Marysia
W temacie: "PraCA MNIE ZABIJA" PODAŁEM PRZYKŁAD SKRAJNY, gdzie matka cięzko pracowała, by poronić.
SPOSÓB, w jaki rodziliśmy się, może mieć wpływ na naszą relację z PROSPERITY - np. cesarskie cięcie jest po to, by dziecko byo przebojowe.
Dzieci, które urodziły się z pępowiną wokół szyjki chciały się udusić, a nie rodzić, czy pracować. Ich wizja życia jest raczej przerażająca i taka jest też wizja pracy.
Długi, meczący poród wiąże się z wzoracmi męczenia się, zamiast zarabiania.
Ale i tak wszystko trzeba sobie uświadomić podczas sesji regresingu.
Dość rzadko można mówić o czymś takim jak "Karma miejsca pracy". Tzn może zdarzyć się tak, że "karma" danego miejsca nas przyciagnęła do pracy. Bywa, że staje się to jasne podczas sesji "Droga życia".
-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-x-
Jeśli po raz któryś już z rzędu, przez wcielenia, spotykamy TE SAME złe istoty, demony, strzygi, wówczas trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie: ""PO CO?"
Potem zadać sobie pytanie: "czy chcę tak dalej?".
Następnie: "dla kogo to robię?"
"Na co liczę? "
"Co z tego wynika?"
i "Jaką cenę za to płacę?"
Na koniec: "Opłaca się?"
Przebaczyć zawsze warto.
A światło i miłość... unicestwiają demony. Więc trzeba wreszcie sobie zadać pytanie: "czyj interes reprezentuję? Swój czy demonów?"
A jak sobie tradzić z tekimi istotami?
Trzymać sie od nich z daleka i stawiać na Boga