czy możliwe jest ,że długo pracujemy nad sobą, medytacje,afirmacje itd. i nic, zupełnie nic, zaczynamy się dołować i nie widzimy sensu w dlaszej pracy, aż tu w pewnym momencie, zupełnie nagle i niespodziewanie jest takie jakby objawienie, samo z siebie cały świat się zmienia i postrzeganie świata i wszystko staje sie jasne ( mam na myśli nie chwilową iluminację,a stan długotrwały), generalnie chodzi mi o to czy jest to możliwe dosyć nagle, czy zawsze odczuwamy dojście do takiego stanu jako coś powolnego, stopniowego?