Autor Wątek: Relacje rodziców z dziećmi  (Przeczytany 83772 razy)

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-24, 21:10:26 »
Przyszłość i teraźniejszosć moich dzieci jest bezpieczna i pełna cudownych niespodzianek

Właśnie się zastanawiam nad tym. Czy mamy wpływ na to żeby nasze dzieci były bezpieczne, przecież to od nich zależy.

Lilliole

  • Wiadomości: 1 657
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 14:38:59 »
Ja stosuję takie:

Powierzam moją córkę/mojego syna bożej opiece i ochronie.
Z każdym dniem coraz bardziej ufam szczęściu mojej córki/mojego syna w życiu.
Ja .............. jestem wdzięczna Bogu, że ochrania mnie i moją córkę/mojego syna.

Poza tym jeżeli coś zaczynam oczyszczać czy się od czegoś uwalniać zawsze w dekrecie zawieram że:
Moja córka jest całkowicie bezpieczna, podczas gdy ja ........(coś tam oczyszczam).
Bóg chroni mnie i moja córkę podczas gdy ja......
Boska moc, która mnie i moją córkę ochrania jest silniejsza i potężniejsza od ......

Iustitia

  • Gość
[#]   « 2012-10-23, 14:08:36 »
Kaja
jedna z najlepszych afek, stosowałam ją z powodzeniem w swoich sprawach, lęku o osoby mi bliskie, etc. Na tyle skuteczna, że te lęki odeszły, bo cudowne niespodzianki wygraly:)
Przyszłość i teraźniejszosć moich dzieci jest bezpieczna i pełna cudownych niespodzianek

Kaja

  • Wiadomości: 473
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-10-23, 13:58:02 »
Jak sobie poradzić z lękiem o dzieci? Jakieś propozycje afirmacji mile widziane.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-18, 14:50:41 »
Suuuuper Grazynka !!!!

zobaczysz nie bedziesz zalowac...tam jest przejzyscie krok po kroku wszystko wytlumaczone....mnie tez osobiscie pozwolila na zaakceptowanie moich bledow.Taka terapia po drodze, jestem wdzieczna madrym ludzim, za ich ksiazki i rady :)))

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-18, 14:40:46 »
Kupiłam :) Ostatnią jaką mieli :D

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-18, 14:34:40 »
ok Grazynka

to jest wnerwiajace, kiedy chcesz ksiazke, ale nie mozesz dostac, ja musze tez polowac na ksiazki Pana Leszka na Allegro, potem dzwonie do brata do polski, on zamawia i kupuje, potem odbieram bo nowych brak, ;)

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-18, 14:27:11 »
Grazynka

widzisz mamy uparte nastolatki ;)
nie wiem czy ta ksiazka jest dostepna moze tutaj popatrz:
http://ksiegarnia.skamander.pl/product/id/34729,dzieci-sa-z-nieba

Tam też nie mają :/
Mam jeszcze jedno miejsce, ale najpierw zadzwonie i się dopytam czy aby na pewno mają na stanie.

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-18, 14:07:13 »
Grazynka

widzisz mamy uparte nastolatki ;)
nie wiem czy ta ksiazka jest dostepna moze tutaj popatrz:
http://ksiegarnia.skamander.pl/product/id/34729,dzieci-sa-z-nieba

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-18, 13:45:37 »
Inga

Miał niezbyt miło w przedszkolu, może dojrzał, że jednak fajniej miec milo:)
Tylko ten czyjś koszt mi osobiście nie pasuje;) No ale ja sie od tego uwalniam. I finansowo akurat to nie tylko jest mój koszt, a 4 osoby się na to składają. Przyjęły opcję szkoły takiej z entuzjazmem, a mama jego koleżanki z przedszkola też ja tam zapisała i namawiała mnie:) I tak samo jakoś wyszło, mnie to cieszy.

Ja sie chyba jeszcze musze odpowiedzialnosci pozbyc, zeby nie wysłuchiwać tych negatywnych rzeczy od pań, choć mnie to tak bardzo nie dotyka, jak mi gadają. U mnie tez praca nad moimi lękami społecznymi, napiętnowaniem, odrzuceniem, osądzeniem itp rzeczy.
Mi też jest w sumie znacznie przyjemniej gdy chodzę do szkoły, która jest bezpieczna, czysta, ludzie są kulturalni, do dogadania, chcący współpracowac. Ta szkoła też zapewnia dużo zajeć: basen, łyżwy, piłka nożna( dziewczynki mają zumbę), codzienny język angielski, zajęcia literacko filmowe, szachy, logopeda, korekcyjna, często wycieczki, wyjścia, które nie są specjalnie drogie, a przyjemne i rozwojowe. Wtedy ja nie muszę wysyłać go na takie rzeczy i płacic:) Wydatek to wyprawka do szkoły i ciuchy w sumie, dojazd jeszcze. Choć tu też szkoła poszła trochę na rękę, bo wyprawka była kupowana dla wszystkich dzieci w hurtowni, ciut przed sezonem, wiec bylo taniej:) Dobrze, ze szkoła o tym myśli, o obtanianiu, nie ma klimatu szpanerskiego obnoszenia się:)
Myślę, ze karmę materialną on ma całkiem niezła, jest też bardzo zdolny, bardzo inteligentny i wbrew pozorom na wysokim poziomie rozwoju. I czuję duża harmonie wibracji z nim, energetyczną, aniołkową. To są plusy, minusem jest inna karma, też społeczna. Tu się męczymy oboje. Dobrze, że jest dość dużo pozytywów, bo bym chyba padła.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-18, 13:57:34 wysłana przez Laka »

Inga

  • Gość
[#]   « 2012-09-18, 13:27:42 »
On ma niezłą karmę jeżeli sobie wybrał taką miłą, bezbolesną i na czyjś koszt metodę pozbycia się tych wszystkich nagatywnych wzorców.
Bo ty go w końcu z tego wyprowadzisz ale to będzie twoja praca nad nim a nie jego własna praca nad sobą. Nieźle się ustawił wybierając sobie matkę rozwijąjącą się i nie mającą innego wyjśćia jak pracowanie nad jego charakterem.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-09-18, 13:15:22 »
Mój syn właśnie poszedł do prywatnej szkoły( 1 kl. podstawówki), w klasie jest 8 dzieci. Panie wydają się sensowne, sympatyczne, otwarte na współprace( przynajmniej na miarę pewnej świadomości, która jest dużo większa niż to co bywa często w szkołach). Szkoła wydaje się super fajna, przyjazna, rozwijająca, w dużej mierze bezpieczna, a ja "śpię spokojnie":)
A ja przez 2 tygodnie słucham skarg, zszokowanych wychowawczyń na temat zachowania mojego syna, który ani myśli się dostosowywać, a przy okazji bawi go zawracanie na siebie uwagi w dość szokujący sposób. I nie obchodzi go, że opinia tych pań, bo on i tak będzie robił co chce i jak chce. Myślą, że mnie to też zaszokuje;) Nie szokuje wcale, czasem mam ochotę się uśmiechnąć, bo uważam, że z nim i tak jest coraz lepiej, mimo wszystko. Jestem ciekawa co te super wykształcone psychologiczno- pedagogicznie i doświadczone w pracy z dziećmi panie zrobiłyby widząc jego wcześniejsze zachowania:P

No i ok długie rozmowy o przyczynach, no i ok pani mi wymienia co jest przyczyną robi analize, no ok, powiedziała mi wszystko co sama wiem od dawna, a nawet mniej. Bo chyba jeszcze nie zna całego wachlarza jego możliwości. Pytam co można zrobić. Dostaję rady typu: nie włączać przy dziecku TV ( odp. ze ja wcale nie oglądam TV), rozmawiać i zwracać dziecku za każdym razem uwagę( rozmawiam i zwracam, czuję się przy tym jak żandarm), itp rady. Trochę mi łapki opadły bo znając dziecko, wiem jakie ma intencje i jak potrafi te wszystkie dobre metody obrócić po swojemu. Pokiwałam głową i stwierdziłam, że nic nowego się nie dowiedziałam. Może się jedynie czymś sama zainspirują, bo coś mnie natknie.

Jedna opcja mi się spodobała: pani mówi jak syn się zachowywał codziennie, jeśli dobrze, to jest mała nagroda, jeśli danego dnia źle to nie ma nagrody. Taki system podsumowujący dzień.
« Ostatnia zmiana: 2012-09-18, 13:19:10 wysłana przez Laka »

Grażyna Anna

  • Gość
[#]   « 2012-09-18, 10:47:47 »
Grazynka

moja corka w sierpniu skonczyla 13 lat, ale problemy pojawily sie wczesniej...bo ona lubi dominowac i jest jedynaczka i mielismy niestabilne zycie...brak oparcia i inne czynniki- po prostu nie czula sie tez bezpiecznie, bo i ja nie dawalam jej poczucia bezpieczenstwa.Z drugiej strony sama potrzebowalam oparcia, wiec na dziecku to tez sie odbijalo. Teraz jest duzo lepiej, ale nie idealnie :)
Jednak te 5 nowych zasad...i w ogole o wychowaniu w tych czasach przeczytalam w tej ksiazce.Polecam dla dzieci w kazdym wieku...im szybciej tym lepiej (powinni rozdawac na porodowce ha ha)

Moja w październiku skończy 14 :)
U nas też za stabilnie nie jest. A ona uparciuch niemożliwy :)
Poszukam tej książki.

Kurcze .... znaleźć jej nie można :/
« Ostatnia zmiana: 2012-09-18, 11:00:54 wysłana przez Grażyna Anna »

Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-09-18, 08:31:15 »
hehe

Jolanta 16

  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-09-17, 19:26:37 »
Grazynka

moja corka w sierpniu skonczyla 13 lat, ale problemy pojawily sie wczesniej...bo ona lubi dominowac i jest jedynaczka i mielismy niestabilne zycie...brak oparcia i inne czynniki- po prostu nie czula sie tez bezpiecznie, bo i ja nie dawalam jej poczucia bezpieczenstwa.Z drugiej strony sama potrzebowalam oparcia, wiec na dziecku to tez sie odbijalo. Teraz jest duzo lepiej, ale nie idealnie :)
Jednak te 5 nowych zasad...i w ogole o wychowaniu w tych czasach przeczytalam w tej ksiazce.Polecam dla dzieci w kazdym wieku...im szybciej tym lepiej (powinni rozdawac na porodowce ha ha)