Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83805 razy)

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 09:43:45 »
W ogóle uważam oczekiwanie od 2-3 letniego dziecka wybaczenia mamie że ona się nim nie opiekuje tylko krzywdzi, za absurdalne i nierealne do wykonania.

Oj tak... Oj tak...

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:43:28 »
I koło się zamyka. Bo, żeby sobie poradzić potrzebna jest swoja energia do swojej dyspozycji i na realizację swoich celów...
O to włąśnie chodzi. I jak się przebic do takiego koła? Można tylko osłabiac jego poszczególne elementy. I tak się staram robic. tu uszczknąć, tam uszczknąć.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 09:41:15 »
U mnie to bazuje na lękach przed utratą mamy, zostaniem samą i nieporadzeniem sobie. A cały czas mi grozi że zostanę bez środków do życia.

I koło się zamyka. Bo, żeby sobie poradzić potrzebna jest swoja energia do swojej dyspozycji i na realizację swoich celów...


Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:40:55 »
Michał
Jeżeli nie stosowałes to nie wiesz o czym piszesz. Dawaj rady sprawdzone samemu zamiast wykorzystywać innych do sprawdzania czy twoje rady są dobre. Sam je najpierw sprawdź.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:38:03 »
W ogóle uważam oczekiwanie od 2-3 letniego dziecka wybaczenia mamie że ona się nim nie opiekuje tylko krzywdzi, za absurdalne i nierealne do wykonania.

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 09:36:24 »
nie nie stosowałem na sobie. nie miałem takiego problemu.
jednak myślę, że warto te rady wypróbować. Wybaczenie jest dobre i jeszcze nikomu nie zaszkodziło. Wybaczenie mogło by osłabić wypływ energii do mamy.
Pamiętajmy że paliwem dla energii są emocje. Nawet jak się nie ma kontaktu z własnymi uczuciami to nie znaczy że ich nie ma. Nie ma się świadomości emocji ale one tam są.
Najmocniejszym paliwem zaraz po miłości jest gniew i lęk.  Jeśli się wybaczy to odchodzi przynajmniej gniew i już tego paliwa podtrzymującego wypływ energii jest mniej.
Każda takie połączenie energetyczne wymaga energii aby je podtrzymywać.  Najłatwiej jest osłabiać wypływy energii na zewnątrz osłabiając połączenia energetyczne a one bez emocji będą słabe.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:27:30 »
Ja bym tu zaczął od wybaczenia sobie (dziecku), że się swoją uwagę kieruje na mamę zamiast na siebie.
Potem na wytłumaczeniu sobie, dziecku że jest się niewinnym kiedy się poświęca uwagę sobie. Mama jest osobą dorosłą i nie potrzebuje tyle uwagi.
Możliwe że dziecko chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę twojej mamy. Możliwe, że ma żal że mama poświęcała za mało mu czasu. To też warto wybaczyć, ten brak uwagi mamy.

Stosowałeś ten sposób u siebie?

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 09:24:58 »
U mnie to bazuje na lękach przed utratą mamy, zostaniem samą i nieporadzeniem sobie. A cały czas mi grozi że zostanę bez środków do życia. Dlatego jest tak trudno cokolwiek z tym zrobic, bo najpierw muszę mieć poczucie że sobie poradzę, uwolnic się od lęków przed samodzielnością. A że nie mam kontaktu z dzieckiem wewnętrznym, nie mam dostępu do emocji z dzieciństwa, więc ta droga wspierania go jest dla mnie zamknieta. W związku z tym musze szukac jakichś innych sposobów, aby chociaż trochę osłąbić ten proces.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 09:11:42 »
Ja odkrywam w sobie że nadal dla mojego dziecka wewn najważniejsze jest uszczęśliwianie mamy. To jest cel najważniejszy. I tak było zawsze. Wzrok dziecka, zamiast na mnie, jest skierowany na mamę  a za uwagą idzie energia. Moja energia zamiast na moje życie, jest kierowana do mamy.

Ja też miałam podobne. A ona sie zawsze chwaliła, że jest silna za dwóch i nawet diabłu by dała radę. I wyśmiewała sie ze wszystkich "słabeuszy".
Przestałam ja zasilać dopiero jak zrozumiałam, że ja jej w ten sposób nie wspieram, a wręcz krzywdzę. Bo wspieram jej nieprzytomne wzorce, wspieram ja w oszukiwaniu samej siebie.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-22, 09:04:15 »
Danny,

Z tego co piszesz na plan główny wysuwają się dwie sprawy: wolność i pieniądze i byc może uważasz,że osiągniesz wolnośc wtedy gdy osiągniesz pieniądze.
A moim zdaniem nie osiągniesz pieniędzy bez wolności. A żeby osiągnąć wolność trzeba mieć poczucie własnej wartości na wysokim poziomie. A poczucie wartości daje przede wszystkim miłość do siebie i akceptacja siebie.

Więc może zamiast pisać akceptuję i kocham swojego ojca pisz afirmację "Kocham i akceptuję siebie."

kilka innych afirmacji, które mi przychodzą do głowy

"Kocham i akceptuję siebie nawet jeżeli nie jestem w 100 % samodzielny tak jak bym chciał.
Kocham i akceptuję siebie nawet jeżeli zarabiam mniej niż ojciec i jestem od niego zależny.
Mogę zarabiać więcej niż mój ojciec. Mogę odejść od mojej rodziny.
Jestem bezpieczny i w porządku, gdy opuszczam rodzinę i odnoszę sukcesy."

Wogóle polecam Ci wszelkie afirmacje zaczynające sie od słowa "mogę". W przypadku ograniczenia wolności (psychicznego) często jest dużo nakazów i zakazów. A słowo "mogę" znosi zakaz.
A na nakazy ja stosowałam "Nie muszę już...." Wiem, że jest zasada, żeby unikać słowa "nie" w afirmacjach, ale moja podświadomość doskonale rozumiała o co chodzi.




Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-22, 08:55:45 »
Ja bym tu zaczął od wybaczenia sobie (dziecku), że się swoją uwagę kieruje na mamę zamiast na siebie.
Potem na wytłumaczeniu sobie, dziecku że jest się niewinnym kiedy się poświęca uwagę sobie. Mama jest osobą dorosłą i nie potrzebuje tyle uwagi.
Możliwe że dziecko chce w ten sposób zwrócić na siebie uwagę twojej mamy. Możliwe, że ma żal że mama poświęcała za mało mu czasu. To też warto wybaczyć, ten brak uwagi mamy.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 08:41:10 »
Ja odkrywam w sobie że nadal dla mojego dziecka wewn najważniejsze jest uszczęśliwianie mamy. To jest cel najważniejszy. I tak było zawsze. Wzrok dziecka, zamiast na mnie, jest skierowany na mamę  a za uwagą idzie energia. Moja energia zamiast na moje życie, jest kierowana do mamy. Oczywiście mój cel nie jest zrealizowany bo mama nadal jest nieszczęśliwa. A jest bo nie wykorzystuje mojej energi dla siebie tylko posyła ją mojej siostrze i jej dzieciom. I im powodzi się bardzo dobrze.
Chciałabym teraz coś z tym zrobić, a przynajmniej skupić uwagę na tym co się dzieje.

Inga

  • Gość
[#]   « 2016-01-22, 08:30:53 »
Danny
A co udało ci się zmienić w sobie lub w stosunku do rodziców przez te kilka lat?
Lepiej jest zacząć od akceptowania i kochania siebie zamiast ojca.
Jakie są twoje prawdziwe uczucia do ojca?

Danny7

  • Wiadomości: 158
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2016-01-21, 19:01:56 »
Witam wszystkich :) Ten temat jest dla mnie ciężki i wlecze się za mną latami... Powoli zacząłem cokolwiek zmieniać w myśleniu w ostatnich kilku latach, ale tego co bym chciał osiągnąć w relacjach z rodzicami to ciężko ująć - wolność...?

Jeśli w stosunku do rodziców największym problemem jest ojciec to skupić się na pisaniu afirmacji właśnie pod niego? Generalnie używam słowa "rodzice", np.: Mam prawo zarabiać więcej niż moi rodzice, lub Mam prawo odnosić większe sukcesy niż moi rodzice. Przy czym zaznaczę, że to ojciec jest tym który osiągnął dużo więcej od matki (kwestie zarobków), więc lepiej byłoby pisać np. Mam prawo zarabiać więcej niż ojciec?

Zastanawiałem się odnośnie matki jakie mogę mieć pretensje itp., ale nie znalazłem niczego na początku, z matką miałem zawsze dobry kontakt, wiadomo nie była to relacja idealna, ale oceniam ją bardzo dobrze i nie mam problemu z wyrażaniem się o niej, przy niej itp. więc zostawić ją w spokoju? :)

Z ojcem z kolei jest bardzo nieciekawie...

Mój zestaw na 24 dni pisania:

Akceptuje i kocham swojego ojca
Uwalniam się od rezygnacji ze swoich sukcesów na rzecz ojca i rodziny
Mogę bezpiecznie opuścić rodzinę i odnosić sukcesy
Cieszę się miłością mojej rodziny i zasługuje na nią
Życie poza rodziną jest dla mnie bezpieczne, korzystne i wygodne
Mam prawo odnosić większe sukcesy niż moi rodzice
Jestem uczciwy i w porządku odnosząc większe sukcesy niż moi rodzice
Mam prawo zarabiać więcej niż moi rodzice

Relacja jest o tyle skomplikowana że jestem w jakiś sposób uzależniony od rodziny (na własne życzenie) jeszcze przez kilka lat. Nie stąpam po ziemi w 100% samodzielnie i męczę się z tym, co widać w afirmacjach jakie sobie piszę...

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-01-20, 16:49:21 »
Cudowną  relację  miał  Paweł  Kukiz ze swoim ojcem , który nauczył
swojego  syna miłoścl do Polski i dlatego wszystko co Paweł Kukiz
robi , czyni to z tego pięknego uczucia do swojej Ojczyzny .
Jednak miłość jest najważniejsza . Jak to powiedziała pewna mądra
osoba :,, Jest tylko MIŁOŚĆ , poza tym nic ne istnieje ".