Karina
Skoro tak piszesz to znaczy, że oczekujesz tego rozczarowania. Nie pracowałbym więc tutaj bezpośrednio z tą ekscytacją (bo tylko skutek uboczny), a poszukał w sobie odpowiedzi na pytanie czemu masz takie oczekiwania wobec mężczyzn, aby się Tobą rozczarowywali. Albo prowokujesz do tego z określonego powodu albo się do tego przyzwyczaiłaś, ponieważ to efekt innych mechanizmów.
No bo skoro się rozczarowują to znaczy, że przyciągasz sobie facetów, którzy nie są zainteresowani tym jaka jesteś, a jakimś wyobrażeniem o Tobie, które się rozwiewa gdy Cię bliżej poznają. Nasuwa się od razu pytanie skąd te wyobrażenia?
Może np. dostrajasz się do nich i próbujesz spełniać ich oczekiwania na temat tego jaka kobieta powinna być, a że się nie da tak udawać w nieskończoność to po pierwszym uczuciu "ło bozie, to mój ideał" idzie rozczarowanie "zaraz, przecież to zupełnie inna kobieta jest"

To dość popularny mechanizm, który występuje wtedy kiedy nie wierzymy, że istnieje idealny dla nas partner, który uzna nas za idealnych takich, jakimi jesteśmy.
Tak mi się kojarzy że rozczarowanie jest nieodłączne z manipulacjami, maskami, zakłamywaniem rzeczywistości, itp. Niby sobie można tłumaczyć, że wynika to z tego, że ktoś Cię bliżej poznał, dowiedział się więcej o Tobie i wtedy się dopiero rozczarował, ale przecież skądś musiał mieć wygórowane oczekiwania (a pś o ile nie jest zmanipulowana to wie od 1 sekundy co i jak), więc albo Ty robisz facetów w bambuko albo masz wzorzec przyciągania sobie facetów, którzy się sztucznie nakręcają żeby się później rozczarować, a Ty sobie dosrywasz w ten sposób czy udowadniasz że Ci faceci są tacy i owacy.
Możliwości w sumie sporo jest, musiałabyś bardziej podrążyć swoje intencje w temacie.