Autor Wątek: Tworzenie związku, znalezienie właściwej osoby  (Przeczytany 148842 razy)

Edyta

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 11:19:01 »
zdecydowanie pragnę Miłości dla Siebie i do Siebie na pierwszym miejscu : ))
 a przykłady owszem, są fajne i pożyteczne.. ale jest haczyk : ) Moja podświadomość wierzy, że jest wielu kochanych mężczyzn, ale oni nie są dla mnie- i tak nie byliby w stanie się mną zainteresować. Ewentualnie mnie przelecieć i tyle, a potem wrócić do swojej partnerki, którą kochają - ot, takie moje wzorce : )

prawie taką samą hipnozę z Egiptu sobie opukiwałam kilka lat temu , w dodatku u mnie była dokładka od tej kapłanki co to kodowała że " jest wielu ( sami najlepsi dla mnie, najbardziej harmonijni) ale mogę sobie tylko na nich popatrzeć i powzdychać bo tylko ona ( ta kapłanka) będzie decydowała o tym czy oni mnie zechcą i jak nie będę z podkulonym ogonem wykonywała jej rozkazów to mogę sobie tylko pomarzyć bo ona nimi steruje i będą mnie tak traktować jak ona im rozkaże "

opukiwałam to " Nawet jak mam hipnozę że "treść hipnozy" to i tak głęboko i całkowicie kocham i akceptuję siebie i uwalniam się od tej hipnozy i jej wpływu na moje związki"
opukiwałam to kilka dni i przy piątym razie nagle zaczęło mnie boleć oko jak by mnie tam coś kluło , jakaś szpila podchodzę do lustra patrzę i szok na białku same czerwone plamki, lekarz stwierdził że to były mikro wylewy krwi ale nie groźne , potem się rozprzestrzeniły i przez jakiś czas wyglądałam jak zombie z czerwonymi oczami.

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-11, 10:59:19 »
No tak. Taka karma ; )))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2014-06-11, 08:24:01 »
zdecydowanie pragnę Miłości dla Siebie i do Siebie na pierwszym miejscu : ))
 a przykłady owszem, są fajne i pożyteczne.. ale jest haczyk : ) Moja podświadomość wierzy, że jest wielu kochanych mężczyzn, ale oni nie są dla mnie- i tak nie byliby w stanie się mną zainteresować. Ewentualnie mnie przelecieć i tyle, a potem wrócić do swojej partnerki, którą kochają - ot, takie moje wzorce : )

To taki trochę wzorce kurtyzany.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-10, 23:26:05 »
ale jesteś na najlepszej drodze do zmiany

'Oto największa i najlepsza szkoła: poznać naprawdę samego siebie i odwrócić się od
siebie.'

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-10, 23:17:12 »
zdecydowanie pragnę Miłości dla Siebie i do Siebie na pierwszym miejscu : ))
 a przykłady owszem, są fajne i pożyteczne.. ale jest haczyk : ) Moja podświadomość wierzy, że jest wielu kochanych mężczyzn, ale oni nie są dla mnie- i tak nie byliby w stanie się mną zainteresować. Ewentualnie mnie przelecieć i tyle, a potem wrócić do swojej partnerki, którą kochają - ot, takie moje wzorce : )

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-10, 23:11:42 »
Indra

:)

Miłość dla siebie to podstawa, gdybym nie pragnęła Miłości dla siebie na pierwszym miejscu, to pewnie nie poznałabym swojego Ukochanego, tylko męczyłabym się dalej w nieudanych związkach, czyli że dalej bym cierpiała:)


Jasne, sama kreujesz sobie swoją rzeczywistość,  ja chciałam tylko przedstwaić Ci istniejące, realne przykłady, że takich kochanych mężczyzn jest więcej niż Twoja podświadomość myśli, a podświadomość kocha przykłady, więcej przykładów;)))

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-10, 22:24:46 »
Arwena

Sorry za opóznienie w reakcji, ale jakoś mnie ciśnie ten temat i trudno mi coś sensownego skleić : )
Cóż mogę powiedzieć... Zapewne działa prawo "świat jest taki, jaki myślisz, że jest", czyli każdy przyciąga to, co potwierdza jego wyobrażenie o świecie, ludziach, sobie samym. Dlatego też poznaję tylko takich mężczyzn, którzy nie lubią bliskości, chcą sobie tylko beztrosko pobzykać i broń boże nic więcej. Mam zresztą chyba swoje osobiste kody o tej treści (że ja jestem tylko do seksu, a miłość nie jest dla mnie) i to, co się działo i dzieje w moim życiu tylko mi je potwierdza. W ten sposób koło się zamyka, bo kiepskie doświadczenia tylko wzmacniają przekonania, a przekonania kreują doświadczenia ; ))
Podoba mi się, to co napisałaś, że muszę się skupić na sobie- jest to prawda. Próbuję stworzyć fajny związek miłości ze sobą, na razie jeszcze bardzo krzywo i po omacku mi to idzie, ale próbuję. Przecież to właśnie ze sobą i tylko ze sobą spędzę całe życie : ))

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-07, 01:13:06 »
Arwena super prawi :)

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-07, 00:51:03 »
Indra:),

To nie jest tak, że nie ma facetów pragnących miłości, poważnego związku i bliskości. Każdy z moich poprzednich partnerów był dla mnie kochany (a przynajmniej na tyle ile każdy z nich potrafił;), w każdym razie pod tym względem nie miałam im zbyt wiele do zarzucenia), każdy z nich pragnął bliskości i miłości, oj dużo miłości. U mnie to było akurat tak, że przyciągałam sobie facetów pokrzywdzonych przez los, z jakimiś problemami, chorobami, ja byłam dla nich oparciem. Oni mnie potrzebowali a ja w każdym związku wchodziłam w jakieś role. Każdy z nich był jednak w jakimś stopniu ogarnięty, mimo emocjonalnych problemów (bo kto ich nie ma), oni wykazywali chęci do zmian, dążenia do szczęścia, wiele starali się zrozumieć, starali się radzić sobie ze swoimi emocjami. Także gdyby nie zakłócenia między nami i niedogranie, mogłabym już dawno stworzyć fajny związek jeśli zależałoby mi tylko na bliskości. Widać było w nich ogromne chęci do budowania związków, stawiali związek na pierwszym miejscu, bo był ich marzeniem. Abstrakcja co?;)) Zachodziło to też nawet za daleko w przeciwnym kierunku, zamiast upierać się przy byciu samotnikiem, uzależniali się od związku i  ratowali go za wszelką cenę, nawet jeśli dalsze próby nie miały sensu. Ale jeśli komuś tak bardo zależy i nie chce się poddać zaślepieniu, to możne też takie rzeczy uzdrowić.

Mimo uczuć i dogrania na jakichś tam poziomach nie czułam z żadnym z tych facetów pełnej harmonii, było mi z kimś powiedzmy – dobrze, ale ja ciągle czułam, że to nie jest „TO”. Przedziwne uczucie, które męczyło mnie od mojego pierwszego poważnego związku. Kiedy jeden związek się kończył, bardzo szybko pojawiał się drugi ale to przeczucie mnie nie opuszczało, choćby nie wiem jak zajebiste wrażnie zrobiłby na mnie nowy chłopak. Ja wariowałam, nie ufałam swoim odczuciom, wmawiałam sobie, że pewnie wybrzydzam, nie doceniam tego co mam, że powinnam się cieszyć że trafiam na takich zaangażowanych mężczyzn. No cóż, nie stawiałam wtedy swojego dobra na pierwszym miejscu, z jakiegoś powodu uznawałam że nie zasługuję na aż tak wiele na ile mi się wydaje w moich odczuciach. W pewnym momencie po prostu odpuściłam, przestałam tworzyć związki, skupiłam się na sobie, na swoich potrzebach i ku mojemu zdziwieniu bardzo szybko pojawił się mój prawdziwy Ukochany, przy którym uczucie niedosytu zniknęło na zawsze.

Indra, to nie jest kwestia tego czy konkretni faceci istnieją czy nie, tego jakie są statystyki, kto co sądzi i czy kobiety są z Wenus a faceci z Marsa -  na świecie jest przecież masa ludzi przeróżnego typu. Skoro wg Ciebie dominują stereotypowi faceci dla których ważniejsza jest samotność albo którzy wykorzystują kobiety, bo tylko cycki im w głowie a dzielenie się miłością z kobietą to dla nich strata czasu, to dlaczego nigdy takiego faceta nie poznałam? Ty chyba z jakiegos powodu przyciągasz pewną grupę mężczyzn, skupiasz się na tym, że oni są i na tym, że nie ma takich jakich chciałabyś dostrzegać. Zbyt wiele wysiłku w to wkładasz. Ty musisz skupić się na sobie, dojść ze sobą do porozumienia;)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 23:58:30 »
nie spadaj tylko:
DAWAJ !

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 23:54:12 »
spadaj :D

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 23:49:26 »
ponieważ nie da się tych dwóch rzeczy pogodzić, związki damsko-męskie skazane są zawsze na porażkę.

Uważam że są pewne aspekty w historii ludzkości, które przeczą temu twierdzeniu.
Np JEJ CAŁOKSZTAŁT :P

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-06-06, 16:05:31 »
kochana, ja już nie oczekuję niczego : ))

Barnaba
: )))

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-06-06, 15:58:15 »
są fajne chłopaki
nie oczekuj za dużo
po prostu żyj

Barnaba Kwapiński

  • Gość
[#]   « 2014-06-06, 15:22:36 »
fajnie się mówi,ale niech się dzieje :))