Autor Wątek: Odżywianie i jakość tego, co jemy  (Przeczytany 155298 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-02-18, 18:39:43 »

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-14, 23:10:09 »
No racja :)

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-14, 21:17:24 »
Tess
Chyba się zapędziłaś,
przeczytaj uważnie, tam nie jest podane o której godzinie jeść śniadanie, ale:
"Pierwszy posiłek musisz zjeść do 2 godzin po przebudzeniu, jeszcze przed wyjściem z domu. Jedzenie zatrzyma wydzielanie soków trawiennych, a jak wiadomo ich nadmiar może doprowadzić do pojawienia się wrzodów!"

Te rady są sprawdzone, na pewno znajda się wyjątki. Chociaż ostatnio rozmawiałem o tym z osobą, której cały miesiąc zajęło przestawienie się na  jedzenie śniadania, bo jej się nie chciało rano jeść. Kiedy zaś przestała jeść obfite kolacje powoli zaczęła jeść śniadanie. Teraz mówi, że to podstawa.

Kiedy nie ma stresujących zadań to może niektórym trudno odczuć braki bez jedzenia. Jednak można zrobić eksperyment i samemu się przekonać.

Cytuj
Podobnie jest z róznymi wersjami diet.

Diety to już co innego. Tutaj ważne są indywidualne potrzeby i odczucia.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-02-14, 20:37:44 »
Ach to generalizowanie ;)
Jednym chce się jeść od rana. Inni zaczynają czuć głód dopiero ok 12-tej.
I to jest ok.
I po co wmawiać ludziom, że to źle jak nie zjedzą ?
Po to, żeby się czuli winni, że zaniedbali  obowiązek wobec swojego organizmu ?

Podobnie jest z róznymi wersjami diet.
Znam osobę która pod wpływem pewnego ukraińskiego lekarza homeopaty, przyjmującego w Poznaniu, stosuje dietę nie pozwalającą łączyć pewnych produktów z innymi.
I twierdzi, że każdy powinien pójść pod to dyktando !
Np osoba z chorym zołądkiem, lub w ogóle z dolegliwościami przewodu pokarmowego, powinna jeść dużo surówek, etc.
Tymczasem ona przekręciłaby się od tego !
Bo może jeść tylko produkty GOTOWANE !
Ale wg tego lekarza - autorytetu, to nie jest korzystne dla zdrowia.
Dla kogo nie jest korzystne ?
A tak ogólnie. Generalnie ;)


Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-05, 21:55:38 »
spoko - jak będę miał tam gdzieś osiąść to i tak wybiorę najlepszy dla siebie :-)

I o to też chodzi, żeby nie sugerować się innymi:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-01-05, 21:51:59 »
"Co do harmonijnego kraju, to już sfera prywatna dla mnie i nie wpisuję nazwy na forum publicznym;)"


eh ,moja ciekawość nie została zaspokojona :-)

spoko - jak będę miał tam gdzieś osiąść to i tak wybiorę najlepszy dla siebie :-)

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-05, 21:39:06 »
Chociaż rozmawiałam też z innymi ludźmi na temat Szwecji - nigdzie tak komary ich nie pogryzły, jak tam ;)

Zależy kiedy i gdzie, ale też słyszałam. Mnie nie pogryzły, spotkałam je tylko raz w jednym miejscu. Poza tym było upalne lato i fajnie się ćwiczyło codziennie jogę na świeżym powietrzu w ogrodzie:)

Co do harmonijnego kraju, to już sfera prywatna dla mnie i nie wpisuję nazwy na forum publicznym;)

Mateusz
Myślę, że to kwestia przyzwyczajenia do smaku od dziecka.


Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-05, 16:08:09 »
Jeśli  można :

Błogosławię  ten  posiłek ( jedzenie , napój )  i  TRAWIENIE  tegoż.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2015-01-05, 15:57:00 »
Wibracje zawarte w jedzeniu są bardzo ważne.
Niektóre grupy religijne przed rozdawaniem, czy sprzedażą jedzenia, modlą się, by ludzie je spozywający zasilili szeregi sekty!  I podatni sie na to łapią.
Jedzenie moze byś skażone wibracjami choroby osoby je przyrządzającej. Może zawierać wbracje złego nastroju kucharza, czy nawet klątw, które mają rózne dzialanie.
Może też być zasilone wibracjami radości, piekna, milości. W zależności od nastroju osoby przygotowującej.
Jedzenie z masowej produkcji jest zazwyczaj byle jakie.
Błogosławienie jedzenia, czy przeżegnanie go krzyżem, sprawia, że wibracja podnosi się.
Specjalnie można układać jedzenie przed spożyciem na energetyzatorach. Jest ich sporo.

Pamiętam, jak kiedyś byłem na turnusie makrobiotycznym. Kucharki były tak wściekłe, że im kaza robić coś, co wymaga dużego nakładu pracy, a na dodatek, że nie moga ze stołówki wynosić mięsa, że klątwiły na to jedzenie. Po kilku dniach wczasowicze mieli biegunkę aż do końca )
« Ostatnia zmiana: 2015-01-05, 16:00:13 wysłana przez Leszek.Zadlo »

tod

  • Wiadomości: 261
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-01-05, 14:42:50 »
W jedzeniu mogą być zawarte wibracje danych przekonań, postaw, czy nawet jakichś chorób. W jakiejś książce to przeczytałem. Jeśli są to niekorzystne, negatywne wibracje to warto je oczyścić. Oczywiście jak będą wibracje jakiejś choroby w jedzeniu, to raczej się nie zachoruje od razu po zjedzeniu np. kanapki. Wydaje mi się, że to raczej działa na zasadzie że gorzej można się poczuć.

Myślę, że dziękowanie Bogu za jedzenie już podnosi wibracje tego jedzenia. Chyba właśnie taki jest sens modlitwy przed jedzeniem. Moja babcia kiedyś zawsze się modliła przed jedzeniem i mnie również do tego zmuszała :) Choć była to modlitwa bardziej na zasadzie odklepania regułki :) A raczej taka modlitwa prosto z serca ma większą 'moc'.

Moja mama jak była chora i robiła obiad to też czułem, że te kotlety co zrobiła były takie jakieś dziwne i odpychało mnie od ich jedzenia. Wmawiałem sobie że są one w porządku, choć w głębi duszy chyba widziałem że właśnie nie do końca są one w porządku.

Ostatnio modliłem się nad kanapką :)
Mówiłem coś w stylu: 'Boże, proszę Cię o oczyszczenie energii tej kanapki. Proszę o uzdrowienie wszelkich wibracji znajdujących się w tej kanapce. Boże, proszę oczyść wszelkie niekorzystne (negatywne) energie tej kanapki.'
Muszę przyznać, że nawet smak się jej poprawił i jak wąchałem pieczywo z którego była zrobiona kanapka to miało ono taki bardziej intensywny i przyjemniejszy zapach.


Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-05, 14:41:23 »
Dobrze piszecie.
Też zauważyłem coś podobnego z jedzeniem. Jak się komuś nie chciało robić i miał do tego kiepskie nastawienie to nawet smak był do kitu.
Gdy robie jedzenie to staram się mieć jak najlepszy humor. Od niedawna zacząłem sobie programować jedzenie jak mi się przypomni. Nawet stolec się zmienia ! :D

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-05, 14:03:49 »
Inga
Dlatego czasem zwyczajne jedzenie nam bardzo smakuje i odwrotnie, wyszukane a nie ma smaku.

Ja sam spotkałem się z czyms takim: z jakimi intencjami dostałem jedzenie. Jeśli było np. od osoby nieżyczliwej, albo bardzo żałowane, to się zepsuje, zapomnę o nim i nie zjem...

Dobrym sposobem na usuwanie takich programów jest modlitwa czy błogosławienie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-01-05, 12:48:08 »
Pisze to żeby pokazać jak ważna jest uważność we wszystkim. No chyba że ktoś ma takie dobre intencje wobec siebie że przychodzi do niego tylko to co dla niego dobre.
Dostałam z pół kilo ciastek domowych od znajomego, z dobrego serca.
Niezbyt mi smakowały ale powiedziałam że dobre, bo on bardzo chciał mi dogodzić.
Potem znów próbowałam je zjeść, bo lubię słodycze ale nadal mi nie szły.
I jakoś postanowiłąm się zastanowić na nimi.
Ten znajomy jest chory na raka. I ja zobaczyłam że on do tych ciastek, w dobrej wierze, włozył swoje przekonania które doprowadziły go do raka. Bo dla niego te przekonania są cenne i wartośćiowe i dlatego chciał mi je również przekazać. Gdy wyrzuciłam te ciastka to zobaczyłam że coś między nami się zrywa.


Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-01-04, 20:52:05 »
Piłem kozie mleko przez kilka lat jednak bardziej mi smakuje krowie.