Autor Wątek: Co oznacza dla Ciebie bogactwo?  (Przeczytany 69485 razy)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-12-12, 23:59:32 »
Davvidia,
"Jak na górze tak na dole - czasami mam wrażenie, że brakuje zrozumienia jak ten świat jest zbudowany."
Brakuje, oj brakuje. Nawet mi brakuje, bo za cholere nie mam pojecia, jakim cudem niektore rzeczy sie w moim zyciu wydarzyly.

Karina,
Ciekawy ten koles Krzysiek, skoro nauczyl sie tajskiego, to raczej mial powod: rozumiem, ze jego panna jest z Tajlandii? ;)

Jolanta,
Kiedys, dawno temu, uslyszalem bardzo inspirujacy dowcip: „Jaka jest najwieksza orkiestra swiata? Totolotek – jeden beben i kilka milionow cymbalow, ktore graja” i od tamtego czasu nie wyslalem ani jednego kuponu Totolotka ani niczego w tym stylu. IMHO, nie tedy droga do spelnienia, taki nagly i ogromny przyplyw kasy niczego w gruncie rzeczy pozytywnego by nie przysporzyl. Bogactwo, ktore jest efektem osobistego, wewnetrznego rozwoju – tak, ale bogactwo jako „lut szczescia”, watpie aby to dawalo jakiekolwiek korzysci.

Atlanta,
No skoro skarbowka tak mowi, to pewnie maja racje, hehe. Z drugiej strony, to dosc przyzwoita kwota, nawet w drogich krajach jak Szwajcaria, Norwegia czy Australia dalo by rade za taki pieniadz rozsadnie pozyc ;)

Frisky,
Jestem generalnie przeciwnikiem korzystania z Biblii jako zrodla inspiracji o bogactwie, bo generalnie – pomijajac ST, z ktorego korzystaja madrze Zydzi w tym temacie – caly NT jest generalnie anty-bogactwu i pieniadzom, jest sporo calkiem glupich tekstow, ktore moim zdaniem, byly efektem manipulacji tych, ktorzy tworzyli owo „swiete” pismo. Tak samo w zyciu nie uwierze, ze Jezus byl biedakiem, pewne historyczne badania w tym temacie wskazuja, ze bylo wprost przeciwnie. Podobnie Budda, ktory wyszedl z bardzo bogatej rodziny.

ALE – calkowicie sie zgadzam z pewnymi aspektami tego co napisales - umiejetnosc opanowania ascezy i wszystkich korzysci jakie ona daje to bardzo, ale to bardzo wazna rzecz do tego, aby w pelni poczuc sie bogatym i szczesliwym. I tu akurat zgodze sie z tym, co napisal sw. Pawel – „Umiem być skromnie zaopatrzony, umiem też mieć obfitość. We wszystkim oraz we wszelkich warunkach poznałem tajemnicę i tego, jak być nasyconym, i tego, jak głodować; jak mieć obfitość i jak cierpieć nędzę”, takie podejscie jest genialne, to calkowite spelnienie i poznanie wszelkich aspektow zarowno biedy jak i bogactwa.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-12, 20:54:44 »
Jolanta 16 i  Inga
-  życzę Wam spełnienia Waszych marzeń celów i planów : ) 

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-12-12, 16:07:33 »
Ja myślę, zgodnie z tym co napisał Frisky, że mozna być biednym i szczęsliwym, oczywiście posiadając to minimum. Biedna już jestem, teraz mi tylko pozostała realizacja bycia szczęśliwą. Ale czy to jest możliwe powiem dopiero wtedy jak się sama przekonam, na własnej skórze.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-12, 15:16:39 »
No i nic nie wygralam w totka ;(

ale mysle, ze jestem bogata wewnetrznie....pieniadze sa potrzebne,...... ale szczescia nie zagwarantuja. Jednak mozna byc bogatym i szczesliwym ....to jest moj cel ha ha

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-12, 14:28:23 »
Jak zachować zrównoważony pogląd na pieniądze? czyli rumburak o bogactwie :

"W książce Happy People (Szczęśliwi ludzie) Jonathan Freedman pisze:
 „Kiedy masz już jakieś źródło dochodów, ilość posiadanych pieniędzy ma niewielkie znaczenie, jeśli chodzi o zapewnianie szczęścia. Powyżej minimum socjalnego zależność między dochodami a szczęściem jest zaskakująco mała”.

"Paweł radził pielęgnować zadowolenie, które przeciwdziała chciwości. Napisał: „Mając więc wyżywienie i odzież oraz schronienie, będziemy z tego zadowoleni” (1 Tymoteusza 6:8). Ten opis wszystkiego, czego naprawdę potrzebujemy — „wyżywienia, odzieży i schronienia” — może się wydawać raczej uproszczony lub naiwny. Wiele osób z przyjemnością ogląda programy telewizyjne, w których pokazuje się sławnych ludzi, mieszkających w luksusowych domach. Nie tędy jednak prowadzi droga do zadowolenia.

Oczywiście od sług Bożych nie wymaga się, by skazywali się na życie w ubóstwie (Przysłów 30:8-9). Jednakże Paweł przypomina, czym naprawdę ono jest: brakiem pożywienia, ubrania i dachu nad głową. Jeśli zatem nie brakuje nam tego wszystkiego, mamy podstawy do zadowolenia.

Czy Paweł mógł z przekonaniem tak twierdzić? Czy naprawdę można czuć się zadowolonym, mając jedynie podstawowe rzeczy, takie jak jedzenie, ubranie i schronienie? Paweł wiedział, że jest to możliwe. Osobiście zaznał bogactwa i przywilejów związanych z wysoką pozycją w społeczeństwie żydowskim oraz z obywatelstwa rzymskiego (Dzieje 22:28; 23:6; Filipian 3:5). Ale doświadczył też poważnych trudności w trakcie służby misjonarskiej (2 Koryntian 11:23-28). Wszystko to pomogło mu zrozumieć, w czym tkwi sekret zadowolenia. O co chodziło?

■ „Poznałem tajemnicę”

W jednym ze swych listów Paweł wyjaśnił: „Umiem być skromnie zaopatrzony, umiem też mieć obfitość. We wszystkim oraz we wszelkich warunkach poznałem tajemnicę i tego, jak być nasyconym, i tego, jak głodować; jak mieć obfitość i jak cierpieć nędzę” (Filipian 4:12).

http://www.rumburak.friko.pl/BIBLIA/tematy/pieniadze.php

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-12, 12:45:25 »
można mieć i być bardzo uduchowionym
nie zamierzam rozdawać, jeśli coś potrzebuję

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-12, 12:42:46 »
Cytuj
Jak na górze tak na dole - czasami mam wrażenie, że brakuje zrozumienia jak ten świat jest zbudowany.
Pole jest nadrzędnym nad materią, w zwiazku z czym to co mamy głęboko w duszy bedzie sie przejawiało nam w tym najniższym/materialnym życiu.

to jest fajna zasada, w związku z tym trochę o pozorach:
jakoś tak temat bogactwa wiąże się ludziom z tematem wolności, więc kiedy spotykamy ludzi , np. czterech, z czego dwóch jest bogatych a dwóch biednych to może się okazać, że dwóch z nich będzie wolnych a dwóch zniewolonych , może się okazać że jeden z tych wolnych będzie niezwykle bogaty, a drugi całkiem biedny : ))
 a ten drugi bogacz i biedak (i wielu w pozycjach pośrednich) , będą uzależnieni od pieniędzy i bogactwa, jako źródła ich wolności ,

"Jak na górze, tak i na dole; Jak na dole, tak i na górze" :

Bogaty młodzieniec
17 Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, zaczął Go pytać: «Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» 18 Jezus mu rzekł: «Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. 19 Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę». 20 On Mu odpowiedział: «Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości». 21 Wtedy Jezus spojrzał na niego z miłością i rzekł mu: «Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną». 22 Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.
http://biblijni.pl/Mk,10,17-22

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-12, 12:31:15 »
Skarbówka tak ustaliła. 16.600 zł netto na 1 osobę!



WG,
Bylem zaangazowany w dwa projekty dotyczace ekoosad, i to do tego stopnia, ze nawet rozwazalem wejscie w to ze swoimi pieniedzmi. Jeden w Polsce, drugi planowany byl poczatkowo w Hiszpanii, potem gdy znalazl sie potencjalny ultrabogaty sponsor – w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej. Obydwa projekty nie wypalily, z tych samych powodow zreszta, ludzkie ego oraz bledne zalozenia izolacji systemowej. Nie chce mi sie rozwijac tego tematu, ale uwierz mi, spedzilem nad tym nie malo czasu, i moglbym napisac Ci dosc dlugi esej wyliczajacy wszystkie bledy takich projektow i dlaczego uwazam je zasadniczo, w prawie wiekszosci przypadkow, jako jedno nieporozumienie. Jak to powiedzial mi kiedys moj kolega – „czasami trzeba Bogu dziekowac za rzeczy, ktore sie NIE wydarzyly” – i akurat w tym wypadku, calkowicie sie zgadzam.

Atlanta,
16600 miesiecznie (brutto? netto?) to calkiem przyzwoita kwota, ale zaraz bogactwo? Ciekawi mnie, skad wzielas te dane. Z drugiej strony, jak ustalilismy wczesniej, bogactwo to rzecz dosc wzgledna, i zalezna od bardzo wielu czynnikow, wlacznie z wlasna percepcja.

No i na koniec, absolutny „MUST SEE” (jak sie zna angielski), program Mike’a Malloney’a dot. pieniedzy i zalozen systemowych, polecam absolutnie wszystkim, zwlaszcza tym walczacym z systemem:

http://youtu.be/DyV0OfU3-FU

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-12, 12:13:26 »
dla mnie wolnosc emocjonalna i pewnosc ze starczy na wszystko i mozna godnie zyc.
wczoraj wypelnilam totolotka...ha ha

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-12, 11:45:02 »
"W ciągu ostatniego tygodnia wywaliłem strefę komfortu w kosmos :) 1. Przeprowadziłem się do nowiutkiego mieszkania .. 2. Pokroiłem sobie laserowo oczy i mogę teraz złapać komara za lewe jajko z odległości kilometra 3. Poczyniłem poważne kroki w kierunku otwarcia 2 nowych biznesów plus zainwestowałem poważną kasę w kontrakt... Zmieniam status wizowy 5. skończyłem 30-stkę :) 6. Wydaję niedługo 6-stą książkę 7. Dopracowałem czytanie i pisanie po Tajsku praktycznie do perfekcji no i najważniejsze... 8. Zaręczyłem się :) Życie jest piękne - to jest właśnie proces projektowania rzeczywistości! Da się? Da się! Ograniczenia istnieją tylko w głowie..."

Z życia dobrze prosperującego Krzyśka, pamiętaj, ze Ty też tak możesz :)

LifeMentor

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-12, 11:44:30 »
Jak na górze tak na dole - czasami mam wrażenie, że brakuje zrozumienia jak ten świat jest zbudowany.

Pole jest nadrzędnym nad materią, w zwiazku z czym to co mamy głęboko w duszy bedzie sie przejawiało nam w tym najniższym/materialnym życiu. Tu dobrze o tych zasadach pisze Łazariew.

Po co medytacje? Ano własnie wtedy wchodzimy na subtelniejszy poziom siebie i dostrzegamy swoje postawy, swój stosunek w duszy do "czegoś" "kogoś", którego nie widzimy przy zawężonej świadomosci przy dużym natłoku bądźców zewnętrznych. 

Jak to dziala? Czym subtelniej, tym JAWNIEJ. Na polu duszy wszystko jest jawne. Zatem to co tam sie dzieje jest WAŻNIEJSZE od tego co na dole, gdyż tam nasz stosunek do czegoś/kogoś jest oczywisty w zwiazku z czym, jeżeli tam mamy pogarde do systemu - czyli NAS WSZYSTKICH, bo to my tworzymy ten caly system - to na dole będzie tego efekt, nawet jak będziemy to chcieli czymś "przykryć" pisząc tony afirmacji ...

Trzeba się postawić empatycznie w roli innych dusz na polu gdzie wszystko jest jawne. Czy jeżeli ktoś stoi na rynku i mówi wszystkim: debile mam was w dupie, to czy debile podchodzą i chcą z ta osobą w miłości i pokoju wymieniać sie swoimi dobrami? :)

I tak jest ze wszystkim ... dlatego tak ważne jest badać swoje postawy w duszy i z nimi pracować nad akceptacją, oczywiscie czym subtelniejsza postawa tym najwierniejsze odbicie na osobowości. I zazwyczaj na dole to co widzimi jest odwrotnoscią tego co na górze. Czyli jak jest jakieś przesadne ponizanie, to w duszy moze być pogarda.. 

Daniel

  • Gość
[#]   « 2013-12-12, 07:07:01 »
WG,
Bylem zaangazowany w dwa projekty dotyczace ekoosad, i to do tego stopnia, ze nawet rozwazalem wejscie w to ze swoimi pieniedzmi. Jeden w Polsce, drugi planowany byl poczatkowo w Hiszpanii, potem gdy znalazl sie potencjalny ultrabogaty sponsor – w dowolnym miejscu na kuli ziemskiej. Obydwa projekty nie wypalily, z tych samych powodow zreszta, ludzkie ego oraz bledne zalozenia izolacji systemowej. Nie chce mi sie rozwijac tego tematu, ale uwierz mi, spedzilem nad tym nie malo czasu, i moglbym napisac Ci dosc dlugi esej wyliczajacy wszystkie bledy takich projektow i dlaczego uwazam je zasadniczo, w prawie wiekszosci przypadkow, jako jedno nieporozumienie. Jak to powiedzial mi kiedys moj kolega – „czasami trzeba Bogu dziekowac za rzeczy, ktore sie NIE wydarzyly” – i akurat w tym wypadku, calkowicie sie zgadzam.

Atlanta,
16600 miesiecznie (brutto? netto?) to calkiem przyzwoita kwota, ale zaraz bogactwo? Ciekawi mnie, skad wzielas te dane. Z drugiej strony, jak ustalilismy wczesniej, bogactwo to rzecz dosc wzgledna, i zalezna od bardzo wielu czynnikow, wlacznie z wlasna percepcja.

No i na koniec, absolutny „MUST SEE” (jak sie zna angielski), program Mike’a Malloney’a dot. pieniedzy i zalozen systemowych, polecam absolutnie wszystkim, zwlaszcza tym walczacym z systemem:

http://youtu.be/DyV0OfU3-FU

matek

  • Gość
[#]   « 2013-12-08, 23:01:25 »
Ok:)

J034

  • Wiadomości: 599
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-08, 23:00:43 »
Nie :)
Ja zawsze robię wiele tematów naraz bo tak mam i lubię, a potem pewne zostawiam na znów a inne ciągnę do końca żeby nie zgnuśnieć w samozachwycie i puszeniu się że jak już fajny poziom to nie bije :)

matek

  • Gość
[#]   « 2013-12-08, 22:58:49 »
Oczyszczasz temat w kasie, a wylaza Ci fundamentalne pytania egzystencjalne;)