Autor Wątek: Wpływ złych energii i ataki - OCHRONA  (Przeczytany 61706 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-19, 21:07:51 »
Sylvia
Ja też "PROSZĘ CIEBIE PO RAZ KOLEJNY: PRZESTAŃ POWTARZAĆ LUB TWORZYĆ NIEPRAWDZIWE HISTORIE NA MÓJ TEMAT. Pytaj, sprawdzaj fakty, zamiast wymyślać, kto z kim, dlaczego i co czuje oraz jakie ma intencje, żeby przestać indukować otoczenie jaka jest prawda na czyjś temat, gdy jesteś w błędzie."

O tym, "co, kto, komu, z kim i dlaczego?" pisałem kilka miesięcy temu.
O ile pamietam, zadawałaś te same pytania.
Kto mi o tym powiedział? Sam zacząłem podejrzewać, a potem uzyskałem potwierdzenie od kilku psychotroników. Najważniejsze, że uzyskałem również skuteczną pomoc, adekwatną do skali problemu. I że teraz ja też potrafię takiej pomocy udzielić.
A poza tym, te mądrości, które wypisałaś pod moim adresem, wraz z prośbą, by nie konfabulować na Twój temat, proponuję sobie zapisać dużymi literami nad lustrem (w wersji "rezygnuję z konfabulowania na temat Leszka") i codzień to czytać :) I ponawiać czytanie, kiedy przychodzi Ci ochota, by coś napisać na forum :)

healingintelect
To zdecydowanie za mało :(

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-19, 21:02:18 »
Leszku

Nic mi się nie myli. Nie wiem co to dokładnie New Age, filozofia Trockiego, Poppera. O Sorosie wiem tyle, że chce rozpoznawalności.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-19, 20:57:07 »
healingintelect
Chyba Ci się myli prawo karmy z naukami New Age opartymi na filozofii Trockiego - Poppera - Sorosa?
Ad. 4. W interesie atakowanego na pewno jest uwolnienie od prowokowania do ataków. Jednakże nie zwalnia to atakującego od odpowiedzialności i skutków karmicznych.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-19, 20:30:12 »
4. Niech atakowany uzdrowi swoje mechanizmy ulegania prowokacjom. Każdy jest absolutnie niewinny wszystkiego co zrobił, robi i zrobi. Ponosi się, tylko skutki swoich działań + często urojone poczucie winy.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-19, 20:01:32 »
1. Nikt mnie nie namówi, żebym przestał chronić siebie czy inne osoby przed atakami przy użyciu urządzeń psionicznych.
2. Z poczuciem winy czy ewentualnymi innymi przyczynami podatności na ataki energetyczne można skutecznie pracować dopiero PO założeniu ochrony.
3. Wszelkie wezwania do litości dla atakujących czy do wyrozumiałości wobec nich traktuję i będę traktował jako przejawy totalnej głupoty. Tym samym oznajmiam, że skończyła się moda na poprawność polityczną wobec czarnych magów oraz idiotów, którzy myślą, że mogą innym zrobić każde świństwo nie ponosząc za to konsenwencji.
4. Nie zgadzam się z obwinianiem za ataki osób atakowanych. Atakowany może prowokować, ale atakujący ma rozum i wolną wolę, by odpowiedzieć atakiem, albo uzdrowić swoje mechanizmy ulegania prowokacjom. No, chyba że rozumu nie ma, a jego wola została przejęta przez opetujące duchy. Wtedy jest niewinny.
5. W tym kontekście rozumiem oburzenie osób nieetycznych na prezentowane przeze mnie stanowisko.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-19, 20:05:26 wysłana przez Leszek.Zadlo »

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-18, 13:42:24 »
Laka

Ludzie i inne istoty mają wolną wolę i swoją niepowtarzalną osobowość. Niektórzy nie chcą istnieć, bo nie widzą sensu egzystować i dążą do samounicestwienia, czy chcą być wiecznymi guru w astralu i to jest ich wolna wola, ich osobowość.

Frisky

Właśnie, gdyby nie karma, ani ja ani nikt inne nie musiałby się chronić. Mnich ma ego, jakąś chęć bycia zauważonym i stąd kąpie się w oleju.

Nie zachęcam do zrezygnowania z ochrony, tylko zrozumienia dlaczego ją potrzebuję.

Chodzi mi o okres przedwcieleniowy, każdej istoty. Ty odprowadzałeś duchy z duszą a nie czyste dusze.

Jest jedna przyczyna dla której istoty się wcielają. Tą przyczyną jest chęć doświadczania różnych rzeczy :) Taki super ogólnik  :):):):)
Zaczyna się problem, gdy się cierpi i trzeba zacząć przerabiać poczucie winy, wybaczenie, odpowiedzieć sobie na pytanie dlaczego się urodziłem, kim jestem, po co to wszystko itp.







 

 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-18, 11:58:34 »
healingintelect
Cytuj
Gdyby mnich jeszcze pomedytował nad cudownymi mocami, to pewnie i doszedł by do stanu całkowitej ochrony nawet przed ogniem.
możemy sobie gdybać co by było gdyby , ale nie warto dostosowywać do tego co mogłoby być a nie jest strategii działania - w tym ochrony, gdybyśmy byli całkiem wolni od karmy i iluzji oraz niepodatni na jakiekolwiek negatywne wpływy, to nie potrzebowalibyśmy ochrony,
więc przykład mnicha w garnku z olejem to taki fajny przykład pokazujący potrzebę dodatkowego chronienia siebie mimo posiadania jakichś cudownych mocy już chroniących go w jakimś stopniu przed wrzątkiem - na różnych etapach ludzie potrzebują różnych rodzajów ochrony i mówienie im, że jest to zbędne wynika w myślenia życzeniowego albo z nakładania swojego przypadku na wszystkich innych albo jeszcze z czegoś innego

Cytuj
Ja modląc się, czasami automatycznie uruchamiam modlitwę o  Bożą ochronę, bo jest to potrzebne
no bo do tego się to sprowadza że chcesz być chroniony i używasz ochronnej techniki, bo jest ci to potrzebne do ochrony, nawet jeśli głosisz, że jest to zbędne, a co dalej z tym się robi to zależy od tego czy jest taka kolejna potrzeba i możliwości, więc może się to przydać do uzdrawiania przyczyn o ile taka jest tego podstawa, ale czasem nie ma potrzeby doszukiwania się w sobie przyczyn których już nie ma, a są tylko zwroty tego co wysłaliśmy dawno temu z innymi intencjami ( np. chciałeś bardzo doświadczyć jak to jest żyć w męskim ciele i zaspokoiłeś tą potrzebę ale dalej żyjesz w tym ciele do końca życia, nie zmieniasz się w kobietę czy coś innego hehe, mimo że już nie masz tej pierwotnej intencji, ani potrzeby... żyjesz w tym ciele bo uruchomiłeś pewien ciąg przyczynowo-skutkowy i musisz czekać na jego wygaśnięcie)

Cytuj
Zakładam więc buty z przymusu karmicznego :)
karma bywa różna część jej jest podatna na zmiany, a pewna część  nie, ta ostatnia nie zależy  od tego jak się z tym czujemy czyli czy czujemy się winni czy niewinni,  ale często możemy niwelować w większym czy mniejszym stopniu skutki karmiczne chroniąc się w taki czy inny sposób np. zakładając buty, albo np. uwalniając się od karmicznego poczucia winy co nie tylko uwalnia od kolejnych wyborów na tym opartych ale poprawia też samopoczucie i wywołuje pozytywne skutki w przyszłości... o ile idą za tym niewinne wybory i działania (są ludzie którzy pod szyldem poczucia niewinności działają w negatywny sposób, czyli oszukują się że w ten sposób unikną negatywnych  skutków - czując się w tym co robią, cokolwiek by to nie było-  niewinnymi i w porządku, mają silne przekonanie że to jest uzasadnione i słuszne, a więc dobre hehe) a karma to skutki działań, jak to gdzieś przeczytałem u Sai Baby ostatnio, w przybliżeniu szło mniej więcej tak:
nawet demony modlą i odwołują się do Boga, ale ich działania pozostają demoniczne

Cytuj
Każda istota przed wcieleniem emanowała bezwarunkową miłością i nie doświadczała emocji i przyczyn z nimi zwiazanych
zależy gdzie się trafia i skąd się przychodzi, więc przed którymi wcieleniami i po których? jak się bawiłem w odprowadzanie zabłąkanych dusz to każda z nich doświadczała cierpienia i różnych emocji po śmierci, inni idą w obszary w których doświadczają mniej lub bardziej pozytywnych emocji,
przyczyny wcielania się różnorodne i obecne są też  między wcieleniami wraz z pewnymi skutkami działań i wyborów dokonywanych w czasie życia, u katolików nazywane to jest rajem, czyśćcem albo piekłem ; )

gdyby nie było przyczyn nie byłoby skutków, więc nie wcieliłbyś się tutaj w takich a nie innych warunkach ( i w takim czy innym poczuciu winy czy niewinności, tworzącym podstawy do przyszłych doświadczeń i działań) żebyś mógł te skutki (częściowo zależnie od wyborów ale również przymusowo) konsumować, gdybyś nie doświadczał przyczyn przed wcieleniem,

Cytuj
Zachęcam wszysytkich, którzy chcą, do uzdrowienia karmy, do zrozumienie przyczyn cierpienia
no do tego warto zachęcać, byle nie tworzyć przy tym ograniczających schematów opartych na wąskim podejściu z dużymi uogólnieniami, bo z tego niewiele dla innych wynika, od tego moim zdaniem lepsze jest szersze podejście związane z dużym stopniem uszczegółowienia ; )

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2017-05-18, 10:31:07 »
Zgadzam się z pierwszą częścią. Ale uważam, że agresywne energie lepiej odsyłać tam ... gdzie jest największe poczucie winy, bo one najłatwiej tam  idą. Osoby z poczuciem winy będą mogły szybciej sie przekonać co sobie kreuja więc też jest to dla nich ok :-)
Czasem trzeba zamknąć agresorowi mechanizmy zasilania się energią. Zwłaszcza jeśli jest magiem.

Tylko po co zajmować się kimś kto atakuje (jego sprawa i skutki), jeśli to w osobie doświadczającej, przyjmującej ataki energetyczne jest przyczyna ich doświadczania?
Jak ktoś nie ma wzorca, o który to się zahacza w sobie, to dla ataków jest przeźroczysty i nieosiągalny. Przelatują sobie i rozpuszczają się.
Skąd poza tym masz 100% pewność, że wiesz od kogo ten atak energetyczny? A jeśli wraz z atakiem ktoś wysłał hologram od kogo ten atak i zmienił twoje twoje postrzeganie? A jeśli to własny umysł wytworzył cały atak i wyprojektował go na kogoś z kim ma się karmę do uzdrowienia? A jeśli nie zauważyło się, że samemu zrobiło się nieświadomy atak, a dostało się zwrot od kogoś kto wysyła zwroty i chce nauczyć i posądza się go o atak i robi zwrot? I nakręca się spirala przemocy.
Znam ludzi którzy właśnie tak funkcjonują w polu morficznym ataków i mają pretensję do innych (bo to przecież inni atakują energetycznie, a oni tylko odsyłają) o swoją autodestrukcję w ten sposób. Tylko Ci inni często mają inne sprawy do przepracowania w sobie, w życiu i są zdziwieni czyimiś projekcjami. Znam takie historie.
Robiąc zwrot energetyczny dajesz prawo do zwrotów lub ataków innym. Wyjście poza przemoc energetyczną dopiero daje uzdrowienie i realną wolność.
I tutaj niespodzianka: jak jest naprawdę zawzięty mag w fazie wzrostowej jego ciemnych mocy magicznych, to odsyłanie może go tylko wzmocnić w tych ciemnych energiach, nasyci się, będzie zadowolony i wzrośnie, a nie osłabnie. To go zmotywuje i będzie atrakcyjne, że może się dalej szkolić. Tak funkcjonują osoby z rysem psychopatycznym. A tacy też bywają w rozwoju, bo mają dostęp do łatwych ofiar, które by nie posądziły rozwojowca o udawanie przyjazności. Co powoduje niedowierzanie i czasem szok, ale daje też urealnienie relacji z ludźmi. Piszę to z doświadczenia z przeszłości kto może się pojawić w otoczeniu z "rozwojowców".
Moim zdaniem odsyłanie ataków energetycznie w skutkach jest jak atakowanie, co powoduje otwartość na kolejne ataki. Jednego nauczysz, a kolejny i tak się pojawi z powodu własnych wzorców. Może tez być w tym odsyłaniu dużo nieuświadomionych intencji typu konkurowanie lub udowadnianie "pokarzę Ci, nauczę Cię gdzie twoje miejsce,
Ten kto atakuje kogoś i tak atakuje automatycznie siebie, więc odsyłanie, to wikłanie się w magię i energetykę osoby atakującej.
Czy miłość odsyła ataki energetyczne, czy jest z natury ochroną? Lepiej zrobić ochronę, niż odsyłać i popracować nad sobą, bo wtedy jest realna zmiana sytuacji dla siebie bez negatywnych skutków:)

healingintelect
Ciekawe odniesienie ataków do chęci (wg mnie często nieuświadomionej) doświadczania cierpienia. Nie patrzyłam na to od tej strony. Warte zastanowienia.
« Ostatnia zmiana: 2017-05-18, 10:38:31 wysłana przez Sylvia »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2017-05-18, 08:13:26 »
healingintelect

"Wielu ludzi też nie chce uzdrowienia, czy bezwarunkowego bezpieczeństa, bo ich osobowość ma swój cel, na to, co się z nimi stanie po wykonaniu planu karmicznego."

Moglbys rozwinąć? :)

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-18, 06:25:38 »
Zapomniałem o jeszcze jednym powodzie, dla którego doświadcza się cierpienia. Są istoty, które mają świadomą chęć samounicestwienia, życia wiecznego np. w astralu, bycia wiecznymi guru. Takie osoby po wykonaniu planu karmicznego, trafiają tam gdzie chcą.

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-18, 01:49:25 »
Frisky

U katolików, ten ciąg przyczynowo skutkowy nazywa się zjedzeniem owocu z drzewa poznania dobra i zła. Każda istota przed wcieleniem emanowała bezwarunkową miłością i nie doświadczała emocji i przyczyn z nimi zwiazanych, więc według mnie, jest to jedyna przyczyna.

Gdyby mnich jeszcze pomedytował nad cudownymi mocami, to pewnie i doszedł by do stanu całkowitej ochrony nawet przed ogniem.

Ja mogę uzdrawiać karmę, stres, dzieciństwo, różne bóle, mam włączone janowidzenie przyczynowe. Moim celem nie jest posiadanie cudownych mocy, tylko całkowite oczyszczenie z bólu i cieripenia. Bardzo możliwe, że w miarę oczyszczania ciała włączy mi się całkowita kontrola nad ciałem, ale teraz, tylko mogę usuwać np. ból, co według mnie jest początkiem panowania nad ciałem.

Właśnie o to chodzi, że ludzie są zamknięci na cuda, bo moją zamkniętą świadomość np. przez karmę. Wielu ludzi też nie chce uzdrowienia, czy bezwarunkowego bezpieczeństa, bo ich osobowość ma swój cel, na to, co się z nimi stanie po wykonaniu planu karmicznego. Wtedy są zamknięci za bezwarunkowe szczęscie, miłość, bezpieczeństwo.

Zachęcam wszysytkich, którzy chcą, do uzdrowienia karmy, do zrozumienie przyczyn cierpienia. Nie trzeba od razu kąpać się we wrzątku, żeby doświadczyć w swoim ciele naturalnej mocy uzdrawiających. Rozsądek też jest karmiczny, bo po co mysleć czy coś mi się stanie, gdy będę emanował bezwarunkową miłością i żadne cierpienie, żaden ból nie będą miały do mnie dostępu?

Zakładam buty, bo chcę sobie wygodnie chodzić. Chcę wygodnie chodzić, bo nie chcę zranić swoich stóp. Gdybym miał dobrą karmę opartą na doświadczaniu szczęści, miłości, przyjemności, to bardzo prawdopodobne, że urodziłbym się na jakiejś wyspie, ze zdrowym ciałem i nie potrzebowałbym butów. Zakładam więc buty z przymusu karmicznego :)

Z tym strachem nie za bardzo mnie zrozumiałeś.

Tak, jeżeli poznałeś co to jest jakieś dobro, to i poznałeś, co to jest strach o nie, czy inaczej mówiąc przymus chronienia go w jakis sposób niekoniecznie związany ze strachem. To jest trochę większy temat, zależny od dobrej, czy złej karmy. Ja modląc się, czasami automatycznie uruchamiam modlitwę o  Bożą ochronę, bo jest to potrzebne do np. uwolnienia od szantażu, modlitwy śmierci. Po tym jak wchodzi modlitwa o ochronę, omijam śmierć lub szantaż, wchodzę w głebszą warstwę karmy i uzdrawiam przyczynę tej sytuacji. Po tym modlitwa o ochronę, jak i karma znikają.

Ja spłacał nic się będę, bo jestem absolutnie niewinny tego co zrobiłem i tego co zrobię







Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-18, 00:45:55 »
healingintelect

te ciągi przyczynowo-skutkowe może i są prawdziwe w jakichś przypadkach, ale nie są jedyne : )

co do tego pana mnicha w garnku z gorącym olejem: może i on nie potrzebuje chronić się przed ciepłem w takim stopniu jak inni ludzie ale w takim razie po co mu garnek z olejem i ziołami? gotuje zupę? ; )  ano robi tak po to żeby chronić siebie przed spaleniem przez ogień, w ten sposób izoluje się od bezpośredniego destrukcyjnego wpływu ognia na swoje ciało,

oczywiście być może masz takie zdolności które przewyższają zdolności tego pana mnicha - jeśli tak to wrzuć chętnie oglądnę, przy czym ani ten zapodany przez ciebie przykład ani być może przykład całkowitej odporności na ogień nie podważa sensu i wartości chronienia siebie, pokazuje  to o czym zresztą pisałem przy okazji porównywania sadzonki i dużego drzewa:

na różnych etapach rozwoju i życia różni ludzie potrzebują i używają różnych metod ochrony, potrzeba wynika z (oby jak najbardziej trafnej) oceny sytuacji - związane jest to z poziomem rozwoju, karmą, skłonnościami, pragnieniami i celami jakie sobie ludzie stawiają

czy tym przykładem pana mnicha chcesz zachęcić ludzi do kąpieli w ukropie? chyba jednak uwzględniasz zdrowy rozsądek (inteligencję na poziomie dziecka które z doświadczenia wie, że się poparzy jak wejdzie do gorącej wody a co dopiero oleju) który to rozsądek też chroni ludzi na ich drodze

gdy jutro będziesz  ubierał buty jak będziesz wychodził  do sklepu, albo do pracy, to zastanów się z czego wynika ta potrzeba ochrony stóp u ciebie i jaki  ciąg przyczynowo skutkowy się z tym wiąże, czy rzeczywiście robisz to ze strachu? (no chyba że nie potrzebujesz i robisz to tylko dlatego że boisz się że uznają cię za dziwaka biegającego na bosaka) czy też może z takiej życiowej przezorności i doświadczenia - w butach przyjemniej się chodzi i dalej się zajdzie, więc może przyświeca ci inny cel  z uwzględnieniem indywidualnych potrzeb i realną oceną swojej sytuacji/ zdolności/podatności etc. ,
 
więc na mój gust  niekoniecznie strach ( o ile w ogóle występuje) może być tą  główną motywacją do takiego czy innego działania, również działania  nazywanego ochronnym : )

znam ludzi którzy jakoś w ogóle nie bali się o siebie, o swoje życie, ale jednak chronili i to skutecznie to co tworzyli dla dobra innych, namawiali przy tym innych żeby stosowali techniki i strategie działania chroniące ich  przed  negatywnymi wpływami otoczenia i innych ludzi, a przecież spokojnie mogli udowadniać że to są zbędne rzeczy ale pewnie uznawali, że jednak są ważne i niezbędne  na tej drodze na której sami szli i po której prowadzili innych -  nie podchodzili do tego z poziomu "żadnej ochrony nie potrzebujecie" bo to ludzi którzy są w drodze zwodzi tylko na manowce, np. ludzi którzy oglądają takie pokazy kąpieli w gorącym oleju i naiwnie dadzą się zwieść takim zapewnieniom, że hop siup i już, żadna ochrona ciała fizycznego (czy innych ciał subtelnych) nie jest potrzebna, może stać się krzywda gdy sami spróbują w domu/ albo gdy zrezygnują z ochrony w imię przepracowywania tego w medytacji a bo taką ktoś ustalił sobie regułę która mu się objawiła i to się u niego sprawdza... czyli sprawdza się u wszystkich innych bez wyjątku

 - więc często najlepszą ochroną jest intelekt rozumiany też jako głos sumienia, tak jak  najlepszą mantrą jest mantra Gayatri  w której:
"Najpierw Bóg jest wychwalany, następnie jest pełna czci medytacja i w końcu prośba do Boga, by budził i wzmacniał intelekt, zdolność rozróżniania w człowieku." (Sai Baba)
"Gajatri oznacza: "to, które ochrania, gdy jest recytowane"!"

rezygnacja z wszystkich sposobów ochrony na rzecz poddania się ochronie Boga to też strategia ochronna, przy tym warto mieć na uwadze, że karma to też wyraz woli Boga i gdy chcemy na dobre wyjść z tego kołowrotu wcieleń, wtedy związane to jest z całkowitą spłatą i wyrównywaniem rachunków - a wtedy ochrona przed tym faktycznie jest wbrew deklarowanemu celowi jaki nam przyświeca, a przynajmniej to odwleka i pokazuje faktyczne aktualne cele : )

« Ostatnia zmiana: 2017-05-18, 00:56:05 wysłana przez Frisky »

healingintelect

  • Wiadomości: 713
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2017-05-17, 16:26:21 »
Ultroviolet

U mnie trwa uwalnianie już z 7 lat. Możesz medytować, pomodlić się, albo stosować inne techniki. Jednak zawsze nieprzepracowana karma wraca. Im szybciej nastąpi zrozumienie takich pytań jak: dlaczego tu jestem? skąd bierze się ciepienie? co to jest niewinność? Tym szybciej nastąpi uwolnienie i uzdrowienie. To, że będziesz stosowała techniki ochronne nie zmieni twojej karmy. Mając dobrą karmę można medtywoać i w wen sposób zdobywać wiedzę. Mając złą karmę i modląc się do Boga o uzdrowinie, jesteś automatycznie chroniona. Nie oznacza to jednak całkowitego zaniku cierpienia, które będzie znikać w miarę zdobywania wiedzy na temat przyczyn cierpienia. Mi osobiście nie stała się absolutnie żadna poważna krzywda podczas modlitw o uzdrowienie jakiegoś tematu i podczas przepracowywania go w medtytacji.


Frisky

Ochrona służy tylko i wyłącznie ochronie, to się zgadza :)  Ale dlaczego, ktoś chce być chroniony? Przyczyną zawsze jest strach. Ale skąd bierze się strach? Rozwiązanie jest zawsze jedno :

Chcę mieć władzę -> uzależnienianie innych od siebie-> reakcja obronna uzależnionych -> strach np. o własne życie -> próba ochrony.
Chcę mieć luksus -> wzbudzanie pożądania w innych-> strach o własne dobro luksusowe-> próba ochrony.

Zawsze przyczyną cierpienia jest chęć doświadczania emocji.

Przyczyną dyskomfortu ciała i umyslu zawsze jest karma. Nie wydaje mi się żeby ten Pan odczuwał chęć chronienia się przed ciepłem
http://www.banzaj.pl/Buddyjski-mnich-medytuje-w-naczyniu-z-goracym-olejem-101519.html


 

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-17, 13:51:33 »
głównym celem ochrony jest ochrona ; ) a nie odwlekanie rzekomo nieuniknionego, nauczanie kogoś, zemsta, prowokowanie do większych ataków etc. przynajmniej nie jest to nierozłącznie związane z ochroną tak jak sobie to ludzie wyobrażają kreują czy łączą , nie mam pojęcia czemu miałoby to wywoływać poczucie winy, z poczucia winy to ludzie rezygnują ochrony, wystawiają się na ataki, czy prowokują do nich : )

ludzie na każdym kroku chronią się przed różnymi czynnikami zewnętrznymi i neutralizują tez działanie wewnętrznych czynników w sposób mniej lub bardziej trwały, przy czym nie wiem czemu ochrona przed zimnem stosowana za każdym razem gdy robi się zimno
(ubranie ogrzewanie etc.) miałaby być mało wartościowa ze względu na to że jest działaniem które nie usuwa trwale przyczyny ; )

ataków doświadcza się z różnych względów - gdy są to zwroty karmiczne czyli powracające fale tego co wysłaliśmy, to nie są już one zależne od naszej obecnej chęci doświadczania tego czy jej braku, od naszych chęci zależy tutaj czy się teraz przed tym będziemy chronić/neutralizować to etc. czy nie,
a od karmy (a nie od samej ochrony) zależy jak długo to negatywne oddziaływanie będzie trwało (są też okresy czasu w których jesteśmy bardziej na ataki podatni i tu jest głęboki sens ochrony - choćby miała ona tylko odwlec coś negatywnego w czasie, do momentu gdy nasza podatność na to spadnie - gdy jesteś silniejszy to samo działanie nie wyrządzi ci takiej szkody jak wtedy gdy jesteś słaby: dużego drzewa nie można zadeptać przez nieuwagę małą sadzonkę już tak ) , od karmy zależy też  jak silnie będzie coś na nas działało i ... co ciekawe: czy znajdziemy takie albo inne mniej lub bardziej skuteczne ochronne rozwiązania, czy nie ; )
 
« Ostatnia zmiana: 2017-05-17, 13:54:53 wysłana przez Frisky »

Ultraviolet

  • Wiadomości: 213
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2017-05-17, 13:47:48 »
NO dobrze ale co jesli ktos ma taką karmę ze przerobienie wszystkiego co powoduje jakiekolwiek ataki potrwa 5 lat? Oczywiscie praca nad sobą ale i bezpieczeństo i to co się da zrobic najlepszego na dany moment.