mało, za murem szpitala jest więzienie, skąd też czułem taki gęsty i ciężki astral. Miejsce rzeczywiście jest odpychające i makabryczne!!!
« Ostatnia zmiana: 2013-04-13, 14:41:49 wysłana przez Mariomar »