Inga
Akurat to roznie bywa. Bo czesto kobietom wydaje sie, ze zrzucenie bagazu emocji na partnera, jak gabke moze byc rozwiazaniem. Ona sie poczuje lepiej, a partner gorzej. Nie mozna na sile utrzymywac koniecznosci otrzymywania wsparcia emocjonalnego, bez rozwiazywania konkretnie problemu.
Forsowanie takiego rozwiazania frustruje faceta, jesli do tej pory nie bylo zmiany postepowania, tylko chec zmuszania do roli sluchacza raz za razem.

To co robi Noxi, to jest wzbudzanie zainteresowania, przez wchodzenie w role ofiary, po czym zmiana strony, i odrzucanie rozwiazan, ktorych sam byl ciekaw. Stal sie problem, nie umial sobie poradzic, wiec przeszedl do taktyki odcinania od forum? Przekonywania samego siebie jak wspaniale postepuje, tylko mu sie żona popsula przez pana Leszka, i przez forum. Zostala zmuszona, by stac sie ta smutną, niezainteresowaną samolubem:))
My tu mamy tylko próbke tego do czego jest zdolny. Także ja rozumiem jego partnerke, ze nie ma ochoty wchodzic w dyskusje z nim. One prowadza do gierek, i odwracania uwagi, wyciagania nadymanych argumentów z kapelusza.