Autor Wątek: Tematy czakry podstawy  (Przeczytany 6066 razy)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-09, 10:28:41 »
Zającu kicający, dzieciństwo to skarbnica wiedzy o struktóóże naszej osobowości i reakcjach behawioralnych- zatem zawsze fajnie je poanalizować. A jeśli masz nerwicę to jaknajbardziej kontakt z przyrodą, z drzewami. drzewa mają podobna struktóre do naszych ciał eterycznych dlatego nas uzdrawiają, ponad to są pośrednikami miedzy energia kosmosu a energią ziemi.
Relaks, techniki oddychania, medytacje- w zależności od tego co ci wchodzi a co nie. A także harmonizacja półkul, moge polecić też metodę BSM [ metoda samouzdrawiania]. jesli masz nerwicę to oddychaj głową, rozświetlaj ją z intencją ze to swiatło sprawia że napięcia puszczaja i puszczają a ty jestes coraz bardziej rozluźniony i radosny. Dopiero gdy jestes rozluźniony- mozesz poczuc sie bezpiecznie i to byłby kierunek pracy dla ciebie, możliwe ze dobry:)

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 10:17:42 »
No od łud, udek, hehe..

Nerwica, całkiem możliwe..

Dużo ćwiczyłem z czakrą podstawy, z nogami, ogólnie z dolnymi partiami ciała, na ukorzeniania, na odczucie gruntu pod nogami i na poruszanie się we własciwej pozycji ciała (prostej, bez przyblokowanych kolan), ale najwyrażniej jest tam coś głębiej, co nalezałoby przepracować..

Rozumiem że musze się cofnąc do wspomnień które te napięcia wywołały żeby móc je zaleczyć ?
Czy to jedyny sposób ?
Co jesli to nałożyło się na to kilka, jak nie kilkanascie rzeczy ?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-09, 09:50:30 »
od łud do stóp powiadasz:) jak szalone:)

Wiesz co to moze byc reakcja jak z dzieciństwa, czy ze szkoły, może sobie przypomnisz kiedy pierwszy raz tak miałeś.
Silne napięcia, atak napięcia potrafią wywolywać takie objawy. Lęk, przerażenie poprzez mózg wysyła sygnał do mięśni i reszty ciała. Moze masz nerwicę:)
moze pomogly by ci specery po lesie, z koleanką:) jest piekna pogoda a las koi nerwy, odpręża, harmonizuje. Można też w lesie popraktykować łapanie gruntu pod nogami, siedząc pupą na ziemi, oddychając czakrami, głównie podstawy, wizualizując w niej piękna intensywną czerwień. Bardzo miłe:)

zly_zajac

  • Wiadomości: 94
  • Płeć: Mężczyzna
  • duszpasterz podwórkowy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-09, 00:54:17 »
A słuchajcie, bo kompletnie nie wiem jak temu zaradzić, czy potraktować to afirmacją bezpieczenstwa czy co..

Można by rzec, że od kiedy tylko sięgam pamięcią cierpię na fobie społeczną i od czasu do czasu miewam lęki  uogólnionej natury, np. kiedy jestem na miescie (jak na złośc mieszkam w centrum miasta) no i dziś miałem kolejny napad, podczas spotkania ze znajomą, miałem odebrać przesyłke, widziałem się z nią pierwszy raz i pewne czynniki takie jak pośpiech, stres oraz bodzce zewnętrzne (szum na ulicy, pełno ludzi dookoła) sprawiły że nogi zaczeły mi telepać, od łud do stóp, dygotały jak szalone, ale szedłem twardo..

Żadnych innych sensacji nie zaobserwowałem ani w żołądku, ani w gardle..

Macie może podobnie ? Jak sobie z tym poradzić ?



Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-08, 16:54:42 »
I jak się z czegoś takiego wyplątać jeżeli się tego nie pamięta?

Jak ma się ktoś wyzwolić z pod panowania przedwiecznych- to się wyzoli :)z boża pomocą:) i znajdzie się odpowiedni sposób lub przy okazji czegoś innego to wyjdzie. Gotowość i chęć bycia w zgodzie ze sobą i z Bogiem czynią cuda wyzwalania:)

Mariusz dzięki:)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-08, 09:10:22 »
Tak, po każdym spotkaniu mój nastrój się obniża, czuję się taki posiekany, kontrolowany, jakieś szare energie. Moja mama walczy ze wszystkimi, taką wybrała sobie drogę.

Ale z drugiej strony, to w końcu moja mama, mimo że jestem dorosły i mam swoją rodzinę.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 20:07:13 »
Najpierw zobacz jak się czujesz po spotkaniu z nią, czy ci się wtedy nie obniża nastrój.

Ja nieraz pisałam o tym jak bardzo źle na mnie działa rozmowa telefoniczna z nią. Ostatnio nasłała na mnie kolejną chorobę a ponadto zawsze wpędza mnie w lęki.
Ja zalecam na czas zdrowienia odsunąc się jak najdalej. Tylko że nie od razu tak radykalnie ale powoli zmniejszać ilość kontaktów.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-07, 19:59:18 »
Mariomar
A co sprawi, że Ty będziesz się dobrze czuł? Nie patrz na to z punktu widzenia rozwoju, społecznych przekonań czy potrzeb mamy, ale spójrz na to czego Ty tak naprawdę chcesz i z czym będziesz się czuł szczęśliwy, spełniony i zadowolony.

Nie podejmuj pochopnych decyzji pod wpływem emocji, ale też nie tkwij w niekorzystnych dla Ciebie układach czy rolach. Zawsze możesz jakoś zmienić, ograniczyć czy nawet odciąć relację z mamą, w zależności od tego jaka ona jest i jakie są możliwości przejawiania jej w zdrowy sposób.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 19:52:13 »
Uzupełniając, chodziło mi o to, czy trochę ograniczyć kontakty z taką mamą, bo mi to kilka osób sugerowało. Z punktu widzenia RD, może to i sensowne, ale z punktu widzenia zwykłego życia, to chyba nie ludzkie odsuwać tak ostro swoją mamę? Gubię się.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 19:04:03 »
Inga,
Powidz mi, jak masz takie duże obciążenia, związane z mamą i tatą, to czy utrzymujesz taki codzienny kontakt z mamą, spotykacie się, czy raczej trzymasz się z daleka? Bo moja mama też jest dobra, ale poszarpała mnie zdrowo, ma zrytą pś i ciężką karmę ze mną.

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 18:47:29 »
O, to ciekawe, bo jak robiłem analizę RD u Leszka jakieś kilka lat temu, to mi też wyszło, że najsłabiej mam rozwiniętą czakrę podstawy. Pewnie aniołki tak mają, stąd te problemy w materii. Ale nie wiedziałem, że pod czakrę podstawy mogą być podłączeni Przedwieczni.

Ola,
trzymam kciuki za uwolnienie się od przedwiecznych i galaret. :)

P.S. Swoją drogą, nie wiem czemu, ale wszyscy na tym forum piszą przedwiecznych z wielkiej litery. Skoro one to takie były/są cholery, to chyba nie należy im się aż tak wielki szacunek?! ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-07, 18:56:16 wysłana przez Mariomar »

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 16:21:57 »
I jak się z czegoś takiego wyplątać jeżeli się tego nie pamięta?

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-07, 16:15:14 »
Dużo obiecywali:)
I dobrze manipulowali.

Przedwieczni działają często zza kurtyny, i nie koniecznie ktoś kto ma z tym tematem styczność, zauważaną przez nas- wybrał sobie taki los, oni często zawierali umowy "na osoby" miedzy innymi manipulatorami którzy zauważyli że mogą mieć korzyści. No a standardowo to "gumka myszka" czyli wymazywanie w kimś pamięci kodowań misji od nich itd. Specjaliści w hipnozach.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-05-07, 15:34:51 »
Nie wiem dlaczego te mamy tak się skumały z przedwiecznymi.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-07, 13:09:58 »
Inga ja też, dziś robię sobie kolejną sesję, przedwieczni/galarety mi tam pasożytują na lękach jak nic, no i mamę na pewno znajdę. Gdzie diabeł już nie może tam moja mama może:D [ fajna jest, ale jej pś i nasza karma - do bani]