Jdeałem by było, abyś w momencie, gdy Cię łapią te lęki, gdzieś przysiadł w ustronnym miejscu, przeżył i uwolnił je. Inny sposób, to pomodlić się o uleczenie i czekać na cud, ale nie zawsze działa.

Ja teraz mam taki czas, że postanowiłam pracować z ciałem i być uważna na wszystkie jego sygnały, po basenie i masażu tak mi się dużo rusza rzecay, że wracając do domu, po drodze takie mi wyłażą emocje, że przysiadam na łąwce i na bieżąco przepracowuje, są to głównie tematy z wczesnego dzieciństwa, lęki, napięcia, poczucie bycia niekochaną i odrzucaną itp... , ale potem coraz większa ulga.