Leszku
Jeśli wyszło w badaniu, że mam z kimś karmę, nawet sporo, a nie jest to osoba, z którą mam jakąś bliską relację, nie ciśnie mnie
by to uzdrawiać z nią, to czy warto się taką karmą z różnymi osobami zajmować? Czy to jest tak, że trzeba uzdrowić na swojej drodze każdą, karmę jaka jest z mojej strony z różnymi ludźmi, czy niekoniecznie wszystkim tym jest sens się zajmować?
Ja to czuję z tą osobą tak, że drażni mnie, działa na mnie odpychająco, nie mam też ochoty na bliższą relację, ale także nie jest to realnie relacja oparta na jakiejś zależności, bliska itd. więc mi zbytnio nie przeszkadza. Zastanawiam się, czy się tym zajmować, czy ma to w ogóle sens. Zwłaszcza, że obecnie mam inne tematy na teraz, które wydają mi się ważniejsze dla mnie.
Czy to jest tak, że każda osoba z którą mam karmę, to obciąża mi karmę w jakimś temacie i jest to siłą rzeczy niezbędne by ten temat uzdrowić do końca?