Ktoś mi podesłał "modlitwę" o uzdrowienie drzewa genealogicznego.
Trochę ja przerobiłem na potrzeby tych, którzy rozumieją, czym jest modlitwa i zamieszczam:
Usiądź wygodnie, zapal świeczkę, wycisz się i pomyśl o swoich przodkach o rodzicach i ich rodzicach, jak całe pokolenie to dwie niekończące się, płynące linie za nami... zrób to powoli nie śpiesząc się, poczuj te siłę za sobą...
Jeśli trudno ci poczuć siłę przodków, a czujesz ciężar i napięcie, wiedz, że czas to uporządkować jak najszybciej.
Wypowiedz słowa: "Ja... (imię i nazwisko) , odcinam wszelkie negatywne energie i wpływy z drzewa genealogicznego moich przodków. I pozwalam Bogu, by wypalił wszelkie negatywne energie i wpływy z drzewa genealogicznego moich przodków.
Odcinam : MANIPULACJE W IMIĘ miłości, toksyczne związki, biedę, kłótnie o majątek, nieuczciwość, choroby fizyczne i psychiczne, przemoc i agresję w rodzinie, przemoc wobec dzieci, wobec zwierząt, brak szacunku do kobiet i mężczyzn, nałogi, aborcje, samobójstwa, morderstwa, okultyzm, klątwy... (możesz dodać inne problemy, które czujesz, I USUNĄĆ TE, KTÓRE CIĘ NIE DOTYCZĄ). I pozwalam Bogu, by wypalił wszelkie... (POWTÓRZYĆ, CO UWALNIAŁEŚ)
NASRTĘPNIE:
DZIĘKUJĘ ZA..... (ZA WYPALENIE TEGO, CO POZWOLIŁEŚ WYPALIĆ)
Z BOŻĄ POMOCĄ Wypełniam teraz to drzewo genealogiczne świetlistą energią miłości, zdrowiem fizycznym i psychicznym, bogactwem materialnym , dobrobytem, doskonałymi relacjami partnerskimi i międzyludzkimi, wiedzą ,mądrością, szczęściem, spełnieniem, spokojem ducha, harmonią, powodzeniem, zdrowymi relacjami w rodzinie... itd.