Autor Wątek: Kody, śluby i przysięgi na czakrach..  (Przeczytany 15910 razy)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-11-28, 12:11:18 »
Olga

LUBIĘ TO :)))
Co napisałaś;) I też tak to widzę.
Aniołkom się miesza, bo one mając poczucie, że odeszły od Boga- wysokich czystych wibracji w jakich były, wybierając materię i doświadczając w niej cierpienia, często od razu po zejściu, myślą, że trzeba do duchowości wracać i to był błąd. A błędem były intencje z jakimi się w materię schodziło i doświadczało, a nie że sama materia jest cierpieniem i błędem i jest nie Boska.  Choć nie wiem czy dla aniołka możliwe było by zejść w materię z czystymi intencjami, bo jednak trzeba się było zbuntować
na to co było, co Bóg już wtedy miał dla nas. Zbuntować przeciwko miłości i harmonii, no i Boskiej mądrości, mocy.

A teraz to trzeba odnajdywać Boga w tym w czym się jest, czyli materii;) W której tak bardzo się chciało doświadczać nie- Boga.
Mnie osobiście energia materii zaczyna fascynować. Jako Boski przejaw.
« Ostatnia zmiana: 2014-11-28, 12:13:53 wysłana przez Laka »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-28, 11:57:59 »
O Olga, a co w nim widzisz?

bo ja odbieram go tez dziwnie, jakoś pokretnie i manipulacyjnie, ale to co mówi akurat brzmi bardzo sensownie dla mnie.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2014-11-28, 11:50:30 »
Wszystko w swoim czasie oświecenie też, a skoro jesteśmy w wątku o czakrach - jak ktoś pragnie oświecenia a ma poblokowane czakry, to proponuję podnieść samoocenę, zakorzenić się w życiu, i zejść na ziemię..itd..:)
Droga urzeczywistnienia klaruje mi się dość jasno. Dusza musi dojść do stanu pięknego człowieczeństwa i spełnienia. Do bardzo pełnego, całkowitego zrozumienia siebie i rzeczywistości i odnalezienia się w niej, i w jej różnorakich procesach, przejawach, w sposób czysty, klarowny, zdrowy także w ciele zatem. Nie tyle rozumieć umysłowo czym jest miłość, co być w stanie świadomości miłość. I robić, poprzez miłość. Czuć czym jest miłość, czym nie jest miłość. Ale to wszystko mieści się w słowie  : samoświadomość :)

Reszta - przyjdzie w odpowiednim czasie sama. A i tak by osiągnąć to co napisałam, potrafi zając wieele wcieleń :)) Zatem naprawdę, lepiej zejść na ziemię, uczłowieczyć się, tędy jest droga, niestety nie ma skrutów :)



a ten filmik obejrzałam minutę, facet dla mnie nie do oglądania

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-28, 09:38:55 »
No własnie,

w tym temacie bardzo pomocny wykład :)

https://www.youtube.com/watch?v=BF2YujSUkvE

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-28, 00:23:09 »
Przejscie z braku do pelni, tak, jest trudne, takich rzeczy nie mozna poganiac. No tak w ogole, to zeby nie pragnac, bo to przyczyna cierpienia, to Budda tak nauczal, tylko ze on uczyl tego ludzi na to jeszcze nie gotowych. Inaczej buddyzm bylby najprostrza droga do oswiecenia, a jest religia. On mogl byc sobie taki madry, bo jemu nie brakowalo, ksieciem byl i takiej swiadomosci braku nie zaznal nigdy. A niestety takich ludzi z brakami nie da sie tak po prostu przekonac, zeby nie pragneli od tego uciec, zeby nie pragneli tego czego pragna. Im jest lepiej, zeby najpierw to zdobyli, musi naturalna progresja byc. Nawet nie ze nie da sie ich do tego przekonac, ale po prostu nie da sie sprawic, zeby tam czegos nie pragneli, jesli jednak czegos bardzo pragna. To tak jakbys miala powiedziec bezdomnemu, swietnie, to teraz tylko sie ciesz tym co jest i zaraz sie oswiecisz... To co on z tego zrozumie? No w sumie, idac juz dalej, mozna powiedziec, ze pragnienie jest jednak checia ucieczki od jakiegos stanu, nie zawsze w prawdzie, no i czasami nawet sie tak zdarza, ze nie wazne ile ktos zdobywa i osiaga, a nie wiadomo co i tak ciagle tkwi w beznadzieji. Taki czlowiek musialby dopuscic tez swoj bol, zeby nie pragnac. Ze to jest w porzadku wszystko. To chyba wlasnie miesci sie w kategorii "trudne". Chec zmiany jednak wiaze sie chyba z uznaniem, ze cos musi byc nie w porzadku. Jesli by sie poczul zle z tym, ze chec zmiany jest niewlasciwa, no to wtedy na to nie jest jeszcze gotowy... Ponoc dochodzi do takiego przejscia, kiedy uzmyslowimy sobie, ze cokolwiek robimy, nic nas nie uszczesliwi. Nie ma szczescia na zewnatrz nas, nic z zewnatrz nam go nie da. Wtedy przestajemy biec. Przestajemy sie opierac;) To dla ludzi moze wygladac jak duze ryzyko i tak sie z tym beda czuli. Stad to nielatwe i nie tak od razu. To takie bycie calkowicie ze soba bez stawiania zadnych warunkow, w autentycznosci. Nieswiadome staje sie swiadome. Ale na sile w to sie kogos wciagnac nie da. A jest tez roznica, trzeba zaznaczyc, miedzy pragnieniem wynikajacym z braku, bedacym ucieczka przed czyms niechcianym, a takim, ktore jest po prostu aprobata doswiadczenia, jest po prostu wyborem nie wynikajacym z awersji do czegos innego. To tak wlasnie cos jak brak oporu. I tu, na takim etapie, wybieramy cos bo tego chcemy, a nie bo nie chcemy czegos innego. Ogromna roznica.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-27, 09:24:41 »
Ladaco

pragnienia są i będą dopóki myślimy, ze jesteśmy Brakiem czegoś i wiecznie nam czegoś brak, gdy poczujemy pełnię zrozumiemy, ze nic nam nie brakuje. Ale zgadzam się, że przejście z Braku do Pełni nie jest proste.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2014-11-26, 21:31:42 »
Odnośnie t.zw. usuwania czakr. Badałem jakiś czas temu babkę która chyba książkę na ten temat napisała i to co zauważyłem to że czakry były, ale zaburzone (i nie w sensie że babka była na dobrej drodze). Warto wziąć pod uwagę że chęć by czakry zaniknęły to trochę jakby na poziomie fizycznym, ciało miało się zmienić w jednorodną kulkę mięsa. Czakry istnieją, bo (w swej niezaburzonej formie) odzwierciedlają to jak przejawia się swobodny przepływ energii, na poziomie eterycznym, astralnym, mentalnym. Tak jak ciało fizyczne potrzebuje narządów wewnętrznych, układu krwionośnego, tak ciała energetyczne potrzebują czakr, meridianów. Owszem, ktoś kto jest oświecony i funkcjonuje na poziomie samych ciał urzeczywistnienia (przyczynowego, buddhialnego i atmicznego) może i nie potrzebuje czakr, ale co dobre dla niego, niekoniecznie dobre dla kogoś nieoświeconego. Na pewno warto poznawać własny system energetyczny i skojarzeniowy i z nim pracować, zaakceptować go, ale myślę że będzie on zbliżony do tego który jest opisywany w systemach czakr. (ja np. odkryłem że mam obieg energii "żeński" i nie jest to związane ani z polaryzacją, ani z preferencjami czy osobowością, tylko że tak po prostu u mnie jest).
Warto też wziąć pod uwagę że ciało eteryczne, astralne, mentalne, dopasowuje się do formy fizycznej i może ktoś kto takiego nie ma, jest bardziej kulkowaty, ale nadal ma jakieś kanały odbioru i przesyłu energii związane z wibracją.

Ladaco

  • Wiadomości: 378
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-11-24, 22:45:22 »
No jest taki popularny poglad, ze pragnienia sa przyczyna cierpien i przez uwolnienie sie od nich mozemy sie uwolnic od cierpienia. Ale nie da sie uwolnic od pragnien, bo nawet pragnienie uwolnienia sie od nich jest przeciez pragnieniem. Nie da sie uwolnic od pragnien w pelni, moze mozna je troche zredukowac. Taka jest natura tego swiata, nas jako ludzi i to nie jest kwetsia wyboru, ale to sa rzeczy jak prawa w fizyce, takie ze tak to dziala, w taka gre gramy. Mozna sie do pragnien najwyzej za bardzo nie przywiazywac. To wyglada jak popularne tez "uwalnianie sie od ego", co jest, no coz, niemozliwe, bo ego to osobowosc i bez niej tu istniec sie nie da. Po prostu niewykonalne w tej rzeczywistosci. Chyba ze od "za duzego" ego w rozumieniu czysto potocznym no to moze mozna sie uwolnic. Z tym zanikaniem czakr to juz w ogole nie wiem czy autor dobrze kombinuje, to chyba nie tedy sie idzie;) Cierpienia nie powoduja pragnienia, a to ze ich nie mozemy zrealizowac. Kiedy pragniemy czegos powstaje sobie idea pewnej dla nas poprawy i na poziomie takim najwyzszym powiedzmy uniwersalnej swiadomosci, Boga czy jak zwal tak zwal, nie ma oporu przed tym, ale mozemy miec jeszcze cos do poukladania, zeby to zrealizowac tutaj gdzie jako ludzie przyszlo nam zyc. Szczescie bierze sie z tego, kiedy zrownamy sie z naszym pragnieniem. Ponoc czucie sie dobrze to wskaznik, ze zmierzamy w dobrym kierunku.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-24, 17:07:41 »
Igor tak to postrzega i opisuje:
http://www.youtube.com/watch?v=I0eaiH2rNhE

matek

  • Gość
[#]   « 2014-11-24, 13:28:02 »
Karina,

jasne, wszystko w swoim czasie:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-24, 10:46:22 »
zanik czakr pod wpływem rozwoju duchowego to najciekawsza koncepcja z jaką się ostatnio zetknąłem ...   : )
a tu chyba stwórca i siewca tej idei uwolnienia od czakr i od zniewolenia przez nie :
http://www.ourjourneyhome.com.au/
czyżby nie miał czakr?
tutaj w całej okazałości:
http://www.ourjourneyhome.com.au/Photo%20Gallery%201/1-4_george_kavassilas_%20Nov%204,%202009%209-38%20AM%20Nov%204,%202009%209-38%20AM.JPG
« Ostatnia zmiana: 2014-11-24, 10:51:16 wysłana przez Frisky »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-24, 10:21:40 »
matek

owszem kumam czaczę, ale tylko pobieżnie, zawsze mnie fascynowało panowanie nad ciałem, tak, że mozna znikać i pojawiać się, zmieniac wygląd dowolnie itp., ale nie mam pojęcia bladego jak się do tego dochodzi, ba nawet nie wiem, który to kierunek .;)

Daniel

  • Gość
[#]   « 2014-11-24, 03:11:10 »
Z logika jak zwykle slabo na duchowych forach. Joachim, ktory w gruncie rzeczy, jest bardzo ciekawa osoba, i w pelni go szanuje, chyba cos pomylil albo nie dopowiedzial, bo skoro czlowiekowi czakry - skoncentrowane punkty przeplywu energii zyciowej - zanikaja, czyli logicznie zanika przeplyw energii zyciowej (mana, prana, itd) ale jednoczesnie zaczyna swiecic, to czym swieci? Mazutem? :)

Leszek zrobil dziesiatki jak nie setki analiz czakr ludziom i polecam przyjrzec sie jego pracy (jak i innym co analizuja czakry), aby temat lepiej zrozumiec, jesli nie widzi sie/czuje czakr samemu. W miare wzrostu, pracy nad soba i oczyszczania, czakry robia sie „wieksze”, i zaczynaja coraz bardziej zacierac sie granice miedzy nimi, stad tez wypowiedz Joachima ze czlowiek caly zaczyna „swiecic”. Mozna to interpretowac jako „zanik” czakr, ale bylbym ostrozny z wyciaganiem takiego wniosku, bo nawet u wysoko rozwinietych i jasnie swiecacych mistrzow, mozna czasami dojrzec jakies centrum energetyczne niedomaga, jest mniejsza lub pracuje inaczej niz inne.

Inne struktury energetyczne sa mozliwe, ale nie u ludzi - jeszcze nie widzialem czlowieka, ktory by mial inaczej poustawiane czakry, wylaczajac oczywiscie przypadki ciezkich blokad lub zaburzen, powodujacych dziwne zmiany na czakrach. A jesli taki jest, to wklejcie tu jego zdjecie.

matek

  • Gość
[#]   « 2014-11-23, 23:49:57 »
Karina,

czytalem, wspaniala ksiazka.
Fajnie, ze sa ludzie, ktorzy mysla podobnie:)No jak cienka w uszach?widze ze kumasz klimat:)

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-11-23, 23:38:55 »
To jakaś moda na usuwanie czakr:
http://chakraremoval.com/
I stamtąd kilka przekonań to uzasadniających:
Chakras limit the amount of energy coming in from our central core and our energy fields
Chakras separate the energy of our core essence, which makes it easier for others to attach cords and drain our energy
The chakras were implanted so that specific energies could be accessed, thereby allowing control and manipulation of our energy fields
The chakras may act as blockages of energy that can cause physical deterioration of the body and psychological illnesses
Chakras keep our body’s energy field segmented, making it easier to manipulate from an external sourc