Leszek, Dzięki.
Te praktyki przedłużania życia robiłem.
Witek
Ale jeszcze robiłem coś takiego. Dzisiaj mi się uświadomiło. To była autodestrukcja, chciałem się unicestwić. Kiedy nie udało mi się przestać istnieć brutalnymi metodami, to zacząłem szuka przeciwnych sposobów, czyli świadome zatrzymanie procesów życiowych. Wiadomo życie to nieustanny ruch, więc jak wszystko zatrzymam to przestanę żyć.
Laka
Myślę że te obawy z powodu starzenia się nie stąd się biorą.
Ja zauważyłem, że jak nie rozwijałem się duchowo, to przy ok. 25 lat pojawiły się pierwsze już zauważalne oznaki starzenia- funkcjonowanie ciała, procesy, energetyka.
Kiedy zaś zacząłem obserwować ciało u osób rozwijających się duchowo, to okazało się że nie tylko te procesy się zatrzymały ale nawet zaczęły się cofać.