Autor Wątek: Odżywianie i jakość tego, co jemy  (Przeczytany 154972 razy)

Martinus

  • Wiadomości: 313
  • Płeć: Mężczyzna
    • Terapia Duszy
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-28, 01:30:09 »
Ciekawy wywiad o jajkach z profesorem TADEUSZem TRZISZKA, który zrobił doktorat i habilitację z jaj. Można jeść jaj, ile się chce.

http://www.przeglad-tygodnik.pl/pl/artykul/jajka-na-zdrowie-rozmowa-prof-tadeuszem-trziszka

A tu drugi

http://wyborcza.pl/1,75476,11493479,Jedzcie_jaja__Na_sniadanie__na_obiad__na_kolacje.html


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-07-27, 23:24:18 »
Trzeba spojrzeć z punktu widzenia energii i substancji, a nie formy :)

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-27, 22:29:36 »
czyli jak np. wtranżalasz ciastka to się stajesz jednym wielkim ciachem ;))

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-07-27, 22:20:23 »
Hnaff
Osoba tak wysoko rozwinięta, jak Ty, powinna kiedyś usłyszeć (przynajmniej usłyszeć, jeśli nie wiedzieć):
"Stajesz się tym, co wtranżalasz" :)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-27, 21:15:12 »
chciałem zapytać czy rozważania o karogenie czy choresterolu zbliżają do oświecenia,dziękuję

o tyle o ile te rozważania mają szansę cię uczynić zdrowszym to - tak, lepsze zdrowie  sprzyja zdolności do oświecania się

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-27, 20:54:30 »
dzięki
myślę, że podejdę do tematu systemowo-najpierw zrobię jakąs afirmację na to, ale jak już się ogarnę z najważniejszymi rzeczami i podejmę właściwy wybor co chcę a co nie chcę jesć.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-27, 20:48:13 »
Hnaff
Nie sądzę. Proszę.
Jeśli chcesz się oświecić, rób cokolwiek. Albo nic nie rób.
Jeśli interesujesz się zdrowym odżywianiem możesz poczytać o karagenie.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-27, 20:45:22 »
Ania
Głupio albo nie głupio, zależy jak się czujesz ze swoim wyborem. Ja miałam taką sytuację, że kilka dni po przejściu na weganizm sąsiadka przyniosła mi do sklepu ciasto domowej roboty. Wiadomo, żadne tradycyjne ciasto nie jest wegańskie, a wcześniej byłam strasznym psem na słodycze ;) W sumie nadal jestem, ale w ramach weganizmu, nie zawsze mam do nich dostęp i jakoś jem ich mniej. Ale wracając do tamtej sytuacji powiedziałam zgodnie z prawdą, że dziękuję, bo od kilku dni jestem weganką. Od razu myśli z tyłu głowy "o boże jak to głupio brzmi, jak jakiś dziwaczny pomysł i mogłam nie dodawać, że od paru dni, bo to brzmi już w ogóle słabo ;)))) Ale w reakcji pełna akceptacja i szacunek dla mojego wyboru. Myślę, że to dlatego, że na głębokim poziomie mam to ugruntowane, że taki sposób odżywiania jest dla mnie lepszy, a ta myślawa, że jestem dziwakiem była taka bardziej powierzchowna.

Tutaj świetny i przełomowy wykład o białku, czy naprawdę potrzebujemy wysokobiałkowych pokarmów i wreszcie pełna odpowiedź dla wszystkich, którzy chociaż raz usłyszeli pytanie: "A skąd bierzesz białko?" ;)
https://www.youtube.com/watch?v=qZpXDZzURjU&list=WL&index=10

Hnaff

  • Gość
[#]   « 2014-07-27, 20:33:24 »
chciałem zapytać czy rozważania o karogenie czy choresterolu zbliżają do oświecenia,dziękuję

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-27, 20:00:47 »
ja to odmawiam jedzenia mięsa i zup na mięsie gotowanych
reszta, niestety włącznie z ciastkami, mi wchodziła jak dotąd dość gładko :-)

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-27, 19:53:41 »
No dobrze, dieta dietą, ale jak się idzie na przyjęcie, w gości albo ktoś przynosi coś-ja np dziś dostałam ciasto-to tak głupio odmówić nie?
robicie jakieś odstępstwa?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-07-27, 19:51:33 »
WAŻNE!
"
Czy Państwo też przeżyli szok, kupując ostatnio śmietanę?
Na charakterystycznym opakowaniu kaliskiej „niebieskiej” śmietanki, którą kupowałem od lat, nagle zauważyłem, że dodano do niej karagen. Jak to? Przecież ta śmietanka zawsze była naturalna, bez sztucznych dodatków. Oczom nie wierzę, że dodali karagen, przed którym naukowcy ostrzegają.
Trudno, kupię inną śmietanę. W innej też mają ten karagen. Kolejna 30-procentowa. śmietanka, firmy Zott, budzi moją nadzieję, gdyż na opakowaniu zacytowano piękne słowa prezesa tej firmy, wspominając, jak ważna jest technologia produkcji bez szkodliwych dodatków. Już miałem włożyć ją do koszyka, gdy przypadkowo z drugiej strony opakowania przeczytałem „Dodatek: karagen”. Prawie dałem się nabrać.
W następnej mączka z drzewa świętojańskiego. Na opakowaniu kolejnej, 18-procentowej „Kremowej” wyprodukowanej dla Kauflandu, czytam: „Maślanka 75%, tłuszcz roślinny, mleko w proszku, śmietanka, emulgator, glicerydy kwasów tłuszczowych, skrobia modyfikowana, substancja zagęszczająca: pektyna amidowana, żelatyna, barwnik, betakaroten, żywe kultury bakterii”. Czy to coś naprawdę powinno stać na sklepowej półce obok śmietany? Czy może raczej obok jakiejś chemii, na przykład tej używanej do WC?
Stojąc tak w sklepie i czytając etykiety, aż chciałoby się krzyknąć do handlowców i producentów: Ludzie! Ja i wielu innych klientów nie chcemy tych waszych sztucznych dodatków. Potrzebujemy tylko jednego: kupić normalną śmietanę ze śmietany...
Przy okazji warto wyjaśnić, że słowem „śmietanka” oznacza się w handlu produkt niekwaszony, a słowem „śmietana” zakwaszony.

Naukowcy ostrzegają przed karagenem
Karagen jest polisacharydem produkowanym z czerwonych morskich wodorostów. Może to sugerować, że skoro jest naturalny, to nieszkodliwy. Pozwolę sobie jednak przypomnieć, że muchomory też są naturalne...
Obecnie dodaje się karagen do produktów spożywczych i kosmetyków jako zagęstnik albo stabilizator zabezpieczający przed rozwarstwianiem płynów. Na przykład karagen wytwarza gęstą konsystencję, sugerując, że produkt jest bardziej tłusty. Działa podobnie jak żelatyna i coraz częściej w tzw. przemyśle spożywczym zaczyna ją zastępować.
Niestety, jest dozwolonym dodatkiem do żywności. Piszę „niestety”, gdyż od 40 lat niezależni naukowcy systematycznie ostrzegają przed karagenem.
Według najnowszych ostrzeżeń z marca 2013, zawartych w raporcie Cornucopia Institute, karagen atakuje zdrowie ludzi i zwierząt aż na trzy różne sposoby.
Pierwszym z nich jest reakcja naszego układu immunologicznego, który po pojawieniu się karagenu w jelitach reaguje podobnie jak przy zakażeniu salmonellą – wywołuje zapalenie w układzie pokarmowym. Trzeba pamiętać, że przewlekłe zapalenie może doprowadzić do znacznie gorszych chorób, z rakiem włącznie.
Ważnym jest, aby zrozumieć, że są dwa typy karagenu: niezdegradowany (na razie dopuszczony do celów spożywczych) i zdegradowany (już zabroniony).
Zdegradowany (zabroniony) wytwarza się za pomocą kwasów, a niezdegradowany – zatwierdzony do celów spożywczych – za pomocą zasad.
Problem w tym, że w naszych żołądkach występuje silny kwas solny. Kolejny kwas – mlekowy – wytwarzany jest przez bakterie w jelitach. Jak zatem reaguje karagen po spożyciu?
W Internecie można znaleźć przykłady ludzi, którzy opisują swoje chroniczne dolegliwości z układem pokarmowym spowodowane właśnie karagenem. Ludzie ci zauważyli, że nawet wieloletnie problemy z układem gastrycznym istotnie zmniejszyły się, gdy wyeliminowali oni karagen ze swojej diety.
Podobne wyniki uzyskano w badaniach na zwierzętach. Przemilczaną ciekawostką jest fakt, że już od lat 60. karagen zdegradowany był stosowany w laboratoriach, aby szybko i pewnie wywołać stan zapalny u zwierząt, na których później testowano leki przeciwzapalne.
Kolejny problem zauważono przypadkowo, gdy w partiach karagenu spożywczego zaczęto wykrywać domieszkę karagenu zabronionego.
Nad problemem pochyliła się Komisja Europejska i zgadnijcie Państwo, co zrobiła? Dopuściła zanieczyszczenie karagenu karagenem zdegradowanym do 5%.
To jednak zrodziło następną niespodziankę. Niedawno testowano pewną partię karagenu spożywczego w 6 niezależnych laboratoriach. Ku ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że każde laboratorium badające te same próbki wykazało bardzo istotnie różniący się wynik.
Wniosek jest niepokojący: na obecnym poziomie technologicznym nie jesteśmy w stanie zmierzyć, jak silnie zanieczyszczony jest karagen karagenem zdegradowanym.
Zresztą, nawet gdybyśmy się tego nauczyli, albo nawet gdybyśmy mieli w handlu karagen niezanieczyszczony tym zdegradowanym, to i tak pozostaną obawy, które ma choćby dr Joanne Tobacman z Uniwersytetu w Chicago:
„Oba typy karagenu – zdegradowany i niezrdegradowany – są szkodliwe dla ludzi”.
Wspomniany raport Cornucopia Institute stwierdza dalej, że nawet gdy nie zauważamy kłopotów gastrycznych po spożyciu karagenu, to wcale nie oznacza, że nasz organizm nie cierpi z tego powodu.
Drugi sposób, w jaki karagen może niszczyć nasze zdrowie, opisują publikacje w PubMed z 2012 roku. Donoszą one, że karagen osłabia pożyteczne enzymy w ludzkich komórkach. Pamiętajmy, że braków w enzymach od razu nie poczujemy.
Trzeci możliwy sposób niszczenia zdrowia opisano również w 2012 roku. Badania na myszach prowadzone przez dr Tobacman wskazują, że karagen powoduje nietolerancję glukozy, a przecież to w prosty sposób może prowadzić do cukrzycy.
Można by tak dalej cytować kolejne dziesiątki badań ostrzegających przed karagenem. Wystarczy w wyszukiwarkę „Google” wpisać frazę „carrageenan side effects” (uboczne skutki karagenu). W odpowiedzi otrzymamy dokładnie 38.400 wyników.
Oczywiście, w ten sam sposób znajdziemy również wiele badań mówiących, że karagen nie niszczy zdrowia. Za każdym razem proponuję jednak dokładnie sprawdzić, kto finansuje te badania.
Czyż nie lepiej więc zachować ostrożność i zrezygnować z karagenu do czasu, aż poznamy wszystkie efekty zdrowotne jego działania.
Przecież tak samo przez 40 lat wmawiano nam, że margaryna jest zdrowsza od masła, aż się okazało, że zawarte w niej tłuszcze trans są silnie rakotwórcze. Okazało się także, że naukowcy ostrzegali przed tłuszczami trans już od 1939 roku.
Kto chce, niech sobie ryzykuje. Ja nie mam zamiaru czekać kolejnych 40 lat.
Przy okazji gorących wakacyjnych miesięcy – karagen dodawany jest również do niektórych lodów.

Jak było dawniej?
Przypomniałem sobie, że dawniej śmietana była kremowa, a nie śnieżnobiała jak farba emulsyjna. Była uwodzicielsko pachnąca i o cudownym smaku, któremu nie można było się oprzeć. Można było wpaść w nałóg, jeśli się choć raz kupiło w kawiarni porcję bitej śmietany. Można było samemu ją ubić mikserem, ale trzeba było uważać, bo jak się zbyt długo miksowało, to robiło się masło. Z dzisiejszych produktów zawierających zagęstniki już się nie da uzyskać masła domowym sposobem.
Świeżą śmietanę można było odstawić i zakwasić. Gdy spróbuję powtórzyć ten zabieg ze współczesną, to zgorzknieje i nada się tylko do wyrzucenia.
W książce kucharskiej sprzed 100 lat tak pisano o śmietanie: „Zebraną śmietanę zostawia się przez 24 godziny i wtedy dopiero robi się masło, gdy śmietana zupełnie skwaśnieje. Należyty stopień skwaśnienia poznaje się po tem, gdy cienka łyżka drewniana utrzyma się pionowo”.
I jeszcze jedno – dawniej kontrolowano, czy aby do śmietany ktoś nie dodawał skrobi, bo takie „polepszanie” nazywano fałszerstwem."

Arkadiusz Woźniak

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2014-07-27, 08:26:32 »

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-07-27, 06:24:15 »