Dla mnie ważna jest świadomość czym jest harmonia w związku, w każdym jednym aspekcie. Dlatego jest ważna by potem akceptować osobę z która sie jest i nie szarpac zwiazkiem w swoich wlasnych niepewnościach.
Mam już jakąś, wg mnie całkiem niezłą, ale nie do końca jeszcze temat jest u mnie zrozumiany.
Np rozumiem, że są pewne aspekty harmonii jak np harmonia wibracji, ogólnie te wibracyjne, że one są harmonijne wtedy gdy są takie same.( jestem o tym przekonana, bo tak to poczułam, ale jeśli się mylę, to niech ktoś uzupełni). W każdym razie "to się czuje", znam te wibracje, wiem jak to jest i już wiem:-)
Ale harmonia np zainteresowań, czy celów, jest dla mnie jeszcze pewną zagadką: to kiedy ona jest: gdy mamy takie same cele i fascynacje, zainteresowania, czy różne, ale te które są różne korzystne są dla drugiej strony, pomimo, że jej obce, bo np potrzeba osoby, która coś umie, bo sama tego nie lubię np nie umiem i nie lubię gotować, lubię gdy ktoś to robi i mam partnera, którego bawi gotowanie i on się cieszy, że ja to chętnie i z przyjemnością zjadam, że doceniam jego talent.
CHoć zdarzało mi się zwykle tak, że partner też chciał, by z nim razem tą pasje dzielić, co było dla mnie nie do przejścia. Podobnie było z techniką, ja tego nie lubię, ale dobrze by w domu ktoś sie tym zajmował, choć niestety jest tak, że nie pasuje mi gdy ten sam partner siedzi i oglada w naszym wspolnym pokoju programy na temat roznych technologi, bo mnie to odrzuca i męczy. A jeszcze gorzej jest gdy mi o tym opowiada.... a ja nie moge tego sluchac, bo tak nie lubie. Albo gdy on chce iść na jakieś zajęcia, najlepiej ze mna, a ja sie tam mecze i usiluje znalezc w tym cos interesujacego...a chcemy spedzac razem wiele czasu. Pewnie to tez z tym jest związane, z tą ilością spędzania czasu. Bo gdybym nie chciała, to niech on sobie w tym czasie robi swoje, a ja swoje.
Czy to jest harmonia, czy nie jest?
Inaczej sprawa sie ma z fascynacja np pilka nożna, bo to do niczego nie jest potrzebne, a dla kogos partner kibic moze byc meczacy na codzień.
I tak się zastanawiam.
Więc nie wiem do konca.