Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83911 razy)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:37:38 »
Emocje ze swojej natury wymykają się logice.
Każde uzdrowienie wymaga wewnętrznej gotowości.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:35:55 »
Ja robię tak że najpiewr myslę, oceniam, analizuję a dopiero potem to stosuję. metoda odwrotna jest dla mnie nie do przyjęcia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:32:29 »
Michał
To życzę sukcesów w wybaczaniu ale mnie wiecej tego nie polecaj. I w ogóle prosiłabym abyś nie dawał mi więcej rad bo twój tok myślenia jest dla mnie kompletnie niezrozumiały.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:30:49 »
wybaczenie traktuje jako proces wewnętrzny.
co kol wiek się zdarzyło wybaczam sobie wewnętrzne skutki jakie to zdarzenie dla mnie przyniosło.  Bez znaczenia jest dla mnie to czy przyczyna tego znajduje się wewnątrz mnie czy na zewnątrz. wybaczam zawsze emocjonalny skutek tego jakie to zdarzenie we mnie wywołało.
każdemu co innego będzie pasowało dla mnie to jest oczywiste. daje mi to wolność, bo trwanie w złych emocjach jest dla mnie formą zniewolenia.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:30:23 »
Dobrze że w tym ci pisze nie ma logiki?
No więc ja nie potrafię prowadzić dyskusji nie opierających się o logikę.

Piotr

  • Wiadomości: 788
  • Płeć: Mężczyzna
    • Kultura aryjska
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 10:27:25 »
Bo nie ma logiki w tym co piszesz.

To dobrze, bo wybaczanie nie rządzi się logiką. I wcale nie musi się wiązać z doznaniem krzywdy.

Kiedyś słyszałem takie określenie, że wybaczenie to uświadomienie sobie, że to, co się dawniej zdarzyło, nie ma już na mnie wpływu.

Dlatego może być tak, że ktoś wcale nas nie skrzywdził, a i tak musimy mu wybaczyć, żeby pójść dalej.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:21:27 »
Ja bym tu zaczął od wybaczenia sobie (dziecku), że się swoją uwagę kieruje na mamę zamiast na siebie.

CZyli wyraźnie napisałeś że dziecko jest winowajcą a ja tą skrzywdzoną. Bo jak inaczej to rozumieć? Jeżeli ja mam komuś wybaczać to znaczy że zostałam przez niego skrzywdzona. To dla mnie logiczne.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:16:50 »
Michał
Widzę że masz dobrze obstukaną teorie ale nie potrafisz już tego zastosowac w praktyce.
Bo nie ma logiki w tym co piszesz.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:12:20 »
Ja tu nie widzę żadnego winowajcy.
nie rozpatruje tu tego w tych kategoriach nikogo nie obwiniam i nie oskarżam.
Uwalniam się od napięcia czy jestem winny kiedy się uwalniam od czegoś. No nie.
Dziecko też jest niewinna kiedy się od czegoś uwalnia.
Naturą wybaczenia jest miłość do siebie. kiedy komuś wybaczam ofiarowuje sobie miłość i wolność od napięcia.



Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:06:51 »
Ty jako winowajce postawiłes tutaj moje dziecko wewnętrzne a mnie jako tą skrzywdzoną przez nie, i chcesz abym mu wybaczyła i dzięki temu ma zajśc jakieś uzdrowienie.
Dla mnie to jakaś paranoja.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 10:05:55 »
Wybaczyć też można sobie.
Wybaczam sobie, że nie zostałem rozumiany. takie wybaczenie daje mi wolność, uwalnia mnie od napięcia.
Jak wiemy napięcie wywołuje blokady dla energii a każda tak blokada oprócz blokowania sama w sobie pobiera energie.
Dziękuje tobie za tą lekcję i wybaczam sobie to napięcie:), które czuje teraz kiedy to piszę.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 10:00:52 »
Michał
Ty chyba nie rozumiesz tego że aby móc wybaczać, to musi byc winowajca, musi być zły czyn, musi być poczucie skrzywdzenia  i musi byc na niego złośc. Gdy tych elementów brakuje to co i kto ma wybaczać?

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 09:56:57 »
Tak informacyjnie tylko powiem skoro nikt mnie o radę nie prosi.
Skoro nie da się zrobić czegoś z poziomu 2-3 latka to można to zrobić z każdego innego poziomu. Wewnętrzne dziecko to część każdego z nas a wszystkie swoje sprawy można załatwić w tu i teraz.
wybór okresu zależy od nas powinno się wybierać najdogodniejszy do uzdrowienia. Każde ograniczanie się co do określonego okresu to jest nakładanie na siebie ograniczeń.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 09:50:49 »
A propos wewnętrznego dziecka. Warto do niego w miarę możliwości mówić na głos.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:50:37 »
Michał
W ogóle to dziwię się że nie zauważyłeś że to Danny prosił o radę a ja o sobie tylko napisałam informacyjnie, o tym nad czym pracuję. I nie było tam prośby o radę.