Autor Wątek: Wyznania  (Przeczytany 646062 razy)

hydrozagadka

  • Wiadomości: 2 696
  • Płeć: Kobieta
  • http://uzdrawianieswiatlem.pl/ Zwrot-odzyskiwanie energii, rozpuszczanie więzów karmicznych, rozpuszczanie blokad i węzłów.
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-03, 11:40:36 »
Tulia - ja doceniam twoją pracę i naprawdę polecam :-) Z tym - "za młoda" - w ogóle się nie przejmuj.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-04-03, 08:17:23 »
Szafirku
Dziekuję bardzo za miłe słowa. Cieszę się, że podobają Ci się wyniki mojej pracy;-) 
Te lęki, że mogę byc postrzegana jako "za młoda" to jakieś resztki moich oporów przed pełnym zaangażowaniem się w temat. Otwieram się na nowych klientów i w miarę jak mi się klaruje to jak mam sobie zorganizować wróżenie na większą skalę - wychodzą jeszcze jakieś "robaczki".  Cieszę się, że wychodzą teraz - na początku bo mam możliwośc je usunąć zawczasu.
W sumie na każdym kroku odbieram sygnały, że ludzie akceptują mój sposób wróżenia i doceniają to co robię. Więc to tylko kwestia uwolnienia się od bezpodstawnych obaw.

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-02, 22:55:25 »
Sylvia

"Np. im więcej spokoju tym więcej marazmu, czyli niereagowania i niedziałania, blokowanie swojej energii, gdy powinno się przejawić bycie po swojej stronie lub bycie tłumionym, krytykowanym lub karanym za bycie po swojej stronie. Jak często tego doświadczają dzieci i rezygnują z siebie:(
Podejrzewam, że sporo osób ma tę asocjację, bo niestety jest ona dość popularną metodą wychowawczą lub kodowaną przez biały astral (też wychowawczo;D)."

czy to nie chodzi o tłumienie emocji dziecka po prostu? Czy widzisz w tym większy wymiar? Zainteresowałaś mnie tematem :)
Mi się wydaję, że dziecko wychowywać jakoś trzeba, bo niestety żyjemy na ziemi :D Z tym, że po prostu pozwalać na emocje..
Zresztą nie sądzę, żeby w tym wieku oprócz tej swobody emocjonalnej, rozmowy, miłosci było coś więcej potrzebne :)

I tak stoimy w jakimś luku energetycznym i służbie karmicznej wiec reszta musi się zadziać do czasu głębszego zrozumienia ....


Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-02, 22:29:30 »
Tulia :)

"Ale dziwnie się czuję na myśl, że chcę rozkręcić własny interes i wróżyć - bo tu mi wychodzi, że jestem na to za młoda. Że wróżka to taka pani w średnim albo starszym wieku..... Właśnie mi sie wydaje, że mnie i mojej pracy nie będą traktowac poważnie bo kurcze taka młoda wróżka?"

Już teraz jest całkiem sporo wróżek czy tarocistek w młodym wieku, które rewelacyjnie kładą karty i mają szerokie horyzonty z zakresu wiedzy ezoterycznej. Osoby, które korzystają z inspiracji płynących do nich poprzez karty raczej już też w dużej mierze "oswoiły się" z tym iż młoda osoba kładąca karty również może być bardzo kompetentna.
Tulia, może i trafią się jeszcze takie osoby, które mają bardziej "sztywne" podejście co do wieku wróżbity ale pewnie wtedy trafią do osób które odpowiadają ich potrzebom. Do Ciebie przyjdą osoby którym będzie super odpowiadał Twój styl kładzenia kart, sposób przekazu informacji/inspiracji. Możesz tez często spotykać się z reakcjami pozytywnego reagowania np
"Pani jest taka młoda a tak bogata wewnętrznie, tak pięknie czytająca karty i potrafiąca przekazać informacje z nich płynące w najbardziej odpowiedni dla danej osoby sposób" :) Takie reakcje są bardzo częste w przypadku młodych osób ciekawie i profesjonalnie zajmujących się dziedzinami ezoterycznymi.

Ps. Czytałam wątek, w którym położyłaś karty dla Ani, bardzo mi się spodobał Twój sposób czytania kart i przekazywania tego co z nich wyczytałaś a także Twój bardzo potrzebny w tej dziedzinie dystans do problemu/pytania, do tego co widzisz w kartach i co ważne do reakcji na informacje które wyczytasz z kart i przekazujesz drugiej osobie.


Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-02, 21:50:20 »
Jak sobie radzę? Dzisiaj biegałem, umyłem 10 okien, troszke sie zderzmnąłem, pojechałem do ikei, kupiłem szafkę, wniosłem ją zmontowałem ją, pojechałem do supermarketu, kupiłem 4 zgrzewki wody, wniosłem je no i na 4 piętro latam piechotą. Do 10 dnia czułem się średnio a teraz czuję coraz więcej energii, dzisiaj jak myłem okna to na dworze było 8 stopni a ja rozebrałem się do spodni i czułem takie... nie toksyczne gorąco jak kiedyś, tylko takie delikatne ciepełko które sprawiało że było mi w sam raz ;) Kundalini sie budzi. I z racji tego jestem żywiołowy, wychodzą mi złości, jakaś nagłość - stłumienia psychiczne, jak to pisze Małachow.

Jak zaczynałem głodówke to z dość sporą nadwagą więc jest z czego spalać. Ale dużo wychodzi dziwnych stłumień ze splotu i 2 czakry które normalnie za cholere by nie wyszły. Jakby jakieś ssawki energetyczne siedziały w jelitach i one teraz cierpią i zdychają

Małachow mówi że trzeba się sporo ruszać na głodówce i wziąłem to do serca. Jutro ma być cieplej więc jade na rolki, możliwe że pojadę na skatepark bo w sumie to czuję się w tej chwili lepiej niż przed głodówką.
« Ostatnia zmiana: 2012-04-02, 21:52:39 wysłana przez Sebastian »

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-02, 21:44:03 »
12 dzień na głodówce? i jak sobie radzisz? To duże osiągnięcie!

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-02, 21:41:04 »
Sylvia niewiele rozumiem o tych blokach plemiennych, chyba że mówisz to co tak mocno w sobie czuję, cholernie mocne powiązania z tradycyjną polską wiejską rodziną która od pokoleń jest zdegenerowana i żyjąca wiejskomafijnymi zwyczajami. Ruszam to od długiego czasu i jeszcze sie w to nawet nie wgryzłem. Ogólnie boję się iść do pracy, boję się tego o czym piszesz, wszechobecnego atakowania mnie za to że stoję po swojej stronie, sam dla siebie. Bo tak się do tej pory działo. Kiedy robię coś niezobowiązującego to pół biedy, ale jak jestem w pracy gdzie 8 godzin pracuję z klientami to jestem przygwożdżony i przychodzą bardzo dziwni ludzie, którzy próbują robić na poziomie energetycznym coś czego nie rozumiem, ale narasta we mnie wtedy wściekłość i agresja. Jest już dużo lepiej, za każdym razem kiedy temat wychodzi (on tak chodzi bokiem bo w cały się jeszcze nie wgryzłem bo nie wiem co to jest) to proszę o ochronę i jest dużo lepiej. Ogólnie też mam dużo wrogości do ludzi o specyficznych wzorcach, których niestety jest bardzo dużo. Bardzo chciałbym się pozbyć tego.
Z tej asocjacji spokój-marazm dużo mam niestety. A jak już działam to bardzo żywiołowo i nie lubię jak ktoś mnie zatrzymuje, to pewnie druga strona medalu. WHH rozkłada te asocjacje? Muszę o tym poczytać...
Ja nieprędko się przekonuję do nowych metod. Od kilku miesięcy z powodzeniem odkrywam dobrodziejstwa rebirthingu. Nawet moja mama wspiera moje chodzenie na warsztaty :) Ale to WHH się kręci wokół mnie i w końcu się przełamię i poczytam. Tylko jestem ostrożny co do nowych metod bo boję się że zrobię sobie nimi krzywdę a z tego co pobieżnie gdzieś przeczytałem jest to skomplikowane. Regresing w stanie po kilku latach zażywania narkotyków dość sporo mi pomógł, ale dużo sam sobie dopowiedziałem i musiałem potem to odkręcać nie wiedząc co jest moim wspomnieniem a co fantazją, dlatego staram się używać jak najprostrzych metod. W tej chwili wiem że przyszedł czas na wprowadzenie zdrowej diety. Jestem 12 dzień na głodówce i mocno się oczyszczam z przeróżnych świństw. Wiem że bez zmiany odżywiania w pewnym momencie się nie pójdzie dalej i wiem że teraz mi się uda na pewno - nie ugnę się już presji otoczenia. Czuję się w tej sprawie tak jak wtedy kiedy przestałem pić alkohol i palić trawe/fajki :)

Od wczoraj zacząłem głębsze uzdrawianie relacji z ojcem, bo mamy teraz więcej luzu w relacji, widzę że on już nic ode mnie nie chce (a to wielka zmiana) i mogę głębiej pouzdrawiać te agresje.

Cieszę się że napisałaś, fajnie Cie tu widzieć na forum, nie tylko jak piszesz do mnie ale też do innych i o swoich doświadczeniach
« Ostatnia zmiana: 2012-04-02, 21:43:21 wysłana przez Sebastian »

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-02, 20:26:26 »
mysle, ze nie poodnawiam jednak, ale samo siedzenie tam moze nie byc przyjemne. nie chce im zrobic przykrosci ani wywołać afery. oby pogda dopisała to pochodze na spacery moze chociaż.

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-02, 20:25:48 »
Nie musisz jechać. Jeżeli jednak pojedziesz pozapisuj sobie reakcje, odczucia, emocje - jak się czujesz w związku z tym wyjazdem, co się z Tobą dzieje kiedy już przebywasz z domu. Poanalizuj relacje, będzie można się czepić tematu i go pouzdrawiać.

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-02, 20:03:49 »
a po co jedziesz? przecież nie musisz. Chcesz poodnawiać wzorce rózne?

ania.82

  • Wiadomości: 1 086
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-02, 19:55:12 »
boje sie jechac do domu. nie chce sie tłuc tyle kilometrów i siedziec tam trzy i pół dnia, starajac sie zabic ten czas, nie wiedząc jak. już jestem poddenerwowana. nie wiem co robić z czasem.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2012-04-02, 18:55:01 »
Sebastian
Jak były przez lata nadużycia wobec ciebie i w dodatku zbiorowe, to naturalne, że mury i zasieki odpuszczają stopniowo.
Jak o docenianiu, to w tobie doceniam szczerość wobec siebie i determinację w tym co robisz. Gdzie by się nie było, to podstawowe filary, tego gdzie się dojdzie w rozwoju osobistym i duchowym.

Jakbyś szukał kiedyś nowych rozwiązań, żeby wzorce (traumy) nie rozwalały tego co się osiągnęło, to polecam nauczenie się oczyszczania asocjacji, bloków plemiennych (np. na strażników) i pokoleniówek z WHH. Oczywiście metoda oferuje o wiele więcej, jednak to podstawa w traumach zapisanych w biologii.
Mogę polecić osobę.

Sama doczyszczam temat nadużyć wobec mnie (chociaż innego typu, to mający wspólny mianownik), który wypłynął w ostatnich dniach jako istotny w innym zakresie, gdy uzdrowiłam asocjację spokój-marazm.
Coś dziwnego było w tym spokoju i wyszło co. Na szczęście podskórny spokój pozostał, a marazm zniknął:)
Np. im więcej spokoju tym więcej marazmu, czyli niereagowania i niedziałania, blokowanie swojej energii, gdy powinno się przejawić bycie po swojej stronie lub bycie tłumionym, krytykowanym lub karanym za bycie po swojej stronie. Jak często tego doświadczają dzieci i rezygnują z siebie:(
Podejrzewam, że sporo osób ma tę asocjację, bo niestety jest ona dość popularną metodą wychowawczą lub kodowaną przez biały astral (też wychowawczo;D).
albo miłość-marazm, miłość- zagrożenie, miłość-dominacja, miłość-uległość,
obecność osoby X (mamusi, tatusia, przyjaciela, nauczyciela, mistrza, ktokolwiek) - Bóg nie działa we mnie i w życiu,
nieobecność osoby X  - Bóg nie działa we mnie i w życiu.

To co jest cenne, to, że z czasem nawet, gdy coś jeszcze wychodzi, to nie wybija tak jak kiedyś ze Szczytowych Stanów Świadomości i nadal jest np. spokój, lekkość, światło jako dominujący Stan Siebie i to bardzo głęboko osadzone na poziomie energetyczno-biologicznym. A z czasem wcale nie wybija ze Stanów Szczytowych, gdy aktywuje się wzorzec lub trauma, tylko jest to obok do zrobienia - piękno i moc płynąca doczyszczenia tematów dzięki technikom z WHH:)





 
« Ostatnia zmiana: 2012-04-02, 18:58:25 wysłana przez Sylvia »

Szafirowy Błękit

  • Wiadomości: 617
  • Płeć: Kobieta
  • W "wątku numerologicznym" nie wykonuję analiz dat urodzenia.
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-02, 18:41:41 »
Witek :)

"Ja bez "brrrudy" wyglądam na ok. 15-17 lat. Chociaż nie było to dla mnie motywacją do zapuszczenia, to teraz wyglądam na więcej (choć szczerze to nie mam pojęcia na ile). To też dzięki mojemu lenistwu, bo mi się nie chce golić częściej, niż raz na parę tygodni;) Chociaż jakiś porządny trymer będę sobie musiał kupić."

Twój image, pasuje Tobie całkiem fajnie :)
Kojarzę też Twoją fajną stylizację z wcześniejszego zdjęcia które miałeś wstawione (tam całość bardzo dobrze harmonizowała ze sobą)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-04-02, 18:20:08 »
Słodkie i urocze...możliwe. Tyle że ja bym się chciała czasem poczuć jak dorosła kobieta a nie jak nastolatka podobna do postaci z anime. No cóż : D Widocznie tak mi się coś zrobiło od tej pracy nad sobą. Powinnam to doceniać, a nie narzekać.

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-04-02, 18:06:53 »
Black Rose

Ale mi się to podoba. To słodkie i urocze. A poza tym kojarzy mi się ze spontanicznością, prawdziwością, radością, niewinnością.
Same pozytywy:-)