Wibracje zawarte w jedzeniu są bardzo ważne.
Niektóre grupy religijne przed rozdawaniem, czy sprzedażą jedzenia, modlą się, by ludzie je spozywający zasilili szeregi sekty! I podatni sie na to łapią.
Jedzenie moze byś skażone wibracjami choroby osoby je przyrządzającej. Może zawierać wbracje złego nastroju kucharza, czy nawet klątw, które mają rózne dzialanie.
Może też być zasilone wibracjami radości, piekna, milości. W zależności od nastroju osoby przygotowującej.
Jedzenie z masowej produkcji jest zazwyczaj byle jakie.
Błogosławienie jedzenia, czy przeżegnanie go krzyżem, sprawia, że wibracja podnosi się.
Specjalnie można układać jedzenie przed spożyciem na energetyzatorach. Jest ich sporo.
Pamiętam, jak kiedyś byłem na turnusie makrobiotycznym. Kucharki były tak wściekłe, że im kaza robić coś, co wymaga dużego nakładu pracy, a na dodatek, że nie moga ze stołówki wynosić mięsa, że klątwiły na to jedzenie. Po kilku dniach wczasowicze mieli biegunkę aż do końca )