Frisky
U katolików, ten ciąg przyczynowo skutkowy nazywa się zjedzeniem owocu z drzewa poznania dobra i zła. Każda istota przed wcieleniem emanowała bezwarunkową miłością i nie doświadczała emocji i przyczyn z nimi zwiazanych, więc według mnie, jest to jedyna przyczyna.
Gdyby mnich jeszcze pomedytował nad cudownymi mocami, to pewnie i doszedł by do stanu całkowitej ochrony nawet przed ogniem.
Ja mogę uzdrawiać karmę, stres, dzieciństwo, różne bóle, mam włączone janowidzenie przyczynowe. Moim celem nie jest posiadanie cudownych mocy, tylko całkowite oczyszczenie z bólu i cieripenia. Bardzo możliwe, że w miarę oczyszczania ciała włączy mi się całkowita kontrola nad ciałem, ale teraz, tylko mogę usuwać np. ból, co według mnie jest początkiem panowania nad ciałem.
Właśnie o to chodzi, że ludzie są zamknięci na cuda, bo moją zamkniętą świadomość np. przez karmę. Wielu ludzi też nie chce uzdrowienia, czy bezwarunkowego bezpieczeństa, bo ich osobowość ma swój cel, na to, co się z nimi stanie po wykonaniu planu karmicznego. Wtedy są zamknięci za bezwarunkowe szczęscie, miłość, bezpieczeństwo.
Zachęcam wszysytkich, którzy chcą, do uzdrowienia karmy, do zrozumienie przyczyn cierpienia. Nie trzeba od razu kąpać się we wrzątku, żeby doświadczyć w swoim ciele naturalnej mocy uzdrawiających. Rozsądek też jest karmiczny, bo po co mysleć czy coś mi się stanie, gdy będę emanował bezwarunkową miłością i żadne cierpienie, żaden ból nie będą miały do mnie dostępu?
Zakładam buty, bo chcę sobie wygodnie chodzić. Chcę wygodnie chodzić, bo nie chcę zranić swoich stóp. Gdybym miał dobrą karmę opartą na doświadczaniu szczęści, miłości, przyjemności, to bardzo prawdopodobne, że urodziłbym się na jakiejś wyspie, ze zdrowym ciałem i nie potrzebowałbym butów. Zakładam więc buty z przymusu karmicznego

Z tym strachem nie za bardzo mnie zrozumiałeś.
Tak, jeżeli poznałeś co to jest jakieś dobro, to i poznałeś, co to jest strach o nie, czy inaczej mówiąc przymus chronienia go w jakis sposób niekoniecznie związany ze strachem. To jest trochę większy temat, zależny od dobrej, czy złej karmy. Ja modląc się, czasami automatycznie uruchamiam modlitwę o Bożą ochronę, bo jest to potrzebne do np. uwolnienia od szantażu, modlitwy śmierci. Po tym jak wchodzi modlitwa o ochronę, omijam śmierć lub szantaż, wchodzę w głebszą warstwę karmy i uzdrawiam przyczynę tej sytuacji. Po tym modlitwa o ochronę, jak i karma znikają.
Ja spłacał nic się będę, bo jestem absolutnie niewinny tego co zrobiłem i tego co zrobię