Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83585 razy)

BlueEyes

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 13:07:32 »
Michał486,

"mój" punkt widzenia, to często ego , które z chęcią przypisuje sobie zasługi których nie powinno. U mnie najlepsze stany duchowe nigdy nie pojawiają się dwa razy w ten sam sposób, a próbowałem wg schematu zrób A to będzie B. Czy można myśleć że da się oszukać karmę na zasadzie wybaczenia, czy akceptacji opartej, o to aby nam było przyjemniej lub bo to jest "dobre".

Inga,
Ja czasem chciałbym coś ci napisać, ale się boje. Jakby jeden gruby temat, połączony z Atlantydą, moja mamą itd, ciebie kojarzę trochę. Podoba mi się to co piszerz, bo jest szczere.


Lilliole,
Ja to bardziej czuje niż rozumiem. A i z matką mam mega nie po uzdrawianie co zawsze mnie kieruje do tej części duszy, której nie mogą ni jak dotknąć. Więc z dużego pisania wyjdzie groch z kapustą pewnie.




Ja mam takie doświadczenia z wybaczeniem.

Z punktu widzenia krzywdzonego:
a. trzeba dotknąć bezbronnego siebie, czyli przyznać że jakiś skurwysyn nas skrzywdził i że mógł i jesteśmy bezbronni.
b.wtedy zazwyczaj następuje wyjście poza i i zobaczenie że dwie osoby stworzyły tą sytuację. My też i nie musimy trzymać urazy. Jest takie zrozumienie na duszy że taka sytuacji nie będzie już.

Z punkt widzenia krzywdzącego.
a. przyznać że jest się skurwysynem, i że się znęcaliśmy nad kimś.(to jest istotne ważne aby poczuć swoje skurwysyństwo, wtedy jest empatia, i nasz dusza czuje że to krzywdzi, i zazwyczaj jak poczuje dokonuje refleksji i nie chce tego robić , a to czują inne dusze od razu, i wybaczają)
b. wtedy zazwyczaj następuje wyjście poza i i zobaczenie że dwie osoby stworzyły tą sytuację te dusze też (czuć to jako otrzymujemy przebaczenie od dusz które się skrzywdziło, i nagle osoby zachowują się wobec nas inaczej i jest okej wszystko)

popularnie omija się punkty a. różnymi technikami, i od razu intelektualne na duszy próbuje się wymusić uzdrowienie, (regressing np.) i wtedy to jest takie pseudo uzdrowienie, a problemy ciągną się latami, można je odsuwać afirmacjami i dekretami, ale one co jakiś czas będą wychodzić i tak. Ale to kwestia motywacji czy potrzeba uzdrowienia relacji, czy przeświadczenie że po będzie przyjemnie nam i się życie poprawi.

Takie są moje osobiste odczucia.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:37:52 »
Nie jestem workiem treningowym tylko z tego powodu że piszę na forum, więc to nieprawda ze w odpowiedzi każdy może sobie pisac o mnie co mu się podoba.
Jak pisałam, nie pisz do mnie ani o mnie, bo jesteś do mnie źle nastawiony a j a nie chcę brać na siebie twoich negatywnych energii.
Jeżeli sie nie dosotosujesz to poprosze o pomoc adminów.

Myślę, że śledząc ostatnie wypowiedzi w tym wątku nie jest trudno określić, kto jest czyim workiem treningowym. Wszystkiego dobrego, Ingo.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 12:32:43 »
Piotr
A jeśli Inga pisze o sobie, a potem ma pretensje, że pisze się o niej i do niej, to... coś tu jest nie tak.
Już to było przerabiane na forum.
Nie jestem workiem treningowym tylko z tego powodu że piszę na forum, więc to nieprawda ze w odpowiedzi każdy może sobie pisac o mnie co mu się podoba.
Jak pisałam, nie pisz do mnie ani o mnie, bo jesteś do mnie źle nastawiony a j a nie chcę brać na siebie twoich negatywnych energii.
Jeżeli sie nie dosotosujesz to poprosze o pomoc adminów.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:31:40 »
Jak napiszesz to zobaczysz, że człowiek, który napisze o sobie jest odsłonięty i podatny na zranienia. Zwłaszcza jeżeli jest jeszcze w trakcie procesu. To wymaga sporej odwagi.

Ja to rozumiem i życzę Indze, żeby dokonało się w niej uzdrowienie.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 12:25:29 »
Michał
Dojrzewanie następuje poprzez doświadczalną weryfikację swojej wiedzy i przekonań. Gdybyś to robił to zobaczyłbys że twoje rady sie nie sprawdzaja (ewentualnie sprawdzają) i nauczyłbys się czegoś nowego, uzyskałbys jakieś wglądy.
A tak pozostajesz dalej w swojej świadomości że masz racje i nie posuwasz się przez to do przodu.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:24:32 »

Uzdrawiałem i nadal uzdrawiam - nie zawsze było łatwo. Akurat nie czułem potrzeby pisania o tym na forum, ale niewykluczone, że jeszcze o tym napiszę.

Jak napiszesz to zobaczysz, że człowiek, który napisze o sobie jest odsłonięty i podatny na zranienia. Zwłaszcza jeżeli jest jeszcze w trakcie procesu. To wymaga sporej odwagi. I może być drażliwy.
« Ostatnia zmiana: 2016-01-22, 12:30:07 wysłana przez Lilliole »

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:10:58 »
Po wypowiedzach Piotra czy Michała odechciewa mi się cokolwiek pisać. Bo ja pisze o sobie , na podstawie swoich doświadczeń, uzdrowień, a dostaję odpowieidzi że nie mam racji, czyli że te moje przeżycia są do kitu, bo ktoś inny wię że jest inaczej na podstawie że gdzieć cos przczytał i teraz przedstawia to jako własną wiedzę.
Taka rozmowa nie tylko mi nie pomaga, ale czuję się po niej wypompowana z energi, bo ja daję a ktos to uważa za śmiecie, lekceważy, ignoruje.
Jest tu dużo wątków gdzie mozna sie popisywac swoją wiedzą, a ten lepiej gdyby był przyznany do tego aby sobie pomagać i pisac o sobie a nie pisac aby wykazać się mądrzejszym.
Napisałam o sobie a skończyło się na krytyce mojego sposbu pracy nad sobą, przez osoby które o sobie niczego nie napisały.
To wygląda trochę jak trollowanie i zniechęca do dzielenia się.

Ale przecież to Inga zaczęła krytykować Michała. On dał jej radę, a ona uznała, że jego koncepcja wybaczania jest zupełnie bez sensu.

Czy ktoś z nas pisał, że przeżycia Ingi są do kitu albo że nie ma racji? To właśnie wpisy Ingi są wręcz agresywne:
Cytuj
Piotr
Nie pisz już do mnie więcej ani o mnie. Nie chcę  z tobą więcej dyskutować.

No to zamiast pisać o Indze i odnosić się do Ingi napisz coś o sobie. Uzdrawiałeś relacje z rodzicami? Wybaczałeś komuś? Było Ci trudno czy łatwo?

Uzdrawiałem i nadal uzdrawiam - nie zawsze było łatwo. Akurat nie czułem potrzeby pisania o tym na forum, ale niewykluczone, że jeszcze o tym napiszę.

A jeśli Inga pisze o sobie, a potem ma pretensje, że pisze się o niej i do niej, to... coś tu jest nie tak.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 12:06:48 »
Karina
Dorosły facet - tu trafiłaś z sedno.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 12:03:52 »
Piotr
Nie pisz już do mnie więcej ani o mnie. Nie chcę  z tobą więcej dyskutować.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:02:13 »
Po wypowiedzach Piotra czy Michała odechciewa mi się cokolwiek pisać. Bo ja pisze o sobie , na podstawie swoich doświadczeń, uzdrowień, a dostaję odpowieidzi że nie mam racji, czyli że te moje przeżycia są do kitu, bo ktoś inny wię że jest inaczej na podstawie że gdzieć cos przczytał i teraz przedstawia to jako własną wiedzę.
Taka rozmowa nie tylko mi nie pomaga, ale czuję się po niej wypompowana z energi, bo ja daję a ktos to uważa za śmiecie, lekceważy, ignoruje.
Jest tu dużo wątków gdzie mozna sie popisywac swoją wiedzą, a ten lepiej gdyby był przyznany do tego aby sobie pomagać i pisac o sobie a nie pisac aby wykazać się mądrzejszym.
Napisałam o sobie a skończyło się na krytyce mojego sposbu pracy nad sobą, przez osoby które o sobie niczego nie napisały.
To wygląda trochę jak trollowanie i zniechęca do dzielenia się.

No dokładnie. Ale chyba nie da sie tego tak wydzielić, bo zaraz zrobi się szum, że komuś wolność sie zabiera.

Inga. Twój sposób pracy nad sobą jest dokładnie taki jakiego potrzebujesz. To, że komuś się to nie podoba to nie jest informacja o Twoim sposobie pracy,  tylko o przekonaniach tej osoby. Tak naprawdę to każdy mówi o sobie nawet jeżeli mówi o innych.

Karina

  • Wiadomości: 3 331
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 12:00:46 »
Tak samo niesprawiedliwe podejście jak to, że gdy popsuje mi się komputer to słucham rad kogoś kto ma doświadczenie, a nie tylko naczytał się książek o naprawie komputera. Różnica jest, jest. No kaman. Ręce opadają jak takie argumenty wysuwa dorosły facet.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 11:56:33 »
Lilliole zawsze czytam twoje posty z uwagą.
W wiekowości się z nimi zgadam. widać że opisujesz swoje doświadczenia w nich.
Sam wiele w tym temacie przepracowałem i jeszcze jest ogrom pracy przede mną.
Jednak wypowiedzi typu pokarz co uzdrowiłeś, jakie masz doświadczenie brzmią tak jakbyś umniejszała czyjąś wartość, bo ktoś czegoś nie przeszedł.
to po prostu niesprawiedliwe podejście.


Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 11:55:24 »
Lilliole - ależ to Inga traktuje wybaczanie jako proces intelektualny, domagając się w nim logiki. I wprowadzając jakieś dogmaty - że to wybaczamy, ale tamto to już tylko przepracowujemy.

Podobnież - z góry traktuje mnie Inga ('nie będę brać udziału w jałowych dyskusjach', 'nie jesteś kompetentny', 'nie masz wiedzy' itd.), nie odwrotnie. Ja tylko pozwoliłem sobie zauważyć, że wypowiedzi Michała są bardzo trafne i sensowne.

Wiem, że Inga ma za sobą wiele bolesnych doświadczeń. Co nam jednak przyniesie zasada: nie dyskutujmy z Ingą, bo ona miała ciężko i ma jeszcze wiele ran? Ja widzę w Indze takie nastawienie: 'przeszłam i przecierpiałam już tyle, że nikt nie będzie mnie pouczał'. Dowartościowywanie się tymi bolesnymi doświadczeniami. A to przeszkadza w uzdrowieniu.

No to zamiast pisać o Indze i odnosić się do Ingi napisz coś o sobie. Uzdrawiałeś relacje z rodzicami? Wybaczałeś komuś? Było Ci trudno czy łatwo?

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 11:55:09 »
Po wypowiedzach Piotra czy Michała odechciewa mi się cokolwiek pisać. Bo ja pisze o sobie , na podstawie swoich doświadczeń, uzdrowień, a dostaję odpowieidzi że nie mam racji, czyli że te moje przeżycia są do kitu, bo ktoś inny wię że jest inaczej na podstawie że gdzieć cos przczytał i teraz przedstawia to jako własną wiedzę.
Taka rozmowa nie tylko mi nie pomaga, ale czuję się po niej wypompowana z energi, bo ja daję a ktos to uważa za śmiecie, lekceważy, ignoruje.
Jest tu dużo wątków gdzie mozna sie popisywac swoją wiedzą, a ten lepiej gdyby był przyznany do tego aby sobie pomagać i pisac o sobie a nie pisac aby wykazać się mądrzejszym.
Napisałam o sobie a skończyło się na krytyce mojego sposbu pracy nad sobą, przez osoby które o sobie niczego nie napisały.
To wygląda trochę jak trollowanie i zniechęca do dzielenia się.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 11:50:13 »
Piotr,
mówisz jakby wybaczanie było procesem intelektualnym. A nie jest.
Poza tym dlaczego traktujesz Inge z góry. Ona pisze o swoich doświadczeniach. Często bolesnych. Bardzo szczerze. Twój komentarz niewiele wniósł tutaj poza okazaniem wyższości.

Może napiszesz coś o tym co ty uzdrawiałeś, przepracowaleś, doświadczyłeś. Łatwo jest punktowac innych trudniej samemu sie odsłonic.

Lilliole - ależ to Inga traktuje wybaczanie jako proces intelektualny, domagając się w nim logiki. I wprowadzając jakieś dogmaty - że to wybaczamy, ale tamto to już tylko przepracowujemy.

Podobnież - z góry traktuje mnie Inga ('nie będę brać udziału w jałowych dyskusjach', 'nie jesteś kompetentny', 'nie masz wiedzy' itd.), nie odwrotnie. Ja tylko pozwoliłem sobie zauważyć, że wypowiedzi Michała są bardzo trafne i sensowne.

Wiem, że Inga ma za sobą wiele bolesnych doświadczeń. Co nam jednak przyniesie zasada: nie dyskutujmy z Ingą, bo ona miała ciężko i ma jeszcze wiele ran? Ja widzę w Indze takie nastawienie: 'przeszłam i przecierpiałam już tyle, że nikt nie będzie mnie pouczał'. Dowartościowywanie się tymi bolesnymi doświadczeniami. A to przeszkadza w uzdrowieniu.