Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 98975 razy)

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 21:47:23 »
Ja tez zgadzam sie z Mirkiem. Dodalabym tez cos od siebie: czasem jak czyta sie forum to widac pewne zachwianie rownowagi, ze wiele osob chce wydawac komendy (Bogu / WJa czy jak tam jeszcze zwal) z poziomu ego. Ja to widze tak, ze moim zadaniem w zyciu jest otwierac sie na inspiracje z gory i przyjmowac to co przychodzi, a nie wydawac 'polecenia' i podtrzymywac w sobie frustracje, ze ciagle jeszcze czegos nie mam. W taki sposob mozna sie dorobic nerwicy, ze o rozczarowaniu rozwojem nie wspomne. Oczywiscie, warto pracowac z podswiadomoscia, zeby zrezygnowala z torpedowania tego co przychodzi z gory, warto pokazywac jej, co swiadomie chcemy wybrac, wrecz przebywac w tej wibracji, ktora wydaje sie nam pozadana, wzbudzac w sobie wdziecznosc i radosc, ale upieranie sie na dany wynik jest bardzo krotkowzroczne. Otwartosc na boskie niespodzianki, pewien rodzaj pokory, wzbudzanie w sobie swiadomosci, ze wszystko czego potrzebuje jest mi dane w najlepszym dla mnie momencie to moim zdaniem klucz.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 21:46:02 »
Dscorpio
Ja nie sprawdzam,  tylko wnioskuję po tym,  jak mi się w życiu i kreacji układa. A sprawdzić może ktoś widzący

Laka
Może i można takie rzeczy zmieniać,  mam przynajmniej taką nadzieję

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 21:40:18 »
Indra

Nawet jeśli tak Twoja dusza (?), pś tak ustaliła to można to zmienić:)
Pewnych rzeczy ktore już się dokonały nie zmienisz, ale inne można.

dscorpio10

  • Wiadomości: 88
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-12, 21:38:06 »
Indra jak wy to sprawdzacie? Ciekaw bylbym co ja sobie wzialem na to wcielenie :)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 21:36:24 »
No to chyba i ja kiedyś się pokuszę i sprawdzę,  choć póki co wszystko wskazuje na to,  że dusza zaplanowała mi opcję forever alone :-) ale na pewno warto sie upewnić

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 21:28:56 »
Indra
Leszek sprawdza coś takiego. Mnie właśnie otrzeźwił, bo też byłam pewna że się nie da :D

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 21:22:33 »
No właśnie, Mirek dobrze to napisał. Plan karmiczny ma wielkie znaczenie moim zdaniem.
Mam wrazenie, ze przed wcieleniem moja ps wymysliła sobie,  ze na to zycie mam nie mieć związku i byc całe wcielenie sama. Taki dusza ustaliła plan dla mnie na tą inkarnację i nijak nie mogę tego przekroczyc

Mirek

  • Wiadomości: 299
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-12, 20:53:35 »
Przypatrując się staraniom wielu osób o związek dochodzę do wniosku, że z tymi kreacjami jest tak jak z matematykami, którzy próbują udowadniać pewne fizyczne możliwości w życiu za pomocą wzorów matematycznych. Tacy matematycy nie biorą pod uwagę, że życie ma swoje niedające się okiełznać prawa i wszelkie obliczenia powinny uwzględniać poprawkę na te prawa. Prosty przykład. Obliczamy ile koni potrzeba do ciągnięcia wozu załadowanego 1,5-tonowym ładunkiem wiedząc, że jeden koń pociągnie wóz załadowany do wielkości 1 tony. Z obliczeń wychodzi, że 1,5 konia. W tym momencie musimy wziąć poprawkę na biologię. Nie możemy przeciąć jednego konia na pół, tylko musimy zaprząc 2 konie.

Podobnie jest ze wszystkim, również z kreacją związku. Istnieją prawa natury, których nie da się przeskoczyć i trzeba być na nie gotowym, jeśli nie chcemy rozczarowań. Np. niezbyt urodziwa panna może sobie oczywiście wykreować pięknego i przystojnego pana, jednak powinna być gotowa na to, że taki partner może w końcu uwolnić się od wzorców, które go do tej pani przyciągnęły i zacznie oglądać się za bardziej odpowiadającymi swojej naturze, czyli bardziej urodziwymi. Tak samo starszy pan może wykreować sobie młodą, rozwijającą się duchowo dziewczynę. Jednak im szybciej taka panna się rozwija, tym szybciej odezwie się biologia i w pewnym momencie zada sobie pytanie: "co ja robię ze starcem?".

To tylko przykłady, a takich zależności jest cała masa. Jeśli ktoś na poważnie pragnie trwałego związku powinien wrzucić do kreacyjnego "komputera" tego typu poprawki, bo do końca życia będą go spotykały tylko rozczarowania.

Związek z połówką, z którą ma się 100% harmonii, jeśli nie jest to wpisane w karmę tego wcielenia, to mit. Jeśli druga połówka nie ma w swojej karmie bycia z nami, to nawet jeśli się ją przyciągnie, nie da się z tego stworzyć trwałego związku. Wiem, że wiele osób łudzi się, że karmę da się w całości przepracować. Może i tak, ale na pewno nie można zmusić do tego połówki.

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 19:51:31 »

A serio początkowo miałam bardzo pozytywne nastawienie do mężczyzn, to oni mnie sami szokowali tym, jacy są - nie spodziewałam się takich akcji od strony mężczyzn, póki ich nie doświadczyłam.
Też tak mialam. Po latach dotarłam, że ja byłam wcieleniami wychowywana na do wyzszych celow niz zwiazki z mezczyznami. Moje fajne początkowe nastawienie przyciągalo mi mądrych facetow, ale kumpli. Dopóki pś nie zaakceptowala, ze partner jest celem tak waznym, ze mozna to zrealizowac nic nie dawalo rady...A potem dalo:)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 18:58:26 »
Laka
A co by się stało jakbyś sobie dała więcej miłości, nie parterowi, ale samej sobie?
Jest to możliwe?
I czy chcesz to zrobić dla siebie?

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 18:46:58 »
Jedyne co mi przychodzi do głowy tak świadomie, to mogę się bać odrzucenia ze względu na jakieś ułomności ciała. Ale to chyba za płytko. Miałam już wcześniej jakieś jazdy z tym, ale zablokowałam się w sumie jak zaszłam w ciążę w tym wcieleniu.
Do tej pory się nie odnalazłam po tym. Dla mnie bycie matką, ciąża itd jest tak anty kobiece i antyseksowne jak tylko się może.
Bycie matką, bycie w ciąży a bycie seksowną, atrakcyjną kobietą, jest dla mnie jakby nie do pogodzenia.

Dzięki za podpowiedzi.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 18:45:00 »
Cytuj
A ja tam lubię dostawać badyle:D I zakupy też lubię, choć ostatnio mniej mi się chce, dla mnie to fajna wręcz plastyczna zabawa, zwłaszcza z partnerem:) Chodzenie na dobre jedzonko, świętowanie walentynek, czy rocznicy z partnerem też jest miłe.
I nie uważam, żeby to było jakieś nie teges.
Sry, bo się mogłem niejasno wyrazić. Ja nie uważam żeby cokolwiek z tych rzeczy było nie teges. Po prostu ja nie miałbym na nie ochoty, więc wyraziłem swoją radość z tego powodu, że moja partnerka jest tak świetnie ze mną dobrana, że obchodzi ją to samo co mnie. Co do Walentynek i innych świąt, to my i tak celebrujemy tak bardzo każdą chwilę razem spędzoną, że to nie robi różnicy - się śmiejemy, że Walentynki to mamy codziennie :D

W każdym razie sens mojej wypowiedzi był taki, że wiele steretypowych kobiet bardzo lubi różne takie rzeczy symboliczne i w ogóle, a faceci są bardziej praktyczni. Ja też jestem dosyć praktyczny i choć lubię też trochę różnych takich symbolicznych gestów dla przyjemności, to na pewno nie pozwoliłbym żeby przysłoniły one praktyczne aspekty życia np. spotkanie się specjalnie w środę w Walentynki, mimo że czwartek by bardziej pasował. No i moja partnerka podziela takie podejście, ba wręcz powiem, że chyba nigdy nie spotkałem tak praktycznej kobiety (pod tym kątem jest jak typowy facet :D). Dlatego nasza pierwsza randka, kiedy po raz pierwszy widzieliśmy się na żywo - z powodu warunków (ciężka zima i brak sensownych miejscówek) wyglądała tak, że przesiedzieliśmy cały dzień w wygodnym i intymnym kąciku co prawda gdzie nikt nas nie widział, ale w pubie, gdzie zza korytarza śmierdziało nieco piwem, a potem jacyś studenci śmiali się głośno z kawałów o penisach i żydach. Na dodatek żeby zaoszczędzić, bo kasy trochę na pociągi szło - żywiliśmy się cały dzień kanapkami zrobionymi wcześniej w domu. Herbatę na ogrzanie kupiłem, to muszę sobie przyznać :D I to wszystko nie miało żadnego znaczenia, bo liczyło się tylko to, że jesteśmy razem - śmialiśmy się, że moglibyśmy się tulić nawet w kanałach, ale grunt żeby razem. I to jest podejście o którym zawsze marzyłem - żeby dla partnerki było ważne to, co naprawdę jest ważne.

Na drugiej randce poszliśmy na spaghetti, które okazało się obrzydliwe i na dodatek bekaliśmy po nim przez kolejną dobę :D I tu też mimo, że nasza druga randka - czuliśmy się na tyle swobodnie, aby normalnie bekać i się tego nie wstydzić - w końcu normalna reakcja organizmu. I się zdziwiłem, że jestem jej pierwszym facetem, który traktuje to jako coś normalnego, bo pozostali twierdzili że kobiecie nie wypada :D

Totalna swoboda i naturalność jest jedną z największych zalet mojego związku, którą naprawdę bardzo doceniam. Bo ja osobiście nie wyobrażam sobie takiej steretypowej kobiety która by patrzyła na moje wygłupy jak na zachowania niedojrzałego chłopca, która by była oh i ah wprowadzając jakieś sztuczne zachowania czy inne dyrdymały. Bleeeh. Ja mogę z moją ukochaną potańczyć na środku starego rynku, żywić się kanapkami, żartować na temat cycków i uciekać w środku nocy przed wilkołakami w lesie. Nie wiem gdzie bym znalazł drugą taką. Bóg jest wielki :D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-05-12, 18:16:42 »
Hydzia, a nie masz przypadkiem czegoś takiego że chcesz coś udowodnić mężczyznom? Albo światu, czy komuś, że jesteś bardziej od nich zaradna, mądra, otwarta, cośtam?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 18:15:52 »
Mahomet na kobietę swego zycia czekał aż 53 lata. Ona wtedy miała 9 lat.
Tak więc, wiek nie ma nic wspólnego a właściwym czasem spotkania najodpowiedniejszej osoby.

Laka
Podświadomośc nie chce być atrakcyjna dla facerta, albo się w ten sposób broni przed tym czego nie akceptuje, a prawdopodobniej, czego się straszliwie boi.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 18:14:39 »
Ciało ma jak najbardziej związek z miłością i harmonią w relacji z partnerem przecież. (?)