Michał486,
"mój" punkt widzenia, to często ego , które z chęcią przypisuje sobie zasługi których nie powinno. U mnie najlepsze stany duchowe nigdy nie pojawiają się dwa razy w ten sam sposób, a próbowałem wg schematu zrób A to będzie B. Czy można myśleć że da się oszukać karmę na zasadzie wybaczenia, czy akceptacji opartej, o to aby nam było przyjemniej lub bo to jest "dobre".
Inga,
Ja czasem chciałbym coś ci napisać, ale się boje. Jakby jeden gruby temat, połączony z Atlantydą, moja mamą itd, ciebie kojarzę trochę. Podoba mi się to co piszerz, bo jest szczere.
Lilliole,
Ja to bardziej czuje niż rozumiem. A i z matką mam mega nie po uzdrawianie co zawsze mnie kieruje do tej części duszy, której nie mogą ni jak dotknąć. Więc z dużego pisania wyjdzie groch z kapustą pewnie.
Ja mam takie doświadczenia z wybaczeniem.
Z punktu widzenia krzywdzonego:
a. trzeba dotknąć bezbronnego siebie, czyli przyznać że jakiś skurwysyn nas skrzywdził i że mógł i jesteśmy bezbronni.
b.wtedy zazwyczaj następuje wyjście poza i i zobaczenie że dwie osoby stworzyły tą sytuację. My też i nie musimy trzymać urazy. Jest takie zrozumienie na duszy że taka sytuacji nie będzie już.
Z punkt widzenia krzywdzącego.
a. przyznać że jest się skurwysynem, i że się znęcaliśmy nad kimś.(to jest istotne ważne aby poczuć swoje skurwysyństwo, wtedy jest empatia, i nasz dusza czuje że to krzywdzi, i zazwyczaj jak poczuje dokonuje refleksji i nie chce tego robić , a to czują inne dusze od razu, i wybaczają)
b. wtedy zazwyczaj następuje wyjście poza i i zobaczenie że dwie osoby stworzyły tą sytuację te dusze też (czuć to jako otrzymujemy przebaczenie od dusz które się skrzywdziło, i nagle osoby zachowują się wobec nas inaczej i jest okej wszystko)
popularnie omija się punkty a. różnymi technikami, i od razu intelektualne na duszy próbuje się wymusić uzdrowienie, (regressing np.) i wtedy to jest takie pseudo uzdrowienie, a problemy ciągną się latami, można je odsuwać afirmacjami i dekretami, ale one co jakiś czas będą wychodzić i tak. Ale to kwestia motywacji czy potrzeba uzdrowienia relacji, czy przeświadczenie że po będzie przyjemnie nam i się życie poprawi.
Takie są moje osobiste odczucia.