Autor Wątek: Uzdrawianie związków partnerskich  (Przeczytany 99242 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 18:13:16 »
Asia

Ja dziś pracowałam z ta harmonią miłością i czułam ze fajnie się przepracowuje temat.
A za chwile na ciało mi na maksa wywaliło, na moją kobiecość, atrakcyjność, niechęć do siebie. Dziwne, nie widzę związku za bardzo.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 18:11:05 »
Laka, no niby tak.... i właśnie na zasługiwaniu się skupiać staram - ech. Wywala. M.in,. to co teraz jest pokłosiem tej wywałki ;)

"Póki co nie będę kreować związku, przyciągać, tylko pozbędę się tego co było nie tak. Do skutku:)"
A ja już w to nie wierzę też - uważam, że nie da się w pełni "samemu naprawić" - bez praktyki, doznania wzajemności, czułości, miłości, akceptacji i zrozumienia po obu stronach.

Clint - fakt jest faktem, że rzeczywiście mam coraz mniej wiary w to, ze spotkam w tym życiu partnera, tak ze obopólnie będziemy sobie pasować, kochać się wzajemnie, wzajemnie chcieć i być gotowymi by być ze sobą itp. itd. I coraz mniej mi się chce poznawać nowych (choć to robię i pozytywnie staram się do tego nastawiać) - po prostu za długo to wszystko trwa. I żal jest, a jak. I to wiem, ze jest do odpuszczenia i odreagowania - ale jak tak sobie myślę, ze odpuszczę po jednym, a potem trafi się kolejny "dupek" (taaak;), to znów mi się odechciewa.

A serio początkowo miałam bardzo pozytywne nastawienie do mężczyzn, to oni mnie sami szokowali tym, jacy są - nie spodziewałam się takich akcji od strony mężczyzn, póki ich nie doświadczyłam.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 18:13:19 wysłana przez hydrozagadka »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 18:03:54 »
Asia

Mi się to wydaje dość proste: przeafkować można że się zasługuje na.....to czego Ci brakowało. I zobaczyć co pś wyrzuci.
A także że związek, partner jest bezpieczny, korzystny:)
Ja tak teraz postanowiłam zrobić. Wiem, że w końcu dojdę do stanu zadowalającego. Póki co nie będę kreować związku, przyciągać, tylko pozbędę się tego co było nie tak. Do skutku:)

Postanowiłam nawet pojechać po bandzie, że zasługuję na harmonię z moim połówkiem, na jego miłość, akceptacje, zrozumienie, przebaczenie:)
Żeby już w pś żadne kwiatki nie zostały.


Clint


A ja tam lubię dostawać badyle:D I zakupy też lubię, choć ostatnio mniej mi się chce, dla mnie to fajna wręcz plastyczna zabawa, zwłaszcza z partnerem:) Chodzenie na dobre jedzonko, świętowanie walentynek, czy rocznicy z partnerem też jest miłe.
I nie uważam, żeby to było jakieś nie teges.
Ludzie, zarówno kobiety jak i mężczyźni lubią różne rzeczy, ja spotykam takich mężczyzn, którzy lubią gotować, lubią modę, kupowanie ciuchów i to jest bardzo fajne:)
Ważne by się dobrać. Uważam, że nie ma co oceniać, że ktoś jest bardziej wartościowym materiałem na partnera, czy partnerkę, tak ogólnie. Bo to tworzy tylko wyobrażenia i umniejsza.
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 18:11:39 wysłana przez Laka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 17:55:48 »
Hydrozagadka
Bo mi się przypomniało jak kiedyś pisałaś coś z żalem o tym na jakich facetów trafiasz, a teraz w tym poście wyczułem podobne odczucia (pewnie tylko na poziomie pś, ale zawsze :P). Tak to po prostu odebrałem jakbyś za bardzo nie wierzyła w realną możliwość spotkania tutaj i teraz takiego fajnego faceta dla siebie i jakby to było przesiąknięte właśnie negatywnymi wyobrażeniami na temat facetów, jakimś żalem że są tacy, a nie inni(a szczególnie Ci na których trafiłaś i mieli być tacy fajni, a się okazali...). Świadomie wiesz co i jak, ale w pś pewnie siedzi jakieś pomieszanie z poplątaniem. Takie przynajmniej mam odczucia :)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:47:23 »
To znaczy? Że gdzieś w pś mam jeszcze przekonania, że mężczyźni są głupi, niezdecydowani, olewają kobiety itp? ;) I te "mądrości" kiedyś mogły być przekazywane z pokolenia na pokolenie w gronie kobiet?

O to chodzi? :)

Na razie to mi zaczęło wywalać wkurzenie na facetów po tym wszystkim ... i to takie w stylu kapłanki Kali ;) w szczegóły może nie będę wchodzić :D (i to jest na pewno do odreagowania)

I jeszcze jedno "partner nie jest psychoterapeutą" - ok, z tym się zgadzam - ale póki druga strona sama się nie otworzy, nie zdobędzie na zaufanie i nie powie, o co jemu chodzi, co go dręczy lub z czym ma problem - to marnie wyglądają wg mnie jakiekolwiek próby bliskości i bliższej relacji. Tym bardziej, kiedy dana osoba ewidentnie jakieś problemy ma... i jedynie może je wykorzystywać do akcji "mam problemy, wiec nie muszę brać odpowiedzialności za swoje zachowanie" plus "masz na mnie uważać, bo mam problemy i inaczej się zamknę" ;) (typowe DDA).
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 17:52:40 wysłana przez hydrozagadka »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:42:18 »
Clint
 No to mnie podsumowałeś :)
Ale to prawda, bardzo trudno jest zmienić swoją orientację wobec kobiet, jeśli przez tysiące lat się ją podtrzymywało.
Pamiętam, jak we wrześniu początkująca osoba na sesji regresingu odreagowywała mi takie przez wiele wcieleń przekazywane mądrości na temat tego, jak postepować z kobietami wg. ... bardzo doswiadczonych mężczyzn (ojców, dziadków). Do niczego dobrego mnie one nie doprowadziły. A popsuły i to, co było dobre i harmonijne. I teraz dopiero odgrzebuję to, co najlepsze :)
Lepiej późno niż wcale. :)

O, ooo. właczyło mi się poczucie winy za to,że zawiodę te wszystkie "potrzebujące", które na mnie liczyły, bądź mnie wykorzystywały.
Jeszcze niezdecydowane, ale na pewno NIE dla nich!

hydrozagadka
Takie wzorce mogą tkwić głęboko w podświadomości i byc wynikiem przygotowywania CIę w poprzednich wcieleniach przez doświadczone kobiety do zycia małżeńskiego.

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:40:10 »
Mam cały czas konkretne wymagania wobec partnera na etapie kreacji :) tzn. otwarty, szczery, kochający, pozwalający się kochać, (samo)świadomy, pozytywnie inspirujący, harmonijny, nie palący, nie pijący, najlepiej wege lub akceptujący swobodnie.

Z ostatnim panem było tak, ze jak go przyciągnęłam, to twierdził, ze nie pije, jest wege i interesuje się samoświadomością i rozwojem duchowym. Rzeczywistość to nieco zweryfikowała ;)

Próbowałam, czy nie da się z tej znajomości wyciągnąć mimo to czegoś sensownego i choćby przyjemnego ;) - ale w ten sposób się nie dało, jak pan nagle nawrócił się pod wpływem stresów (rok temu był w trakcie rozwodu) na alkoholizm ;)

"Zresztą post Hydrozagadki jest dowodem na to, że to nie jest kwestia płci, a wyobrażeń na temat tej przeciwnej płci :D" - to znaczy? Ja nie mam wyobrażeń, że wszyscy panowie nic nie mówią i są pozamykani; znam wielu mężczyzn, którzy tacy nie są...a jednak tacy mi się przyciągali, choć na pierwszy rzut oka (szczególnie ostatni) wyglądał na otwartego i szczerego.

Gdzie zatem tkwi błąd pierwotny? Pierwotnie nie miałam (świadomie) żadnych tego typu negatywnych wyobrażeń o facetach. A teraz szczerze mówiąc, im więcej mam takich zdarzeń w swoim życiu... i im częściej z takimi zachowaniami z męskiej strony się spotykam (jak niezdecydowanie, nie wiedza czego się chce, cynizm, olewactwo, zamykanie się itp) tym stopniowo zaczynam się coraz bardziej czuć wkurzona i zirytowana, a to nie wspomaga kreacji ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 17:43:25 wysłana przez hydrozagadka »

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 17:25:08 »
:)

Leszek
Fajne kobiety generalnie są, ale za Tobą to chyba po prostu lata karmicznie cała wataha dzikich bab, która Ci przy okazji popsuła mocno wizerunek kobiet jako takich :P A dzikie rozwojowiczki to już w ogóle specyficzny gatunek, bo zachowania DDA pod przykrywką duchowych mądrości są podwójnie irytujące, a Ty to pewnie już nie tylko karmicznie, ale nawet z powodu swojego zawodu trafiłeś na całe mnóstwo takich.

Zresztą post Hydrozagadki jest dowodem na to, że to nie jest kwestia płci, a wyobrażeń na temat tej przeciwnej płci :D

No i ja nawet nie wiem o co chodzi z tym przypisywaniem cech charakteru czy zachowań określonym płciom. No jasne że społeczne uwarunkowania wpływają mocno na prawdopodobieństwo pewnych rzeczy u określonej płci, ale my tu przecież celujemy w związki z ludźmi wychodzącymi grubo po za schematy. Ja nie widzę zbyt wielkich różnic w charakterze, sposobie postrzeganiu rzeczywistości czy zachowaniach między mną, a partnerką - przynajmniej takich wynikających z naszej płci, bo większość jakichś tam różnic wynika raczej z różnych doświadczeń z przeszłości, które nas ukształtowały, a nie dlatego że ona ma cycki, a ja penisa. No ale my jesteśmy tacy specyficzni - ja jestem daleki od stereotypowego faceta, a ona od stereotypowej kobiety i jest nam z tym świetnie :D

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:20:32 »
Jeszcze raz podkreślam,ze należy mieć wymagania wobec partnera NA ETAPIE KREACJI.
Po tym etapie pozostaje konsumować owoce swej kreacji i być zadowolonym z tego, co wyszło. :)

No i warto pamiętac, że partner nie jest psychoterapeutą. No chyba, że ma taki zawód. Ale ... może w domu chcieć po prostu odpocząć.

Tu mi się przypomniało, jak jeden z moich klientów wpadł na genialny pomysł. Związał się z prostytutką, bo lubił dużo seksu i to w róznych, oryginalnych układach. Po kilku miesiącach był zdziwiony, że jej się nie chce uprawiać z nim seksu. I wyjaśniło się - kiedy ona wraca do domu, po całym dniu (nocy) pracy, to wreszcie chciałaby odpocząć, a jemu dopiero przychodzi ochota na baraszkowanie!

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:09:55 »
Clint, super. Naprawdę super.

I dla mnie najważniejsze jest to, ze dwie osoby potrafią ze sobą rozmawiać, chcą tego, są otwarte i szczere, i nie traktują nawet emocjonalnych rozmów, jako kłótni. Bo jak na razie to spotykałam partnerów, którzy nie dość, że uważali, iż rozmowy nie mają sensu, to jeszcze każda najmniejsza niezgodność, każda dyskusja była przez nich określana jako kłótnia.

A jak chciało się porozmawiać poważniej, także o tym, co np.: dręczy partnera, to były odpowiedzi typu: "Nieważne", albo zamykanie się na 3 spusty. Mam nadzieję, że w końcu spotkam bardziej otwartego mężczyznę.

Tez uważam, ze narzędzi rozwoju jest mnóstwo - i grunt, by druga strona była samo(świadoma), otwarta, szczera wobec siebie i innych, potrafiąca kochać, doceniać i pozwalająca siebie kochać, doceniać itp :)

Nie potrafiłabym za to zaakceptować palącego czy pijącego partnera; nie wiem, czy to jest fanatyzm;) ale z pijącym próbowałam i był to cholerny dyskomfort, tym bardziej, ze nie dało się wypracować żadnego porozumienia w tej kwestii - pan po prostu nie szanował moich próśb, by np.: nie pił u mnie w domu, i miał nastawienie, ze "to moje widzimisię" i powinnam się leczyć z niechęci do alkoholu ;) A sam potrafił popijać dzień w dzień (i to trunki typu whisky) i uważał, ze to nie jest alkoholizm;) Przy takim nastawieniu, ze "to moje widzimisię", a jego potrzeby są najważniejsze - po prostu znajomość się zakończyła.

To był fanatyzm z mojej strony czy zdrowa ochrona swoich granic? Wg mnie to drugie.

Z jedzącym mięso pewnie też miałabym pewien problem, szczególnie gdyby zachowywał się nieakceptująco i prowokująco wobec tego, ze sama tego mięsa nie jem, (z czymś takim też się spotkałam) i jeszcze np.: wymagał, bym mu mięcho na obiadek szykowała ;) No way :D

Zatem pewne podobieństwa po prostu ułatwiają relację. Zaś kiedy to, co różni, jest akceptowane przez obie strony i wpływa inspirująco - to jest po prostu bosko!:)


« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 17:12:21 wysłana przez hydrozagadka »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-05-12, 17:08:27 »
Ale fajnie takie cudowne relacje poczytać :) dobrze wiedziec, ze jednak udane związki są mozliwe

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-05-12, 17:00:21 »
Clint
 Ciewszę się razem z Tobą :)

Semira

  • Wiadomości: 147
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-05-12, 16:59:40 »
Clint

Post z 15:56:58 ,jest po prostu genialny :))
Dlatego m.in nigdy nie jezdze na warsztaty z rozwojowcami,ktore trwaja dluzej niz tydzien,po prostu nie wyrobilabym:)
« Ostatnia zmiana: 2013-05-12, 17:09:47 wysłana przez Semira »

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-05-12, 16:49:20 »

Dla mnie praktyki duchowe to tylko narzędzie [...] Wyrywam się z klatki wyobrażeń o tym, że praktyki duchowe stanowią wartość nadrzędną w rozwoju i stanowią o jego wartości [...]


To jest baaaardzo wazne stwierdzenie, hi5!

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-05-12, 16:35:28 »
Leszek
No nie wiem czy to kwestia tej fazy, skoro jakby nie spojrzeć wyglądało to tak, że na początku, przez pierwsze tygodnie to wiadomo - był mega entuzjazm, dzika radość, itd. Potem emocje ochłonęły i się zaczął etap narastających wywałek, gdzie momentami było to męczące, bo za dużo analizowaliśmy, a czkawką odbijały się jeszcze obciążenia z przeszłości, ten brak zaufania który nie zdążył się jeszcze zbudować, itd. No i to trwało tak ze 2 miesiące, gdzie było wiele emocji i różnych wątpliwości (choć między wywałkami było cudownie), a partnerka dostała nawet zapalenia płuc od tego emocjonalnego przeciążenia(ona to przechodziła nieco ciężej niż ja). No i potem przekroczyliśmy pewną magiczną granicę, gdzie w końcu dotarliśmy do sedna tego wszystkiego co nas coraz bardziej męczyło od początku i zrobiło się w końcu naprawdę spokojnie, bezpiecznie i miłośnie :) Teraz o wszystkim rozmawiamy z zupełnie innego poziomu :D No i z każdym dniem uczucie rozkwita, a dosyć intensywny związek mamy, bo jakby nie spojrzeć z powodu naszej sytuacji mogliśmy sobie pozwolić na to, żeby utrzymywać kontakt ze sobą codziennie - co oznaczało w praktyce całe dnie rozmów i generalnie życie się nam kręciło tylko wokół siebie nawzajem, dopiero od niedawna wracamy do świata :P A to swoją drogą niesamowite jest, bo my poświęcaliśmy sobie mnóóóóóóstwo czasu, setki albo i więcej godzin na kontakcie ze sobą i nie tylko nie było ani przez chwilę żadnego zmęczenia czy przesycenia, ale wręcz coraz milej i fajniej jest, a rozmowy nie mają końca. Zawsze jak dzwonimy tylko na 5 minut, to się kończy przynajmniej godziną rozmowy :P

A co do kłótni - to przyznam, że sam nie wierzyłem we własne szczęście, bo też miałem takie wyobrażenia na temat kobiet i jakby nie spojrzeć głównie takie spotykałem. No ale trafiła mi się prawdziwa perełka, która z charakteru szczerze mówiąc pod wieloma względami przypomina bardziej typowego faceta niż kobietę :D Żadnej potrzeby kupowania jej badyli, obchodzenia rocznic, długich zakupów, nawet kosmetyków praktycznie nie używa - no pod wieloma względami daleka jest od typowych, stereotypowych wyobrażeń na temat kobiet (sama zresztą twierdzi, że na ogół faceci są przyjemniejszym towarzystwem w obyciu), a przy tym jest niezwykle kobieca i seksowna - no ideał normalnie :D To jest tak mądra, dojrzała i praktyczna kobieta że sam sobie zazdroszczę :D