Ja też tej nocy miałam nieprzyjemny sen.
Śniło mi się że wróciłam z pracy a tu córka pod moją nieobecność całkowicie przemeblowała mieszkanie, łącznie z wierceniem nowych dziur, wyrzuceniem części mebli, tak że już się nie dało wrócić do starego urządzenia mieszkania.
Znów się szykowałam do wyjścia do pracy i już nie miałam w ogóle czasu, chciałam się ubierać a tu się okazało że nie wiadomo gdzie są moje rzeczy. Czas mijał, już byłam spóźniona, razem z córką szukałyśmy moich ubrań i nie wiadomo gdzie się one podziały. Nie rozumiałam dlaczego córka bez mojej wiedzy zmieniła umeblowanie, dlaczego na mnie nie zaczekała, dlaczego mnie nie zapytała. Teraz już było za późno, już nic się nie dało zrobić, do pracy nie miałam szansy zdążyć, rzeczy nie udało się odnaleźć. Czułam ogromną frustrację i bezsilność, nie było wyjścia z tej sytuacji. A wszystko przez to że zmiany zostały przeprowadzone pod moją nieobecność. Stało się i już nie dało się tego cofnąć. Nie było rozwiązania tego co zaszło, nie dało się już nic zrobić. A ponadto przez to że mieszkanie nie miało ścian, teraz przy mniejszej ilości mebli, ludzie nam zaglądali do środka.
Obudziłam się z lękiem że dzisiaj spotka mnie coś złego i nieodwracalnego.
Myślałam nad tym snem i wtedy samo pojawiło mi się wytłumaczenie.
Ten sen oznacza mój bardzo silny lęk przed utratą kontroli i panowania nad wszystkim co się dzieje. Przez to że mnie nie było w domu i nie kontrolowałam tego co tam się dzieje, córka samowolnie zrobiła co chciała, zaszkodziła mi i tego już niedało się odwrócić. Ja mogę się czuć bezpiecznie tylko wtedy gdy nad wszystkim mam panowanie.
Ja też mam takie sny z windami. U mnie to oznacza lęk przed pójściem wyżej w rozwoju, lęk przed byciem na wyższym poziomie, bo tam jest niebezpiecznie.