Autor Wątek: Gospodarka i ekonomia różnych krajów  (Przeczytany 91880 razy)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-08-18, 20:22:27 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-08-18, 06:50:54 »
Dlaczego Polacy to biedacy? Przedsiębiorca z Nowego Sącza pokazuje, jak firmy z Unii niszczą konkurencję
http://innpoland.pl/128387,zagraniczne-montownie-pozostawiaja-w-polsce-zaledwie-2-7-proc-zyskow-dlatego-wciaz-zarabiamy-mniej-niz-na-zachodzie

Niemcy chcą polskich Ursusów, ale urzędnicy im na to nie pozwalają
http://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/niemcy-chca-polskich-ursusow-ale-urzednicy,2,0,2085890.html

Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
https://kefir2010.wordpress.com/2016/05/23/czemu-zarabiamy-4-x-mniej-niz-niemcy-przy-identycznych-cenach-odpowiedz-jest-zaskakujaca/

Oczywiście UE ma TEORETYCZNIE zapewniać równość, wolną konkurencję i uczciwą grę rynkową. Aż strach pomyślec, co by się działo, gdyby udało się powołać do życia suropejskie SuperPaństwo! Chyba bylibyśmy niewolnikami u siebie i utracili nawet możliwości samodzielnej sprzedaży poza UE!

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-13, 21:26:31 »
https://www.theguardian.com/environment/2016/jul/13/us-food-waste-ugly-fruit-vegetables-perfect?CMP=share_btn_tw

Wg niektórych badań połowa żywności obsługującej rynek amerykański się marnuje. Jakby policzyć że amerykanie żrą 3 razy więcej niż trzeba to marnuje się znacznie więcej :-)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-07-11, 22:01:32 »
Neoliberalizm - Wywłaszczanie Społeczności
https://www.youtube.com/watch?v=8l9eeh0-2lE

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-07-11, 14:15:20 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-07-09, 22:30:59 »
chyba sobie nie przypomnę :-)
generalnie to ludzie wytworzyli tez wskaźnik HDI zamiast PKB ale w większości prawie pokrywa sie on z PKB w tym sensie że bogate kraje mają wyższe HDI niż biedne

W Bhutanie mają "szczęśliwość narodową brutto" i wyliczają ją w bardzo wymyślny sposób :-)

maryna

  • Wiadomości: 123
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-07-09, 21:37:34 »
Mariusz

Czy to nie Ciebie w którymś wątku czytałam (stare posty) gdzie krytykowałeś PKB jako miarę dobrobytu / stanu gospodarki i proponowałeś w zamian coś innego, co bardziej oddaje rzeczywistość?

Czy mógłbyś  przypomnieć gdzie to było albo o co konkretnie chodziło? Interesuje mnie temat. Dzięki.

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2016-06-08, 19:19:19 »
zamienił stryjek neoliberalizm na narodowy socjalizm

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-06-08, 12:26:10 »
http://www.krytykapolityczna.pl/felietony/20160502/panama-papers-zaproszeniem-do-likwidacji-rajow-podatkowych


'Brytyjczycy kontrolują dziś najpotężniejszą w historii sieć instytucji finansowych i rajów podatkowych, która z ideałami gospodarczego liberalizmu, wolnego handlu czy w ogóle kapitalizmu ma niewiele wspólnego”. I jeszcze: „Połowa z 300 tys. firm założonych przez panamskich prawników ma swoje adresy na Brytyjskich Wyspach Dziewiczych. Zacumowało tu 600 mld dol.”
 
Skoro w USA i w Wielkiej Brytanii są raje podatkowe, to jak te dwa kraje mają zwalczać ideę rajów podatkowych?
 
Mało tego, wielu moich kolegów twierdzi, że dopóki króluje nadmierny fiskalizm, takie historie będą się powtarzać (sic!). Ja uważam, że takie twierdzenie to po prostu bezczelność, ale alibi dają znakomite. Podatki od 30 lat spadają. Podatki dla zamożnych, nie dla mniej zarabiających.
 
Wystarczy spojrzeć na Stany Zjednoczone (w innych krajach wyglądało to podobnie).
 
W latach 1940–1965 podatek od osób fizycznych (nasz PIT) przekraczał… 80 proc. (tak!), a w latach 1950–1964 wynosił 90 proc.
 
W latach 1950–1978 podatek dochodowy od firm (nasz CIT) wynosił około 50 proc. Teraz oba zeszły w okolice 35 proc., a i tak większość płaci dużo mniej. Najniższe dochody opodatkowane były w latach 1945–1964 podatkiem 20 proc., a teraz 10 procent.
 
Zamożni (nie bogaci, bo ci unikają podatków) zyskali 55 punktów procentowych, a ubodzy 10 punktów procentowych. Pamiętać trzeba, że okres 1946–1975 Francuzi określają mianem Les Trente Glorieuses (w wolnym tłumaczeniu – trzydzieści wspaniałych lat). I był to okres wspaniały nie tylko dla Francji, ale dla całego świata kapitalistycznego naszej cywilizacji. Wtedy to klasa średnia miała się najlepiej, bogaciła się i żyła w poczuciu ekonomicznego bezpieczeństwa. Potem nastała era reaganomiki i thatcheryzmu, podatki gwałtownie spadły, bezpieczeństwo znikło, a realne płace stanęły praktycznie w miejscu.
 
Zamożnym ludziom i firmom było jak widać mało. Jeśli można nie płacić 35 proc. to dlaczego z tego nie skorzystać? Stąd ucieczki do rajów i różne „optymalizacje podatkowe”, które ja uważam za co prawda zgodne z prawem, ale głęboko niemoralne.
 
A mówienie o patriotyzmie, kiedy nie płaci się podatków we własnym kraju, uważam za hipokryzję.
 
Gdyby naprawdę chciano zlikwidować raje podatkowe, to zrobiono by to błyskawicznie i bez problemów. Nie trzeba by było zgody krajów G-20, czy nawet G-8. Wystarczyłoby, żeby USA, UE, Wielka Brytania (niby w UE, ale tak naprawdę poza nią), Japonia i Chiny podjęły decyzję o nieobsługiwaniu przez ich systemy bankowe pieniędzy pochodzących z krajów wpisanych na listę rajów podatkowych, żeby takie raje znikły bez śladu. Ale (i tu pytanie retoryczne) jak USA i Wielka Brytania mają się wpisać same na taką listę?'"

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-06-08, 11:53:07 »
Świetny artykuł o neoliberaliźmie i o dziwo z interii.
http://fakty.interia.pl/tylko-u-nas/news-oszukal-mnie-ronald-reagan,nId,2214857

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-04, 11:18:16 »
Głównym założeniem UE jest integracja. Teoretycznie przyjmuje się też zasadę konkurencyjnosci czynników ekonomicznych. To w teorii. W praktyce Niemcy i Francja stosują interwencjonizm państwowy w celu chronienia swojego rynku przed lepszymi i tańszymi produktami z Polski.
Niemcy blokują Ursusa! Berlin wypowiedział otwartą wojnę gospodarczą polskiemu producentowi!
http://parezja.pl/niemcy-blokuja-ursusa-berlin-wypowiedzial-otwarta-wojne-gospodarcza-polskiemu-producentowi/

Praktyka unijna jest taka, że mamy równe szanse, ale tylko teoretycznie. Mamy też równe ceny, ale znacznie niższe zarobki. No i mamy obowiązki równe z tymi, których stać na znacznie więcej!
Do naszych obowiązków za rządu PO doszło dodatkowo ratowanie strefy Euro, choć Polska do niej nie należy!

ontoja

  • Wiadomości: 1 228
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-05-05, 22:49:27 »
Trzeba też zauważyć ,że koszty życia w krajach ,których lepiej się zarabia są wyższe .Nie wiem jak w Niemczech ale wiem ja w Anglii .Tam wynajem mieszkania to jest 600 -800 funtów.Może jedzenie i ciuchy kupowane w tanich marketach są porównywalne cenowo z tym co w Polsce, ale jak już pójść do restauracji to się robi duża różnica .Jak taka przykładowa sklepowa żyje sobie normalnie a nie ściubi ile może, żeby wrócić do kraju, to ma tyle co na życie .Może łatwiejsze ,może trochę lżejsze, ale jednak nie ma wielkiej przepaści w standardzie życia .Szczerze mówiąc jeśli w Polsce dwie osoby pracują i zarabiają po te choćby 2,5 tys. w niedużym mieście to moim zdaniem żyje im się może i lepiej niż tej przykładowej sklepowej w Anglii.
« Ostatnia zmiana: 2016-05-05, 22:53:23 wysłana przez ontoja »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-05-05, 11:07:11 »
Mariusz
 Eksport na takich warunkach, to jest rozwiązanie :)

Niedawno opowiadał mi znajomy, jak to jego znajomi obniżyli koszty produkcji.
Przejęli firmę w złym stanie i z "dobrodziejstwem inwentarza", czyli prawami pracowniczymi.
Następnie przenieśli całą produkcję do 1/3 hali. 2/3 hali odcięli nową ścianą. W 1/3, gdzie zagęszczono produkcję, dokonano izolacji termicznej wszystkich ścian. Koszty ogrzewania spadły nie o 2/3, ale prawie o 90%!
Jak się chce, to się da!

Daniel

  • Gość
[#]   « 2016-05-05, 07:14:24 »
Mariusz
"Ja nie wierzę ani w wolny rynek, ani w socjalizm."

Ani jednego, ani drugiego wariantu nigdzie juz chyba, w ideologicznie czystej postaci, nigdzie na swiecie nie doswiadczysz. Nawet ostatnie ostoje komunizmu jak Kuba otwieraja sie na wolny rynek, a ciekawostka w ogole jest Wietnam czy Chiny, gdzie nadal masz cenzure i jedyna milosciwie panujaca partie, ale jednoczesnie, gospodarka jest (prawie) wolnorynkowa i daleko jej do centralnie planowanego idealu. Podobnie tez w druga strone - Szwecja czy Norwegia to kraje wolnorynkowe, ale przypominajace socjalistyczne tak bardzo, ze jakby Lenin to widzial, to pewnie powstalby z grobu ;)

Leszek,
Sam sobie odpowiedziales ;)

"Skąd taka płacowa przepaść? Kasjerka w niemieckim Lidlu zarabia równowartość 8 tys. zł brutto. Kasjerka w Biedronce zarabia jedynie 2,3 tys. zł brutto..."

No wlasnie ->

"Jednak ze względu na powszechną bidę, nie mogę podnieść cen"

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-05-04, 17:59:12 »
To nowy właściciel FSM dał d**py bo mógł przecież zatrudnić na 5 dni w tyg i jedną zmianę i dać pare dni wolnego i mieć jednocześnie wieksza wydajność !! :-D Może chodzi o to, że pracownicy na nocnej zmianie ledwo trzymają sie na nogach - nie wiem? :-)

Co do naszej produkcji w Niemczech to -
1/ godzinowy koszt pracy w Niemczech jest faktycznie znacznie większy ale
2/ stanowi on tylko pewien procent kosztów w ogóle do których zaliczają sie jeszcze koszty maszyn, papieru, farb drukarskich itp itd. A te pozostałe koszty duży producent może skutecznie ograniczać na różne sposoby choćby może negocjowac niższe ceny u dostawców, eliminowac pośredników. W Niemczech też korzystali na tym że zakupy maszyn na kredyt były tańsze bo oprocentowanie kredytów było i jest znacznie niższe ze względu na niższą inflację.
3/ no i nie jestem przekonany czy aby na pewno to były takie same maszyny. Lepsze maszyny daja znacznie większą wydajność co znacznie zmniejsza znaczenie osobowych kosztów pracy. Ale nawet na takich samych maszynach wydajność w firmie A może być sporo większa niz w firmie B. Polacy są mistrzami w "szanowaniu roboty" co oznacza mniej więcej że pracują tak żeby cały czas była robota. Powiedzmy wykładają książki na półkę pojedynczo przez pół godziny nawet jak mogliby to samo zrobić wykładając po 10 na raz w 6 minut. Tylko trzeba to robić jak szef nie widzi :-D
4 / ważna różnica jest jeszcze w VAT. Jak się eksportuje to dostaje się zwrot wszystkich zapłaconych wcześniej podatków pośrednich co daje dość dziwny rezultat bo oznacza, że Niemcy moga zaproponowac Polakom ceny których nie moga zaproponować odbiorcom w Niemczech. I podobnie maja firmy w Polsce.