Autor Wątek: Pytania różne do Leszka  (Przeczytany 262314 razy)

Felicite

  • Gość
[#]   « 2012-02-03, 14:51:03 »
Leszek,
"Karina
 A po co afirmowac,że inni na mnie krzyczą i mają pretensję?
Tylko dlatego,że ktoś tę "afirmację" połaczył z EFT?"

Treść ustawienia w EFT nie jest afirmacją.
Tutaj Sylvia to wyjaśnia (zresztą ten jej post skierowany był do Ciebie):
"To nie jest afirmacja, tylko przypomnienie w co wierzy teraz podświadomość (także nie "było", bo to przekłamanie, ponieważ na poziomie emocji i poglądów nadal to jest w teraźniejszości - i dlatego zabieramy się za oczyszczenie z tego). Ustawienie, o którym jest mowa służy odblokowaniu systemu energetycznego, akceptacji tego co jest w nas i siebie z tym w efekcie zmianie, a nie pozostaniu w tym. W drugim kroku stosuje się przypominacze (co uwalniamy) w trakcie opukiwania. Pod wpływem opukiwania punktów meridianowych następuje w nas samoregulacja systemu energetycznego (nerwowego - impuls idzie do mózgu) i wyczyszczenie tego co niekorzystne - uwalniamy wtedy ten problem. W kolejnym kroku można zastosować rundę przejściową, w której stosuje się formułki: uwalniam ten problem, jestem całkowicie wolna od tego problemu. Na końcu pracy są pozytywne afirmacje w każdej sesji EFT!
 W takcie całego procesu oczyszczania podświadomości z jakiejś negatywnej emocji, przekonania, czy traumatycznego wydarzenia, sprawdzamy na ile to jeszcze jest w nas przez używanie skali 0-10. Także nie ma możliwości zakodowania sobie czegoś, bo diagnozujemy ile jeszcze w nas jest tego od czego chcemy się uwolnić.
 Są też inne metody diagnozowania, które stosują przeszkoleni trenerzy.

To tak w skrócie metoda, jak ktoś chce ją bardziej zrozumieć, bo to co opisałam to za mało, polecam tematyczną literaturę."

http://www.cudownyportal.pl/szukaj.php?where=comm&ph=&uid=1031&s=1

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-03, 08:56:13 »
Leszku,

Napisałeś, że witaminy syntetyczne są inaczej przyswajane niż naturalne. Zgadzam się ale mam pytania:
1)Co lepsze: nie spożywać w ogóle witamin, czy spożywać syntetyczne?
2)A jeśli naturalne, to skąd? Np. owoce OK, tylko że w dzisiejszych czasach owoc zawiera o połowę mniej witamin, niż zawierał 20 lat temu, a przecież nikt nie zje dziennie kilograma jabłek...
3)A może da się witaminki zaaplikować wahadłami?


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-02-03, 06:18:00 »
Karina
 A po co afirmowac,że inni na mnie krzyczą i mają pretensję?
Tylko dlatego,że ktoś tę "afirmację" połaczył z EFT?

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 22:44:57 »
Skorzystam z tej afki co mi Witek proponujesz. Przypominam sobie też bezsilność, w podstawówce byłem gnębiony, bezbronny, ktoś się na mnie kładł i robił mi malinkę na czole, nikt mi nie pomógł, wszyscy się śmiali. Innym razem ktoś sie na mnie kładł i zmuszał mnie do palenia papierosów, w 6 klasie. Żyłem w atmosferze przemocy i strachu. Bałem się przychodzić do szkoły. Dalej się boję ludzi i trudno mi oczekiwać czegokolwiek dobrego. Dużo było intryg po to żeby mnie ośmieszyć. Nie pomaga mi czytanie o syndromie ofiary i afirmowanie miłości i szacunku do siebie. Inni są więksi, silniejsi, bardziej krzyczący i agresywniejsi. Po jakimś czasie zacząłem działać w myśl "muszę być agresywniejszy od tych agresywnych, wtedy z nimi wygram. To spowodowało że ludzie sie mnie boją. A ja wciąż czuję się wątłym, przestraszonym dzieckiem. Może dlatego wtedy bardzo sie spasłem i do teraz mam tendencje do obżerania się i trzymania lekkiej nadwagi.

Czytałem ten artykuł kilka lat temu. Teraz odbieram go całkiem inaczej. Jest coś z czym mógłbym się utożsamić:


Człowiek kierujący się syndromem ofiary, czuje się w tym świecie osaczony i bezradny. Wydaje mu się, że świat jest pełen wrogów, przemocy, cierpienia i że jedynym sposobem, by wyzwolić się z tego cierpienia, jest śmierć! Ofiara nieustannie dostrzega i przyciąga takie sytuacje, które zniechęcają ją do życia i działania w świecie przejawionym!


No właśnie, zapomniałem dodać wcześniej, że ludzie – ofiary czują się samotne, opuszczone przez Boga, co objawia się także opuszczeniem przez ludzi, poczuciem przejmującej samotności, że nic, tylko się powiesić... lub zaćpać.
Taki człowiek musi się nauczyć żyć na nowo, przede wszystkim musi nauczyć się żyć z ludźmi, z Bogiem i z sobą.

Ten drugi fragment jest trafny w 110%.

Przyszedł czas na rzetelne podejście do afirmacji umieszczonych w tym artykule
« Ostatnia zmiana: 2012-02-02, 22:52:17 wysłana przez Sebastian »

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-02, 21:16:10 »
Też to przerabiałam, działa EFT 'głęboko kocham się i akceptuję, nawet gdy inni na mnie krzyczą i mają do mnie pretensje".

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-02, 20:31:35 »
Może coś w rodzaju "potrafię być w pełni bezpieczny i niezależny, nawet gdy inni na mnie krzyczą"

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 20:09:22 »
Mi się wydaje że ta podatność na presje została we mnie zbudowana codziennym krzyczeniem po mnie w dzieciństwie, i trzyma sie to mocno. Gdzie nie pójdę, boję się że będą po mnie krzyczeć, do tego stopnia że ja czasem krzyczę na innych

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 19:40:06 »
Trudno mi zrozumieć co to znaczy podatność na presję. Dla mnie presja zawsze była czymś nieuchronnym, po czym musiałem sobie potem na trzeźwo na nowo układać. Trudno mi to odreagować bo przywykłem że to norma.

Sam jeszcze kilka lat temu tak manipulowałem kolegami że nie mogli się oprzeć, najczęściej po trawce.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-02, 18:20:23 »
Jakieś wzorce podatności na presje to są.l

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 18:17:41 »
Ja mam ten problem od dawna, że mam wrażenie że każdy może mi nasrać do głowy i mnie z tym zostawić. Nie wiem czy to problem z moją tożsamością, ale w pewnym momencie zacząłem mocno się bronić przed powiedzeniem mi czegokolwiek, bez rozróżniania czy to dobre czy złe. I problem z tożsamością, czuję się rozmyty i myślę czasem głosem ludzi z którymi ostatnio przebywałem......

Odreagowywałem telepatię, zachłanność na to co mówią inni i trochę pomogło ale do sedna problemu jeszcze nie dotarłem.
« Ostatnia zmiana: 2012-02-02, 18:19:38 wysłana przez Sebastian »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-02, 18:07:25 »
przebaczenie nie zadziała skoro i afirmacje nie dzialaja. no i najpierw musze w ogole poczuc siebie a z tym jest dalej kłopot.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-02, 17:57:12 »
TO by trzeba spojrzeć czemu na to reagujesz. Czemu to w takie uczucia wywołuje, czemu ma to na Ciebie wpływ. Czemu te opinie, pomysły są dla Ciebie takie ważne

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 17:42:28 »
Służy odbijaniu tego co inni mi wmawiają.

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-02, 16:59:47 »
Ja może podpowiem:

Jeśli chodzi o pytanie 2 - trzeba by zobaczyć jakiemu celowi ma służyć agresja. Wtedy się przekonać że ten cel jest osiągalny również bez agresji.

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-02-02, 16:31:32 »
Cześć Leszku. Mam ważne dla mnie pytania, które chciałbym Ci zadać.

1. Co zrobić w przypadku kiedy kilka pozytywów zbudowałem na opozycji do innych ludzi? Wygląda to mniej więcej tak: Ja będę pracował z przyjemnością, a wy się męczycie. Powoduje to że ciągle przyciągam konflikty z innymi na tle moich celów i tego jak chcę żeby wyglądało moje życie. Zarzucają mi niedojrzałość i inne rzeczy, byleby mi tylko nie było dobrze.
2. Na rzecz czego rezygnuje się z agresji? Niby logika podpowiada mi że na rzecz spokoju, a pśka że na rzecz bezradności..........