Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69608 razy)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 17:12:49 »

Ale co tam


no i to daje ruch nad tym ;)
a zdjęcia zajebiaszcze, bo lubisz... :)

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-13, 17:10:55 »
Lynd
przed dwoma laty moj maz wygral 1000 Euro i kupilismy sobie komputer nowy....wiec nieraz cos wpadnie...;)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-13, 16:46:09 »
jeśli    można  co  do  totolotka - znajomy  w  stanie  bardzo  ale  to  bardzo  nietrzeźwym  wytypował  takie  liczby  w  lotto, dzieki  ktorym  wygral  kilkaset  tysiecy  zł

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-13, 16:28:20 »
Ja od poczatku rozwoju duchowego, kiedy to poznalam prawa kreacji, zrobilam zamowienia do wszechswiata m.innymi na meza .....wiem, ze wszystko jest mozliwe.
Kiedy bardzo chcialam miec drugie dziecko ...wygladalo to raczej bez szans......a jedak spelnilo sie moje marzenie.
Wiem, ze moja PS nie jest wolna od blokad i blednych programow, ale prosze modle sie i kreuje i ciesze sie tym co mam ....po prostu czujac wdziecznosc za to co mam prosze o wiecej.....i nie gram w totka regularnie ....tylko dla zabawy....a co by bylo gdybym wygrala te 17 milonow Euro????

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-13, 16:19:39 »
Daniel,
Przypomniałem sobie że ostatnio nie odpisałem, więc -- dzięki za rozmowę :) Dała mi do myślenia. Co do ostatniej wypowiedzi, to ogólnie się zgadzam, po prostu nie widzę możliwości pogodzenia naszych światopoglądów. A o zajęcie pytałem, bo chciałem wiedzieć jakie masz uprzedzenia w temacie (bo wiadomo, każda pliszka swój ogonek chwali).

Jolanta,
Pytanie, ile razy dotychczas Wszechświat wynagrodził Cię totolotkiem. Niestety ludzki umysł ma tendencję do zapominania sytuacji, w których coś nie zadziałało na korzyść tych, w których zadziałało. I pewnie gdyby teraz ktoś napisał na forum że trafił szóstkę w totka, masa ludzi zaczęłaby pewnie wysyłać kupony. Zresztą, wystarczy spojrzeć na to jak ktoś raz na jakiś czas napisze że fajnie, bo trafił trójkę (albo czwórkę) -- tylko nie bierze pod uwagę tego, że do tej pory wysłał już załóżmy 200 kuponów.
Tak naprawdę to ten sam schemat myślenia, na który łapią się ludzie "nierozwojowi", tylko tutaj w "rozwojowych szatkach.
Daniel dobrze mówi z dawaniem nadziei. Nawet niektórzy ludzie mówią wprost, że lubią ten stan, kiedy łudzą się że może tym razem wygrają.

Ja mogę natomiast powiedzieć że mam gwarantowany system gry w totolotka, przynoszący mi średnio, 450 zł więcej na rok niż przeciętnemu graczowi ;))

Inga,
Pytanie tylko, czy ta osoba jest wyjątkiem czy regułą?
Bo można przecież powiedzieć że można palić i żyć długo i zdrowo, jak najstarsza osoba na świecie (rzuciła palenie w wieku 117 lat). Jeśli ktoś jest wybitnym wyjątkiem, jest w stanie poradzić sobie nawet z pewnymi przeszkodami. Nie znaczy to jednak, że te przeszkody są bez znaczenia -- zwłaszcza dla innych.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-13, 16:13:26 »

Inga,
podświadomość to połowa sukcesu. Raz, trzeba mieć inicjatywe i checi do dzialania, dwa wiedzieć, gdzie po ten złom pójść, potem trzeba wiedzieć, co zbierać, następnie trzeba wiedzieć, komu to sprzedać, to wszystko jako niezbędne minimum. Co to jest jeśli nie wiedza i świadomość biznesowa Twoim zdaniem?


A żeby to wiedzieć, to jakie jest potrzebne wykształcenie lub jakie szkolenia?

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 15:59:46 »
Cytuj
nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób to, o czym piszesz odnosi się do tego zdania o Bibli

ok, dzięki za rozmowę  : )

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-12-13, 15:42:15 »
Frisky,
nie mam zielonego pojęcia w jaki sposób to, o czym piszesz odnosi się do tego zdania o Bibli. Polecam apokryfy + badania historyków + rozmowy z tymi, co z poprzednich wcieleń pamiętają Jezusa aby się przekonać, że biedny to on raczej nie był. Do tego, polecam studia nad Biblią aby się przekonać, jak anty-finansowo-pieniężny jest NT. No, w sumie Watykan wyszedł na tym finansowo nieźle, ale w końcu, to oni ten system i tą księgę stworzyli ;)

Dariusz, Jolanta
powodzenia. PS. Napiszcie kiedy wygracie owe miliony ;)

Davvidia,
hehe... wcale mnie to nie dziwi. Natomiast dziwi bardziej, ze niektorzy ludzie na portalach poswieconych rozwojowi jak ten tutaj, wstawiaja komentarze ktorych raczej spodziewalbym sie Onecie czy WP. Myślenie życzeniowe i antyteza rozwoju. Ale co tam, z drugiej strony w dyskusji przydają się takie stwierdzenia aby spojrzeć na różnego rodzaju wzorce.

Inga,
podświadomość to połowa sukcesu. Raz, trzeba mieć inicjatywe i checi do dzialania, dwa wiedzieć, gdzie po ten złom pójść, potem trzeba wiedzieć, co zbierać, następnie trzeba wiedzieć, komu to sprzedać, to wszystko jako niezbędne minimum. Co to jest jeśli nie wiedza i świadomość biznesowa Twoim zdaniem?

Na pocieszenie, zaktualizowałem dzisiaj galerię o zdjęcia z Malediwów, pociesznego oglądania:
https://plus.google.com/photos/112610583426125425700/albums/5956877088034689489

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-13, 12:56:30 »
Żeby dobrze zarabiać wystarczy tylko dobrze ustawiona podświadomość i tyle. Nie trzeba znać żadnych prawideł, mieć szkoleń, wiedzy na temat dobrego prosperowania ani inteligencji. Nie trzeba otwierać swojej firmy. Nie trzeba wychodzić z jakmś nowym towarem do ludzi.
Mój znajomy, zwykły pracownik fizyczny, niewykształcony, mało kumaty pracuje na składowisku odpadów. W międzyczasie, podczas pracy wybiera złom i go sprzedaje mając dziennie 300 - 400 zł dodatkowo. Razem z wypłatą osiąga około 10 000 na miesiąc.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-13, 11:42:33 »
Darek zgadzam sie z Toba...trzeba nieraz sprobowac pomoc swojemu szczesciu.Jesli zagralam w zyciu tylko pare razy i nagle mnie cos inpiruje to sprawdzam, czy to nie Kochany wszechswiat chce mi prezent zrobic;)

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 11:28:58 »
Swoja droga, przypomniales mi, ze dosc dawno temu pomedytowalem sobie w tym temacie, i wyszlo mi jasno, ze takie wydarzenie (wygrana) byloby dla mnie szkodliwe.

Skoto tak Ci wyszło w medytacji to ten temat rzeczywiście jest dla Ciebie zamknięty.
Natomiast oczywiście lepiej działać w ,,tu i teraz" przy pomocy sobie dostępnych środków. Wysyłanie kuponów traktuję jako dodatek.

Ja slyszałam o takim badaniu prawdopodobieństwa, że wyszło iż szybciej można zostać prezydentem USA niż wygrać w totka ;)

Nawet A. Schwarzenegger nie miał szans na prezydenturę w USA bo urodził się poza jego granicami. W takim razie z badania, na które się powołujesz wynika, że łatwiej urodzić się w skórze amerykanina i wygrać wybory prezydenckie niż wygrać w loterii... trochę za dużo tych warunków do spełnienia ;-)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 11:07:55 »

Prawdopobobienstwo wygrania 6-tki w Lotto to o ile kojarze 1 do 14 milionow, prawdopodobienstwo, ze wsrod wygrajacych jest to efekt wewnetrznej samorealizacji podnosi ta szanse do 1 do 100 milionow albo i wyzej. Czyli teoretycznie, 1 do 100 milionow szansy na „samorealizacje” w ten sposob, haha. Nadal sa naiwni, tfu, chetni aby probowac?


Ja slyszałam o takim badaniu prawdopodobieństwa, że wyszło iż szybciej można zostać prezydentem USA niż wygrać w totka ;)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 08:58:37 »
Cytuj
estem generalnie przeciwnikiem korzystania z Biblii jako zrodla inspiracji o bogactwie, bo generalnie – pomijajac ST, z ktorego korzystaja madrze Zydzi w tym temacie – caly NT jest generalnie anty-bogactwu i pieniadzom, jest sporo calkiem glupich tekstow, ktore moim zdaniem, byly efektem manipulacji tych, ktorzy tworzyli owo „swiete” pismo. Tak samo w zyciu nie uwierze, ze Jezus byl biedakiem, pewne historyczne badania w tym temacie wskazuja, ze bylo wprost przeciwnie. Podobnie Budda, ktory wyszedl z bardzo bogatej rodziny.

rozumiem że jesteś bardzo nastawiony na życie w bogactwie, ale to co napisałeś powyżej to jest naginanie rzeczywistości i wątpliwa motywacja : )
u mistrzów obserwuje się dwa zjawiska,  one gdzieś tam zawarte są w tym cytacie, który Ci się spodobał:
1. umiejętność dowolnego kształtowania materii i warunków (kreacji)
2. brak uzależnienia od czegokolwiek na tym świecie, oparte na doświadczaniu tego, że naturą świadomości jest szczęście i spełnienie

bez rozwijania tego drugiego elementu skupienie się jedynie na tym pierwszym w najlepszym razie przeistacza się w rozwój osobisty , a niektórzy przy tym mają tak że najbardziej ich "jarają" pewne fazy, np. nagłego przyrostu energii, stąd gdy dochodzą do pewnego momentu nasycenia ( w bogactwie, związkach, itp.)  zostawiają to i wchodzą na jakiś czas np. w ascezę, żeby potem bardziej poczuć pozytywnego "kopa", inni "zwyczajnie" wiążą np. szczęście i wolność z tym że mają i stąd skupiają się głównie na utrzymywaniu tego czy rozwijaniu, a bo byli biedni i nieszczęśliwi, a teraz są bogaci i szczęśliwi
-  to są wciąż różnego rodzaju formy i przejawy mniej lub bardziej subtelnych uzależnień,  niektórzy demonstrują w tym prawdziwe mistrzostwo w byciu na fali albo w takich czy innych kombinacjach, żeby ciągle czuć się dobrze, mieć i móc... i jest to  często nawet inspirujące, jednak mistrzowie duchowi, którzy nie są uzależnieni od żadnych czynników zewnętrznych, fal wstępujących, stojących  i zstępujących, żyją trochę inaczej i ich nauczanie i przykład skupia się na rozwijaniu drugiego elementu, więc w tym często wskazują, że obecność pierwszego elementu, bywa czasem/często przeszkodą w realizacji drugiego , jak w tym przykładzie z młodzieńcem który się przywiązał do tego co miał i uzależnił od tego swoje szczęście, wolność i co tam jeszcze sobie nałożył na to swoje posiadanie... a chciał do tego jeszcze MIEĆ wieczne szczęście : )
 

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-12-13, 05:53:45 »
Dariusz,
Prawdopobobienstwo wygrania 6-tki w Lotto to o ile kojarze 1 do 14 milionow, prawdopodobienstwo, ze wsrod wygrajacych jest to efekt wewnetrznej samorealizacji podnosi ta szanse do 1 do 100 milionow albo i wyzej. Czyli teoretycznie, 1 do 100 milionow szansy na „samorealizacje” w ten sposob, haha. Nadal sa naiwni, tfu, chetni aby probowac?

W sumie loterie skonstruowano po to, aby dawac ludziom biednym nadzieje na raj, choc w gruncie rzeczy jak kiedys czytalem, wg pewnego badania w USA 70% zwyciezcow traci wszystko w ciagu 7 lat. Oto i stara duchowa prawda, ponizej przypomniana przez kolezanke Davvidie wczesniej, jak wewnatrz tak i na zewnatrz, od wzorcow sie nie ucieknie. Inna sprawa, ze do obracania takimi pieniedzmi trzeba dojrzec, tak samo jak dojrzec do wszystkiego na wyzszych poziomach energetycznych, wowczas bogactwo nastepuje naturalnie i bezproblemowo.

Swoja droga, przypomniales mi, ze dosc dawno temu pomedytowalem sobie w tym temacie, i wyszlo mi jasno, ze takie wydarzenie (wygrana) byloby dla mnie szkodliwe. I choc wydawalo sie to bez sensu, to po jakims czasie zrozumialem, jaka ogromna wartosc ma to, ze nigdy nie wygralem niczego – zamiast liczyc na „lut szczescia”, zdazylem skupic uwage na czyms znacznie wazniejszym – na sobie – i wypracowac w sobie mechanizmy samorealizacji i samospelnienia, zamiast tracic energie na liczenie na szczesliwy traf. I wypracowalem cala mase: pewnosc siebie, wiara we wlasne sily, mozliwosci, zaufanie, wiedza, madrosc finansowa, zaradnosc, otwarcie, itd. – moglbym naprawde dlugo to wyliczac. Te wszystkie rzeczy sa dla mnie znacznie, znacznie wazniejsze, niz wygranie kilku-kilkunastu milionow na loterii. Ba, powiedzialbym zupelnie szczerze, ze wygranie na lotto nie mialoby juz teraz dla mnie najmniejszego znaczenia, bo to co samodzielnie wypracowalem jest absolutnie bezcenne i co wiecej, procentuje nie tylko juz, tu i teraz, ale i bedzie procentowac rowniez w przyszlych wcieleniach.

Dariusz

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Mężczyzna
  • Dariusz Łuszcz
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-13, 00:40:35 »
Jolanta,
Kiedys, dawno temu, uslyszalem bardzo inspirujacy dowcip: „Jaka jest najwieksza orkiestra swiata? Totolotek – jeden beben i kilka milionow cymbalow, ktore graja” i od tamtego czasu nie wyslalem ani jednego kuponu Totolotka ani niczego w tym stylu. IMHO, nie tedy droga do spelnienia, taki nagly i ogromny przyplyw kasy niczego w gruncie rzeczy pozytywnego by nie przysporzyl. Bogactwo, ktore jest efektem osobistego, wewnetrznego rozwoju – tak, ale bogactwo jako „lut szczescia”, watpie aby to dawalo jakiekolwiek korzysci.

Dlaczego zdobycie wielkiej kasy z dnia na dzień ,,niczego w gruncie rzeczy pozytywnego by nie przysporzyło"?
Skąd od razu wiadomo, że taka wygrana nie jest właśnie ,,efektem osobistego, wewnętrznego rozwoju", materializacji marzeń, jakaś tam odmiana dobrej karmy?

Ja bym się cieszył z wysokiej wygranej w loterii, na pewno nie doszukiwał bym się w tym jakiegoś niespełnienia. A to że wielu przechulało niespodziewanie zdobytą fortunę mnie nie odstrasza...to ich problem.
« Ostatnia zmiana: 2013-12-13, 00:44:00 wysłana przez Dariusz »