Autor Wątek: Karma maga  (Przeczytany 12817 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-04-30, 09:13:22 »
Mi się czasem załącza jak ktoś mnie atakuje taki klimat, że muszę uratować swój honor, czyli udowodnić, że wygram, jestem silniejsza.
Może to jeszcze jakieś samurajskie klimaty. Bo jeśli bym tego nie zrobiła, to zostane oceniona jako mało wartościowa i taka której inni mogą bezkarnie dowalać.

Te wszystkie szkoły walki to na braku świadomości bezpieczeństwa bazują. Jak się to przepracuje, to nie ma się na czym trzymać reszta.
Komuś się udało:)?


Witek

"Pracuję z tematem szacunku (jeszcze mi się nie zdarzyło wcześniej, mimo iluś lat pracy nad sobą :) ) i wszystko blisko z pewnymi wyjątkami, kręci się wokół środowisk magicznych, prób uzyskania tam posłuchu, poparcia, aprobaty do przedstawiania swoich poglądów. Uzyskiwanie szacunku u magów :) Z magiem nie wygra nie-mag. Tylko po co ja się o przestrzeń życiową dla siebie kłócę z magami ? :)"

To mam coś podobnego jeszcze. Rzadko bardzo spotykam takie osoby, ale jak byłam nastolatką, to mi się to mocno odpalało.  I teraz poczułam, że nie do końca przepracowane. Bardzo mnie rusza pogarda jaką wysyłają mi osoby z taką karmą.
« Ostatnia zmiana: 2014-04-30, 09:16:50 wysłana przez Laka »

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-04-30, 07:40:17 »
Pracuję z tematem szacunku (jeszcze mi się nie zdarzyło wcześniej, mimo iluś lat pracy nad sobą :) ) i wszystko blisko z pewnymi wyjątkami, kręci się wokół środowisk magicznych, prób uzyskania tam posłuchu, poparcia, aprobaty do przedstawiania swoich poglądów. Uzyskiwanie szacunku u magów :) Z magiem nie wygra nie-mag. Tylko po co ja się o przestrzeń życiową dla siebie kłócę z magami ? :)

Przypomina mi się też jak byłem dzieckiem i jak się próbowałem wepchnąć w kolejkę do sklepu w takim pół-barze bo się wcześniej nauczyłem że wszyscy się pchają do szkolnego sklepika. Szoku po tym doznałem jak nie mało :)
Witek D

kiedyś mi się przypomniały nauki otrzymane jako adept sztuk walki.
Mój mistrz powiedział mi na odchodne coś takiego:

- " jesteś najlepszy , będziesz wygrywał dopóty dopóki nie spotkasz tego który zszedł na Ziemię aby zawsze wygrywać"
- zapytałam "dlaczego i z nim nie wygram skoro jestem najlepszy" ,
- wtedy on mi odpowiedział " bo aby ktoś zawsze mógł wygrywać muszą być przegrani" ,
- "to co ma robić , poddać się ? " - zapytałam wtedy,
- a mistrz odpowiedział "po prostu odejdź - wtedy wygrasz "

jak możesz się domyślić nie posłuchałam mistrza :) i przegrałam z kimś kto nie był nawet w 10% tak przygotowany za to potrafił stosować magiczne sztuczki

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-04-29, 23:26:38 »
Pracuję z tematem szacunku (jeszcze mi się nie zdarzyło wcześniej, mimo iluś lat pracy nad sobą :) ) i wszystko blisko z pewnymi wyjątkami, kręci się wokół środowisk magicznych, prób uzyskania tam posłuchu, poparcia, aprobaty do przedstawiania swoich poglądów. Uzyskiwanie szacunku u magów :) Z magiem nie wygra nie-mag. Tylko po co ja się o przestrzeń życiową dla siebie kłócę z magami ? :)

Przypomina mi się też jak byłem dzieckiem i jak się próbowałem wepchnąć w kolejkę do sklepu w takim pół-barze bo się wcześniej nauczyłem że wszyscy się pchają do szkolnego sklepika. Szoku po tym doznałem jak nie mało :)
« Ostatnia zmiana: 2014-04-29, 23:48:33 wysłana przez Witek D. »

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-04-23, 16:31:21 »
Pokrzyczały i puściły:) Fajnie

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-23, 12:25:48 »
Dzisiaj rano pokłóciłam się ze swoją matką. I to dość ostro. I chyba po raz pierwszy nie poczułam ataków energetycznych przy tej kłótni. A co najdziwniejsze, że jakieś 10 minut po kłótni znowu się spotkałyśmy to obie wybuchłyśmy śmiechem. I tyle. I każda poszła w swoja stronę.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-25, 12:43:39 »
To co innego,w medytacjach przewodnikiem jest Darek :)

Mariomar

  • Gość
[#]   « 2013-03-25, 10:16:20 »
Tak, to trzeba odesłać, na razie nie ma co medytować bo zgłosi ci się pełno istot podających się za Boga, opiekunów itd.
Będzie dobrze:)

Ola, to w takim razie zalecasz mi odstawienie również słuchania medytacji na płytkach CD? Bo ja w zasadzie traktuję je jak mówienie dekretów na głos z zamkniętymi oczami - no, medytacjami to one w moim wykonaniu nie są.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-25, 07:57:33 »
Marylka,
 trzymam kciuki za ciebie kochana :)
Sama wiem jak to jest. Niby się wie o co chodzi, ale w trudnych sytuacjach i tak się wchodzi w  "stare koleiny" :)

dscorpio10
dobrze mówisz, przeważnie pomaganie ofierze (rozwiązywanie za nią problemów) ugruntowuje ją tylko w roli ofiary.
A co to znaczy wg ciebie zły człowiek?

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-03-24, 23:26:37 »
Wyjasnienie jest proste ale temat tez mnie interesowal przez wiele lat. Jak czlowiek widzi wielka niesprawiedliwosc to chce ingerowac. U mnie tak bylo dopuki nie uswiadomilem sobie ze w pomaganiu ofiarom chodzi mi o to by one zajely sie moim zyciem i rozwiazaly moje problemy tak jak ja rozwiazalem ich problemy. Druga sprawa to bylo u mnie odgrywanie ostatniego sprawiedliwego by moc dalej walczyc bez poczucia winy ze krzywdze niewinnych. Wlasciwie calkiem proste rzeczy niestety za bardzo pielegnowalem w sobie moj obraz dobrego czlowieka i nie potrafilem sie przyznac do tego ze mam wiele negatywnych cech charakteru :) Ostatnio w koncu zaakceptowalem swoja zla strone i moglem sobie w koncu powiedziec - jestem zlym czlowiekiem i sie tego nie wstydze :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 20:11:03 »
Iustitia,
mam . Wierz mi, mam. I nie uciekam od tu i teraz ! Nie , na pewno nie .
A z 2 WW to był przykład , żeby zapytać co robić w pewnych przypadkach :)
A tak w ogóle , jak już o nazistach mowa, to znam osobę, która pracuje w budynku, w którym była posądzona, oskarżona i skazana. Sytuacja obecna jest dość podobna tylko naziści wygladają ciut inaczej. Myślę, że ta osoba sobie poradzi z Bożą pomocą :)
Ale to już naprawdę na marginesie :)

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-03-24, 19:59:05 »
Marylka
Ty naprawdę nie masz większych problemów niż historie sprzed 60 lat? czy tylko wiejesz od teraźniejszości?
apropos-hitlerowcy dowiezieni do Norymbergii wchodzili na salę sądową i od progu mowili, że przyznaja sie do wszystkiego tylko zeby ich nie torturowac, a Polacy mordowali nie tylko w Jedwabnem

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 19:53:59 »
Lilliole,
Dzieki.
 W sumie to jest proste jak drut kolczasty : "Jak się da sobie wolność OD ofiar, im ZWRÓCI wolność, i na koniec POWIERZY WSZYSTKO DOBREMU BOGU , to w końcu musi coś
pi . . . ruszyć w dobrym kierunku ! :)
Wiemy o tym , ale jak sytuacja na nowo , over and over again , wkurzy , to potrzeba rady z boku od dobrych istot ,  w sensie - z Aniołkowa :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 19:42:37 »
Fakt. Prawda.
Ja zawsze powtarzam, że jedni na wojnie giną a inni się bogacą.
W sumie chodzi mi o pomoc głównie dzieciom, bo małe ( maja swoje intencje , etc)- ale gdy wołają o pomoc, a są małe to tak jakby  mają marne szanse.
I ta druga sprawa, która mnie w sumie niepokoi. Jak to się dzieje, że bestie stosunkowo długo żyją i do tego powodzi im się ??? Zasilanie złą energią daje taki power ? A karma ? Dopiero w nastepnym wcieleniu ? Well. . .
W sumie , olał i to ciepłym moczem te pierdzielone strzygostwo i różnych gangsterów, ale jest to zastanawiające . 

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-03-24, 19:18:50 »
Z rodzina trudno, ale jesli to dotyczy np nie twoich najbliższych układów w których możesz zmieniać rzeczywistość poprzez zmianę swoich intencji [ np w związku małżeńskim ze strzygom, wziąść rozwód] to nie możesz decydować, czuc się odpowiedzialna za to co sobie wybrali inni. To są ich warunki wcielenia i to przede wszystkim jest ich karma. Ty masz swoje warunki wcielenia i jakbyś miała inaczej w karmie to byś sie nie znalazła w takiej rodzinnej strukturze/ to bys sie nieznalazła w obozie koncentracyjnym/ to by nie przesluchiwali sie na Pawiaku itd itp...apropo nazizmu. Dlatego wazne jest dowiedziec się co cie wiąże z tymi strzygami ze nie mozesz im popuścić, darować, uwolnic siebie od nich.
2 wojna byla, jedni Polacy umierali w torturach a innym udało się bezpiecznie przetrwać. myślę ze moja WJ nie podpowiadałaby mi ze mam iśc na prokuraturę w związku z wojną. Raczej pomyślałabym w odpowiednim momencie o emigracji lub znalazlabym sie w innym bezpiecznym miejscu. :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-03-24, 18:11:43 »
Dziękuję Olgo, bardzo ci dziękuję za mądre , jak zawsze :)   słowa wsparcia .
Tylko ja ciagle mam niedosyt , jeżeli chodzi o odp na pytanie  ,  nie CZY lecz KIEDY puścić.
Czy najpierw pozajmować się tym trochę - nie wiem jak , teraz teoretyzuję - a potem puścić ?
Czy jak się takie różne rzeczy widzi , to  OD RAZU dać sobie spokój.
Oczywiście gdy coś dotyczy rodziny - rzecz MEGA TRUDNA .

Np 2 wojna światowa, naziści, etc . Widzimy co robią, a mamy obecny poziom świadomości.
I ? Co robimy ? 
Na prokuraturę, policję, do ksiedza ( ups) - nie da rady. Więc co ? 
Oczyszczamy SWOJE INTENCJE ? Żeby NIE BYĆ  w tym ?