Autor Wątek: Szczepionki  (Przeczytany 65833 razy)

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 22:37:58 »
Lynd,

moze byc:)
Tym razem jednak, tak czy owak, nie dyskutowalismy o niczym konretnym a na pewno nie powaznym, lecz przyslowiowej d... Maryni:)

WG,

ja wiem!W tej miejscowosci nie ma pracy dla osob z wyksztalceniem, ktore posiada ta osoba;)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 21:48:30 »
Lynd Seagull

Widzę ,że  znasz  sie na  szansach  i  na  % , to  proszę  Cię - bo  jak

nijak  nie  potrafię   tego  obliczyć- podanie  jaki  jest  %  szansy  na 

otrzymanie  pracy  dla  jednej  osoby  w  miejscowości  ,  w której 

  1000 stanowisk pracy  jest  już  zajetych , a  na  każde

  potencjalne  zwolnione  miejsce  czeka  1000  osób .


Może  jest tak ,że  nie  ma  żadnej .

Dziękuję  i  pozdrawiam

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 21:44:47 »
Matek,
Cytuj
1. Uogólnienie. Rozszerzyć wypowiedź przeciwnika poza jej naturalną granicę, interpretować ją możliwie ogólnikowo, akceptować ją w jak najszerszym sensie i traktować przesadnie;
19. Jeżeli przeciwnik żąda wyraźnie, abyśmy przedstawili argumenty przeciwko pewnemu określonemu szczegółowi jego twierdzenia, a my nie znajdujemy niczego odpowiedniego, to musimy przesunąć całą sprawę w sferę ogólników, potem zaś wystąpić przeciw nim. Musimy wytłumaczyć, dlaczego nie można ufać jakiejś hipotezie; zaczynamy wówczas mówić o omylności ludzkiej wiedzy ilustrując to przykładami.

Erystyka, czyli sztuka prowadzenia sporów.
:)

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 21:16:48 »
matek

100%  POPIERAM

Czy  ma  sens  odpwiadać  na  taką  mądrość .

Komentarz  świadczy  o  komentującym , a  nie  o  komentowanym .


Cytuj
kopergamin
 

[#]   « 2015-09-04, 17:07:55 »
kolega matek ma 50% szans na szóstkę w lotto, bo albo trafi albo nie trafi 

Pozdrawiam

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 20:28:44 »
1) "wypadki chodza po ludziach, pioruny uderzaja..."

To spojrzenie na swiat prymitywnego, kierujacego sie wylacznie "racjonalnymi przeslankami" i statystykami czlowieka:)Statystyki a takze logika stosuja sie do Zycia w bardzo ograniczonym stopniu.

Chyba nie musze wyjasniac, co to jest prawo karmy. I dlatego tez nie rozpatruje swojego zycia w kategoriach "szans na przezycie" czy tez "do kiedy uda mi sie dociagnac":)
Nie jestem az tak zadufany w sobie - rowniez jestem dosc prymitywny i nie twierdze, ze ogarniam swiadomoscia calosc swojego doswiadczenia, lacznie z cala swoja karma. Ale tez nie jestem az tak prymitywny zeby uwazac, ze to kwestia przypadku.

Zeby bylo jasne - "prymitywny" nie znaczy "gorszy". Im bardziej prymitywny czlowiek, tym w pewnym sensie lepiej sie bawi.

2)
Smierc nie jest stopniowalna, ale Ty we wspomnianym przypadku rozciagnales ja od wieczora do setki - wiec stworzyles skale czasowa.
Nie pojawia sie tu kwestia albo-albo, poniewaz moge sobie utworzyc nieskonczona ilosc punktow odniesienia na tej skali. Nie mam w obecnych warunkach zadnego powodu do obierania sobie jakiegos konkretnego punktu w ktorym albo umre, albo nie. A to, ze kiedys opuszcze cialo fizyczne i tak jest pewne w 100%.

Jesli kwestia trafienia 6 w lotka stanie sie dla nas kwestia albo-albo, woz-przewoz to stopniowalnosc znika, poniewaz inne trafienia nas juz nie interesuja.
Ale tak normalnie, to przeciez piatka tez nie pogardzimy, a jesli nie trafimy szostki to swiat sie nie zawali:)

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 20:06:42 »
Wypadki chodzą po ludziach, pioruny uderzają, meteoryty spadają. Więc masz załóżmy 0.001% szans na to, że dzisiaj zginiesz a 99,999% szans że nie. Czyli, wg Twojego rozumowania 50 na 50.

Śmierć nie jest stopniowalna, albo jest się martwym albo nie.
BTW 6 w lotto też nie jest stopniowalna. 6 to 6 a 5 to 5.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 19:23:13 »
W dzisiejszych czasach tak, ale nie zawsze tak bylo - i to znaczna czesc "nauki" utwierdzala ludzi w blednych przekonaniach (chociaz sprawa z wiara i niewiara w kulistosc ziemi w dawnych czasach nie jest az tak oczywista).
Moze za 200 lat ktos powie, ze wiara w wyniki badan na pubmedzie to idiotyzm?:)

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 19:14:56 »
Ale wiara w to że ziemia jest płaska jest idiotyzmem.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 19:13:25 »
jaskier,

kwestia wiary i niewiary w "dowody" jest czysto psychologiczna.

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 18:55:40 »
Lynd,

Ale nikt mi nie dal zadnego ultimatum - ani do wieczora, ani do setki. Tutaj nie widze zadnego albo-albo, stopniowalnosc jest jeszcze wieksza niz w totku.

Poza tym, "dozywanie" w ogole nie wydaje mi sie szczesliwym zwrotem, chociaz dobrze oddaje "osiagniecia" cywilizacyjne - aby "dozyc", "dociagnac".

jaskier

  • Wiadomości: 908
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 18:27:41 »
Matek, to psychologia, nie statystyka.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-09-04, 18:11:08 »
Kopergamin <3

Matek,
Czyli masz 50 na 50 że dożyjesz do wieczora, ale też 50 na 50 że dożyjesz do setki?

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 17:26:13 »
Dlaczego tylko kolega matek?Nie jestem jakos specjalnie uprzywilejowany, kazdy moze trafic albo nie trafic:)Tym bardziej, ze ja akurat w lotka nie grywam:)

Z lotkiem mozna tyle tylko dywagowac, ze trafic mozna 1-ke, mozna 3-ke, a mozna 6-ke. 50% odnosi sie do kwestii albo-albo. Naprzyklad gdybsmy  grali o zycie albo smierc, bez zadnych stopni posrednich, to nawet gdyby ktos nam gwarantowal 99% szans na wylosowanie "zycia", dla nas to i tak byloby 50 na 50:)

kopergamin

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 17:07:55 »
kolega matek ma 50% szans na szóstkę w lotto, bo albo trafi albo nie trafi

matek

  • Gość
[#]   « 2015-09-04, 15:42:05 »
Argument staje sie dowodem wtedy, kiedy ktos uwierzy w jego prawdziwosc.

Oczywiscie mozna stworzyc np. wzor, ktory w obrebie jakiegos systemu danych bedzie prawdziwy, i w obrebie tego systemu cos udowodnic. Tutaj mowimy o prawach logiki.

Natomiast to, czy badania na pubmedzie sa dowodem czy nie, to juz kwestia wiary.
Dlaczego mam wierzyc pubmedowi?
W porzadku, wierze w dobra wole ludzi i niewielka omylnosc nauki (zakladanie calkowitej nieomylnosci nawet dla entuzjasty byloby juz nienaukowe). Moge zalozyc w 99%, ze badania na pubmedzie sa prawda=sa dowodem.

Zawsze jednak zostaje 1%. A w kwestii prawdy-falszu 1% to 50%. Bo jest albo-albo, niezaleznie od procentowego prawdopodobienstwa:)