Autor Wątek: Tulia zaprasza - analizy duchowe z wykorzystaniem kart  (Przeczytany 34445 razy)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-31, 08:46:56 »
Teraz gdy czegoś chcę, to nie nazywam tego marzeniem, tylko celem:)

:-) pamiętam, że na wakacjach w Gąskach przerabiałam temat marzeń i sie dogrzebałam tego, że dla mnie marzenia to rzeczy nieosiągalne takie pisanie na chmurce. I sobie zmieniłam podejście do marzeń - robie podobnie jak Ty Laka - marzenia to dla mnie po prostu plany, które jeszcze nie przeszły do etapu realizacji;-) Zatem mam swoje marzenia, które wiem, że zamienią się w plany/cele gdy przyjdzie na to czas;-)))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2013-05-31, 00:26:26 »
Tulia
Podoba mi się Twój post. Ja do moich marzeń podchodzę tak, że wiem że one nie są końcem, i że kiedy je zrealizuję to będę chciał robić coś innego. Ale mimo to chcę je realizować i realizuję nawet te które nie brzmią dla innych racjonalnie (teraz chcę mieszkać nad morzem i to jest dla mnie priorytet nad wszystko;)) ) bo to kształtuje moją dusze, i też sprawia że moje kolejne marzenia są inne, mądrzejsze :))

Choć na pewno mieszkanie nad morzem będzie mnie cieszyć, do momentu aż się skończy lato. Kiedy poczuję się spełniony, to przyjdzie mi coś fajniejszego, ambitniejszego, a to spełnienie będzie motorem do realizacji następnego.

Czasem marzenia mi się nie spełniają. Wtedy zajmuje mi trochę czasu żeby się zatrzymać, wyciągnąć wnioski, trudniej mi się przekonać do ustalenia następnego marzenia w podobnej kategorii zamiast poprzedniego. Jeśli coś się nie spełnia, to znaczy że źle do tego podchodziłem i że musze zmienić podejście do marzenia.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-31, 00:30:29 wysłana przez Sebastian »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-30, 23:39:38 »
Tulia

Fajny post:)

Dla mnie ostatnio spełnieniem marzenia jest przejawianie się tak jak pragnie moja dusza- tego co jest jej rdzeniem:)
Nie mam jakiś takich materialnych MARZEŃ, które oczekuję że dadzą mi szczęście.
Zdaję sobie sprawę, że gdziekolwiek nie pojadę zabieram siebie ze sobą. Co innego gdy zmiana miejsca
wynika naturalnie, jako efekt urzeczywistnienia, jest jakby materialnym przejawem tego na co jest się gotowym. Piszę o tym dlatego, że kiedyś wierzyłam, że gdy zmienię miejsce pobytu, otoczenie, to będzie mi lepiej, a to takie złudzenie. Czasem marzenia mogą być ucieczką od siebie, takim ubzduraniem sobie, że coś z zewnątrz da nam szczęście, gdy jesteśmy na nie zamknięci w środku.
Teraz gdy czegoś chcę, to nie nazywam tego marzeniem, tylko celem:)

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-30, 18:20:53 »
Tulia, lubię to :)

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-30, 18:07:37 »
Tulia, Dzięki za ten post . Bardzo ważne sprawy poruszyłaś zw ze spełnianiem marzeń.
Jak to ujęłaś : spełnienie marzeń powinno być początkiem radości, która trwa ! A nie tylko odfajkowaniem zadania na liście.
Do niedawna tak traktowałam moje zadania życiowe - o marzeniach to już nawet nie myślałam - odfajkowywałam. Bo trzeba było. Bo tyyyyle tego było, etc.

A poza tym Leszek zawsze mówi :"Kreuj i przewiduj skutki" :)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-30, 14:37:13 »
Cele życiowe

Obejrzałm właśnie film Droga życia o pielgrzymce do Santiago de compostella - polecam. Przy okazji naszły mnie przemyślenia na temat naszych celi życiowych jakie sobie ustalamy i marzeń jakie chcemy spełnić. Czy mówimy o celach czy o marzeniach ważne byśmy wiedzieli po co nam one są i abyśmy wiedzieli co zrobić jak już te cele osiągniemy a marzenia spełnimy. Dlaczego to ważne? Bo spełnienie marzeń i osiągnięcie celi życiowych często zajmuje nam dużo czasu - długa wiedzie do nich droga. Droga w trakcie której wiele się dzieje, wiele się uczymy, poznajemy nowych ludzi i rozwijamy się wewnętrznie. Kiedy więc docieramy do kresu tej drogi - czyli realizujemy cel albo spełniamy marzenie - trzeba wiedzieć co dalej. Bo z jednej strony - droga do celu jest niesamowitym przeżyciem i wartością samą w sobie a z drugiej trzeba się umieć cieszyć osiągnięciem celu i spełnieniem marzenia.

Przykłady - moja siostra w ostatni weekend przebiegła półmaraton. Przygotowywała się do niego długo i przygotowania były dla niej fajne i sprawiały jej radość. Półmaraton jednak jak się okazało - już nie. Przebiegła go - a i owszem - osiągnęła cel jaki założyła. Ale po ukończeniu biegu powiedziała, że to była głupota i że nigdy więcej. Zapewne było w tym trochę zmęczenia ale brzmiało to zupełnie szczerze. Zatem droga do celu była fajna ale już sam cel - chyba nie przemyślany bo radości jej nie sprawił....

Przykład drugi - wiele miejsc na świecie zwiedziłam ale zawsze miałam marzenie by zobaczyć na własne oczy Dwunastu Apostołów przy Great Ocean Road w Australii. Zmobilizowałam się, zebrałam kase na podróż, załatwiłam dłuższy urlop i poleciałam do Australii. Na miejscu wykupiłam wycieczkę wzdłuż GOR i pojechałam. Dojechaliśmy do miejsca gdzie można podziwiać Dwunastu Apostołów (już 11 bo 12 się rozsypał) i stanęam na zboczu skały patrząc na wymarzone cuda natury. Patrzyłam na nie, patrzyłam i myślałam - o co mi chodziło? Nic wielkiego - ot 12 (11) skał wystających z morza. Przecież widziałam tyle piekniejszych miejsc..... Spełniłam swoje marzenie ale radości w tym tez nie bylo - bo w sumie nie wiedziałam dlaczego chciałam tam być. Bo w sumie wyszło na to, że wydawało mi się to czymś tak dalekim i nie-osiągalnym że chyba dlatego było "marzeniem". Ale zweryfikowałam swoje podejście do marzeń - wszystko jest osiągalne jeśli się tylko chce - w końcu dotarłam na Great Ocean Road;-) - ale spełnienie marzenia powinno być początkiem ogromnej radości, która trwaaaaaaa a nie tylko odfajkowaniem zadania na liście.

Teraz spełiam swoje marzenia ale dają mi one wiele radości i to trakiej długotrwałej - tylko zanim spełnię marzenie - zastanawiam się po co mi ono jest i co zrobię jak je spełnię;-))))

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-26, 19:58:55 »
Moi Mili

Ulewny deszcz zmusił nas do zmiany planów i przeniesienia kajaków na inny termin - nie smutam jednak bo widocznie tak jest dla nas korzystniej;-)

Dzisiaj Dzień Mamy - zapraszam do przeczytania krótkiego postu w tym temacie - zwłaszcze wszystkie dorosłe już dzieci swoich mam.
(adres bloga pod moim zdjęciem w profilu)

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-24, 10:23:01 »
Naprawili internet;-)))
Wczorajsze wróżby zrobione i wysłane - przepraszam za ten dzienny poślizg.

Dzisiaj się pakuje i wyjeżdzam na weekend na kajaki zatem do niedzieli wieczora nie będę odpisywac na maile.

Trzymajcie kciuki za spokojną i suchą pogodę;-)
Udanego weekendu!

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-23, 21:20:07 »
Tulia przed chwilą do mnie dzwoniła i prosiła, by poinformować, że ma awarie internetu i nie jest w stanie wysłać wróżb osobom, które miały dzisiaj je dostać. Jeśli tylko jutro rano to się zmieni, zaraz nadrobi zaległości. Przeprasza i prosi o cierpliwość :).

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-05-21, 12:49:13 »
Tulia mi przepowiedziała dokładną (co do jednego dnia), datę pewnego oczekiwanego zdarzenia, sprawdziło się :)))). Niesamowita jest :))))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2013-05-20, 21:05:52 »
Oj, żeby to tak łatwo przychodziło ...

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-20, 21:01:17 »
Karta a dzisiejsze moje "bolączki" - Dzieciak;-)

Odpuśc sobie kontrolowanie wszystkiego wokół Ciebie. Odpusć sobie to uporzadkowanie i działanie wg. szablonów ogólnie przyjetych. Przypomnij sobie jak to było gdy byłas/eś dzieciakiem, który robił to co chciał, wtedy kiedy chciał i tak jak chciał. Przypomnij sobie ile w takim swobodnym dzialaniu było radości i przyjemności. Ile cudownych boskich niespodzianek trafiałaś/eś na swojej drodze działając tak kompletnie spontanicznie i radośnie.... Jak trafiasz na jkiś temat, który Cie męczy i nie wiesz jak go ugryźć - zadziałaj jak dzieciak - swobodnie, z radością, może w szalony sposób, może do góry nogami - ale pozwól by energia entuzjazmu, swobody i radości załatwiła sprawę za Ciebie. A potem tylko odbieraj wszystkie cudne niespodzianki jakie się pojawią.

Zatem - radośnie! swobodnie! z dziecięcą fantazją i ufnością w cudowności tego świata!

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-17, 08:44:45 »
Piątkowa inspiracja - Pauza

Zrób sobie przerwę! Nie pędź tak, nie zasuwaj z jednego zajęcia do drugiego - życie to nie wyścigi! Myślisz, że MUSISZ zrobic to i tamto i jeszcze to i jeszcze tamto i jeszcze...... A co jeśli tego nie zrobisz? Albo jesli to zrobisz za godzinkę? Zatrzymaj się dziś i zastanów po co tak pędzisz. Zrób sobie "inwentaryzację" swego ciała - POCZUJ je. Poczuj gdzie jest spięte, gdzie mięśnie krzyczą ze zmęczenia i napięcia..... Czas zrobić sobie przerwę. Usiąść i się zrelaksować. Nawet się położyć - ale nie jak do spania tylko tak na płasko na plecach i rozluźnić każdy zmęczony i zestresowany mięsień. Tak tak - na początku będzie się wydawało, że wszystko jest w porządku ale jak chwile poleżysz to wróci do ciebie CZUCIE ciała, które może być z nerwów przyblokowane. Rozluźniaj mięśnie - niech wszystkie nerwowe "sznurki" którymi się obwiązałaś/łeś się rozpuszczą i pzowolą ciału na luz i swobodę. A potem - zaplanuj sobie kolejna przerwę - zaplanuj czy to bedzie godzina, dzień, dwa dni odpoczynku - konkretnie kiedy, o której i już ciesz się na ten relaks;-))) Przerwy są bardzo ważne - Twoje ciało i Twoja dusza potrzebuje czasu na odpoczynek by mieć więcej siły na dalsze działanie.... Zatem zadanie na dziś - ODPOCZNIJ i POZBĄDŹ się SPIĘĆ

Luzackiego i swobodnego piateczku Kochani!

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2013-05-16, 15:41:59 »
Cieszę się niezmiernie Dziewczyny, że się dobrze dzieje;-)

Przy okazji - własnie wstawiłam obiecany dekret "talentowy" na bloga;-). Nie wiem czy tutaj robić dodatkowy wątek - tyle już tych talenciarskich dekretów było....

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-15, 23:25:49 »
Ja jeszcze czekam na spełnienie - choć właściwie "czekam" nie jest do końca dobrym słowem - bo działam :-))