Witam serdecznie.
Niedawno dowiedziałem się o książce. Przeczytałem ją i bardzo w to wierzę. Tym bardziej, że lekarzom nie udało się mnie przywrócić do zdrowia i szukałem innych sposobów. Jestem osobą wierzącą. Wiem, że kody mogłyby mi pomóc (zrobiłem je już dwukrotnie), ale jest jeden problem. Jestem niepełnosprawny po udarze mózgu i mam niedowład lewej ręki. Nie mogę więc trzymać jej tak jak nakazują rysunki z palcami skierowanymi ku centom uzdrawiania, gdyż mam silną spastykę i palce się przykurczają. Sama dłoń też często mi ucieka z powodu niedowładu. Poza tym nie wiem nic o tych prawdziwych intencjach i jaki problem zaznaczyć w modlitwie. Dzieciństwo miałem okropne. Byłem bity, poniżany. Od tego na pewno się zaczęło. To nie jest największy mój problem, ponieważ w końcu trafię z intencją, ale czy przy trzymaniu lewej ręki niedokładnie taj jak na rysunku kod u mnie zadziała?
Pozdrawiam i czekam na wasze wypowiedzi.