Fajny wątek:)
Moja córka ma 10 lat, przepracowałam dzieki Niej bardzo wiele jako matka DDA, czasami powielając błedy własnych rodziców. Rodzicielstwo rzeczywiście może mieć swoje blaski i cienie, dziecko to odrębna istotka, która do pewnego czasu jest zupełnie zależna od Nas, naszych problemów, emocji, dziecko doskonale to czuje i na swój sposób przeżywa, szczególnie jak uzdrawia się własne dzieciństwo i pojawiają się różne emocje, a poza tym też ma swoją karmę.
Po rozwodzie moja córka stała się bardzo agresywna, miała w sobie mnóstwo pretensji, żalu, obwiniała mnie za rozpad małżeństwa, były to momenty bardzo bolesne i dla Niej i dla mnie, nie były to fajne momenty dla Nas. We mnie wtedy pojawiała sie niesprawiedliwość - dlaczego były mąż niczym nie musi się zajmować, ma swoje życie (nawet mu trochę zazdrościłam, że ma tą wolnośc) a Ona mnie za wszystko wini. Na ten czas tez od siebie się odciełam , bo tak było dla mnie prościej, by skupić cała uwagę na córce, a nie zajmować sie sobą. Wtedy też bardzo dużo rozmawiałam z Nia o emocjach, starałam uczyć ja rozpoznawać je i uwalniać się od nich. Pamiętam jak do balonika wrzuciłam mąki, pomolowałam na nim oczka i buźkę, jak czuła złość to mogła ściskach balonik, niestety balonik okazał się zbyt słaby i szybko pękał, wtedy pozostawała poduszka. Ten czas minął na szczęście
Kolejnym etapem było zapisanie się na różne warsztaty porozumienia bez przemocy, bardzo nurtował mnie ten temat, nie dawałam kar mojej córce, nie krzyczałam, ale w głebi czułam, że coś jest nie tak. Dowiedziałam się tam i ucze sie w dalszym ciagu, że takie słowa jak Ty zawsze, Ty nigdy - to też przemoc.
Moja córka mimo 10 lat bardzo szybko zaczeła dojrzewać, pokazując mi tym samym mój problem – kobiecość. Przez długi czas pracowałyśmy na tym samym poziomie, Ona nienawidziła swojego ciała – ja również, wtedy ją i siebie uczyłąm szacunku do ciała, bycia dumną swojego ciałą, po każdej kąpieli dopieszczania i dbania, wsłuchiwania się w jego potrzeby,
Teraz natomiast córka zadaje mi mnóstwo pytań na temat mężczyzn, ile miałąm mężczyzn, jak się miłośc wyznaje, czy miałąm liste kogo najbardziej a kogo najmniej kochałam, mi tu złość wywala na mężczyzn a Ona mi bliskość wskazuje. Daje jej prowo do własnej wizji o mężczyznach, nigdy źle o mężczyznach nie mówie (wolę sobie EFT zrobić, to co moje nie jest jej). Nie wywołuje żadnej presji na Niej by lubiłą to czy tamto, daje jej prawo być taka jaką chce być.
Myślę, że dla matki jest ogromną satysfakcją, kiedy dziecko zwierza się z własnych problemów(to taki dowod dla mnie , że jestem komuś potrzebna, dla kogoś ważna, że ufa mi i wie, że może na mnie w każdej sytuacji liczyć). Wraz z wiekiem trzeba też wyznaczać jasne granice, moja córka musiała się nauczyć, że jak idziemy na zakupy, to może sobie pozwolić na to co jest ustalone przed wyjściem, że lekcje może odrabiać w swoim pokoju a do godziny 20. 30 jestem do jej dyspozycji można powiedzieć, by pomóc jej w lekcjach, to chyba było największym wyzwaniem, musiałam troche jak zdartej płyty konsekwentnie powtarzać, że po 20. 30 mam czas dla siebie:)
Wspaniale jest patrzec jak daje się zycie małej istotce, te wszystkie jej etapy rozwoju w poszczególnych latach, teraz taki etap małęj kobietki, która w domu można ściskać, całować, a przy szkole mówi mamo, nie całuj mnie bo to obciach:) No i jak o 22 słysze mamo na juto trzeba do szkoły kolorowy papier:P
A co do samego rozwoju to na początku córka bardzo przeszkadzała mi w medytacji, póżniej trochę sama też ze mną medytowała, niestety nie wytrzymywała zbyt długo więc trzeba było jasno określić, o której medytuję Pamietam też jak znajdywała mój zeszyt z afirmacjami śmiała się z tego co pisałam:) Uczę ją modlitwy do Boga. Ja nastawiam się na bardzo pozytywne relacje z moją córką oparte na zaufaniu, wzajemnym zrozumieniu, wolności, wsparciu, uczciwości, otwartości, bliskości, miłości, szacunku, radości , bezpieczeństwie:)
Ostatnio córka zaraziła mnie pasją do grania na gitarze i śpiewania:)
Lilliole
Moja córka tez byłą dla mnie bodźcem żeby zrobić coś ze soba:) A ile lat ma Twoja córka? - Ja przy swojej mam czas po 20.30, ale czasami trudno powiedzieć, że to czas tylko dla mnie jak przychodzi i ma 1000- ce pytań:)