Mi się czasem załącza jak ktoś mnie atakuje taki klimat, że muszę uratować swój honor, czyli udowodnić, że wygram, jestem silniejsza.
Może to jeszcze jakieś samurajskie klimaty. Bo jeśli bym tego nie zrobiła, to zostane oceniona jako mało wartościowa i taka której inni mogą bezkarnie dowalać.
Te wszystkie szkoły walki to na braku świadomości bezpieczeństwa bazują. Jak się to przepracuje, to nie ma się na czym trzymać reszta.
Komuś się udało:)?
Witek
"Pracuję z tematem szacunku (jeszcze mi się nie zdarzyło wcześniej, mimo iluś lat pracy nad sobą

) i wszystko blisko z pewnymi wyjątkami, kręci się wokół środowisk magicznych, prób uzyskania tam posłuchu, poparcia, aprobaty do przedstawiania swoich poglądów. Uzyskiwanie szacunku u magów

Z magiem nie wygra nie-mag. Tylko po co ja się o przestrzeń życiową dla siebie kłócę z magami ?

"
To mam coś podobnego jeszcze. Rzadko bardzo spotykam takie osoby, ale jak byłam nastolatką, to mi się to mocno odpalało. I teraz poczułam, że nie do końca przepracowane. Bardzo mnie rusza pogarda jaką wysyłają mi osoby z taką karmą.