Bo nie ma logiki w tym co piszesz.
To dobrze, bo wybaczanie nie rządzi się logiką. I wcale nie musi się wiązać z doznaniem krzywdy.
Kiedyś słyszałem takie określenie, że wybaczenie to uświadomienie sobie, że to, co się dawniej zdarzyło, nie ma już na mnie wpływu.
Dlatego może być tak, że ktoś wcale nas nie skrzywdził, a i tak musimy mu wybaczyć, żeby pójść dalej.