Autor Wątek: Świat astralny  (Przeczytany 21584 razy)

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2016-06-09, 10:13:53 »
DarkAngelbubu
Najprawdopodobniej jest tak, jak sam piszesz. Czyli może uważasz, że OOBE jest Ci potrzebne do tego aby się przekonać, że jednak coś jest po "drugiej stronie" :). Ale możliwe, że możesz przekonać się w sposób dużo pełniejszy i bardziej zgodny z Twoim najwyższym dobrem (np. w medytacji) i dlatego nie pojawia się OOBE, które jest jednie lataniem po astralu.

Tutaj mogą się przydać takie pytania:
- Jak korzystne dla mnie (jak zgodne z najwyższym dobrem) może być doświadczenie OOBE?
- W jakim % chęć doświadczenia OOBE wynika z podświadomych obciążeń?


DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-08, 08:25:10 »
Leszek
a propo wahadełkowania. Trafił mi się pewien klient w pracy co twierdzi, ze potrafi wywołać OBE właśnie za pomocą wahadełkowania i ze nie jedną osobę już w ten sposób"wywalił" z ciała. Prowadzi tez za pomocą wahadełkowania regresje hipnotyczne :) Co o tym sądzisz ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-08, 06:36:03 »
Można za pomocą wahadłowania. Ale trzeba zadać wiele pytań, które najpierw trzeba sformułować.

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-08, 06:20:10 »
A można to jakoś zbadać Co i dlaczego ?

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-08, 04:47:04 »
Niektórzy dzięki OOBE stali się maniakami seksu astralnego. Ja poleciałem za 1 razem do fajnej laski. Ale nie wiem, gdzie Ciebie by wciągnęło? Może jednak coś Cię chroni? :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-08, 00:11:53 »
ehh..oczekiwałem, że ktoś tak właśnie mi odpowie :D

Wolałbym jednak dowiedzieć się o tym podczas OOBE :)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-07, 23:39:45 »
Poczekaj. Umrzesz, to uwierzysz na podst. doswiadczenia empirycznego :)

DarkAngelbubu

  • Wiadomości: 1 605
  • Płeć: Mężczyzna
  • Jacek Izdebski
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-07, 23:10:41 »
a ja nadal nie wierzę w życie po śmierci. Załamać się można :(

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2016-06-07, 04:58:01 »

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2016-02-22, 09:25:09 »
https://youtu.be/9Mftf355cw4

7 na 100 kierowców taksówek w Japonii pracujących w okolicach gdzie uderzyło tsunami kilka lat temu (16 tys zabitych) przyznało, że mieli do czynienia z dziwnymi rzeczami w tym pasażerami duchami :-)  Najbardziej mnie zdziwiło to, że żaden się nie przestraszył i raczej uznali to za pozytywne doświadczenie, bo duchy wreszcie mogły się do kogoś zbliżyć. Inna kultura. Od jakiegoś czasu wyczuwam, że Japonia jest jednym z takich krajów gdzie urzeczywistnienie różnych rozwojowych postulatów mogłoby pójść najłatwiej, bo jaest tam więcej osób dojrzewających duchowo
« Ostatnia zmiana: 2016-02-22, 09:30:30 wysłana przez Mariusz »

Arwena

  • Wiadomości: 203
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-10-01, 18:27:48 »
To ja się dołączę, bo to akurat aktualny temat dla mnie:D Jakoś tak nigdy nie traktowałam na poważnie tych teorii o atakach energetycznych i tego typu rzeczach, ale muszę przyznać, że sama zaczęłam się nad tym zastanawiać. Moja podświadomość była zawsze podatna na wpływy innych ludzi, od przejmowania się czyimiś opiniami, docinkami, po zastanawianie się co ja takiego tym ludziom zrobiłam, że mnie tak traktują i uzależnianie mojego samopoczucia od tego typu akcji. Duużo się zawsze przejmowałam, najlepiej jeszcze na zapas. Oczywiście miałam silne intencje, żeby inni mi pociskali na każdym kroku, wiem że gdyby nie moje prowokacje, nie doszłoby do większości z nich. Pooczyszczałam sobie sporo w tych tematach i w kwestiach relacji z ludźmi i mojego wyrażania siebie wśród innych zrobiłam ogromny krok do przodu, ale zdaję sobie sprawę, że jakieś syfy prowokacyjne jeszcze we mnie siedzą. Podatność na odpowiedzi, czy ataki same w sobie też z pewnością nie jest do końca oczyszczona.

No i ostatnio dzieją się dziwne rzeczy ze mną i muszę przyznać, że w taki sposób się jeszcze nie czułam. Od kilku dni boli mnie głowa codziennie, samopoczucie mam cały czas takie sobie, choć wcześniej było naprawdę dobrze (z resztą pracuję intensywnie od dwóch miesięcy nad optymistycznym nastawieniem do życia), sny też mnie męczyły krótki czas temu. To z pewnością nie jest kwestia jesiennych depresji, czy niewyspania, bo jesień jest moją ulubioną porą roku i zawsze jak tylko zaczynają spadać liście i powiewa chłodny wiatr czuję wszechogarniającą przyjemność:P

Ta nieszczęsna głowa - ból do wytrzymania, ale strasznie nieprzyjemny, jakby coś próbowało mi wywiercić dziurę w czaszce. Np. dzisiaj niby miałam dobry dzień, nic się nieprzyjemnego nie działo, atmosferę w pracy miałam fajną, w domu też wszystko ok, ale czuję się cały czas niezdolna do normalnego funkcjonowania. Zastanawiam się czy to przez te zmiany związane z moją pracą i przez moje cele, które mnie teraz przerastają czy chodzi o coś więcej, bo te codzienne bóle głowy i brak chęci do działania budzą we mnie uczucie jakby mnie coś wysysało z energii życiowych...

Szukam teraz pracy jako ilustrator książek dla dzieci, tzn. zaraz będę szukać, bo jestem teraz w trakcie kończenia swojego portfolio. To dla mnie bardzo duża zmiana jeśli chodzi o tematy pracy, w końcu wyrywam się ze zwykłej etatówki, która jest poniżej moich możliwości. Miejsce w którym pracuję jest bardzo specyficzne, mam tam kilka relacji karmicznych, bardzo silnych z resztą, więc możliwe że to presje od mojej szefowej między innymi, bo czuje że wyrywam się z ich struktury której się tak kurczowo trzymają. Ostatnio też pisałam o tym, że odezwał się do mnie mój były, który bardzo nachalnie nalegał na spotkanie i odzywa się do mnie co najmniej raz na pół roku w nadziei, że zostanę jego przyjaciółką. Eh, są też i inne rzeczy, związane z jeszcze innymi ludźmi, więc w sumie to się nie dziwię że mnie ta głowa tak boli, idę sobie zaparzyć ziółka:P

Wiem jedno, na pewno nie zamierzam się poddawać i uparcie będę dążyła do mojego celu, wywala mi bo moje życie zawodowe wywraca się do góry nogami, wszytko się dzieje tak szybko i jest bardzo intensywne, ale wolę to niż stagnację i niemoc w temacie czy lata czekania aż się jakimś cudem coś zmieni. Nie chcę powolnych zmian, chcę ich już teraz. Wymodliłam sobie te zmiany, wypycha mnie do realizacji moich celów to teraz muszę temu wszystkiemu podołać;)

Indra

Pięknemu zawsze na głowę wchodzą... z zazdrościów :D

Wilson

  • Wiadomości: 774
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-10-01, 16:39:47 »
O. U mnie też. Atak ewidentny . Wstałam od kompa, byłam na fb. Zamknęłam kompa. mineły ze 2 godziny i gdybym nie dobrneła do łózka to padłabym na ziemie i spałam do tej pory. Domyslam sie kto-sąsiad lub sąsiadka, bo ewidentnie stukaja po złosci w podłoge a mieszkaja nad nami i mi walili nad pokojem. Jak wstałam wyszli na dwór.
Jak się bronic? Orgonit kupic czy co? Duzo problemów nam robia od  lat. Może to strzygi? Bardzo nieprzyjazne i nieprzyjemne energie mają.

Niejednokrotnie jak mi sie podnosiły wibracje i czułam napływ miłosci to myslałam o nich ze to nie sa jednak źli ludzie, nie mogą byc aż tak źli i w tym mysleniu przed snem tworzyłam na kilka sekund pozotywny scenariusz ale rzeczywistosc jest tak diametralnie inna ze juz skonczyłam z tą fantazją :( smutne jak cholera.
Ich dzieci od malego chowali w nienawisci do nas . Nikt ich prawie nie odwiedza. A maja kasy jak lodu.
Mają obsesję na punkcie ogródu, ona kazała ogrodzić ich murem żeby nikt na ten ogród nie patrzył , za to sami jak jadą gdzieś aż zwalaniają przy naszej bramie i centralnie się gapią bez skinienia głową na dzien dobry nic , scenariusz na film. Ostatnio zdarzył się śmieszny epizod, otworzyłam okno w łazience zeby wywietrzyć , a że okno wychodzi na ich kawałek podwórka i akurat schodzili po schodach komenty na głos poszły, no ona musi otworzyc i podsłuchiwac, zyc bez nas nie mogą.

Chorzy ludzie ! I nie wiem co robić . Jakies kamyki na to pomogą wogóle?
Jak sie wyprowadizmy to znów bedzie na ich
ale kto wie czy to nie jest jedyne wyjscie
« Ostatnia zmiana: 2015-10-01, 16:53:11 wysłana przez Wilson »

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2015-09-30, 18:36:18 »
Mam pytanie/prośbę: czy ktoś mógłby sprawdzić, czy przypadkiem nie mam jakichś podczepień, wpływów astralnych? Coś niedobrego się ostatnio ze mną dzieje, w dużej mierze w sferze snów, emocji, energii... byłabym wdzięczna.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-20, 04:45:18 »
A już na sam koniec jeszcze parę dodatkowych szczegółów o tej przemianie w j.angielskim:

He attained a total of 3 transformations. His first transformation was the transformation of his normal human body into the Perfect Body, between the supposed attributes of this body are total invulnerability to everything thus rendering him effectively immortal and impervious to any kind of damage as well as having the attributes of being omnipotent, omnipresent and omniscient this body is apparently made of Divine Light.

Beyond this state there was a subsequent transformation by which the Perfect Body transformed further into the Grace Body possessing the following attributes: This body have automatically a young appearance like that of a kid, can be seen but can't be touched, and has complete and absolute dominion over all the Siddhis.

Even beyond the State of the Grace Body supposedly there was a third and final transformation in which the Grace Body was transformed into the Bliss Body. This body is the body of the Supreme Godhead and is automatically omnipresent but can't be perceived by anyone.

By achieving this Ramalinga demonstrated that the ultimate states of spirituality can in fact be attained in this world with the physical body and death is not a necessity to experience the ultimate spiritual experience.

Logos

  • Wiadomości: 187
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2015-07-20, 04:15:21 »
A tutaj inny przykład takiego mistrza znanego jako Ramalingam Swami i krótki opis jak się taka przemiana u niego dokonała:

W 1873 roku Swami Ramalinga mieszkając z uczniami śiwaickimi w wiosce Mettukuppam, gdzie jego uczniowie w 1870 roku wznieśli Świątynię Światła Mądrości charakterystyczną dla linii przekazu Himavanti Sampradaya, zaczął przygotowywać się do Wielkiego Rozpuszczenia (Samadhi Mahalaya). Swami Ramalinga coraz częściej spędzał czas w odosobnieniu, a kiedy przychodził z layachilli do uczniów udzielał im przejmujących nauk duchowych na bardzo wysokim poziomie. Swami Ramalinga zalecał dużo medytowania z odwiecznym Światłem Łaski Bożej, czyli Prema Jyoti Dhyanam typową dla śiwaickich tradycji duchowych, szczególnie dla Himavanti Sampradaya, które samo w sobie oznacza Światłość Bożą. Modlitwy do guru także były polecane jak w każdej autentycznej tradycji duchowej o ezoterycznym charakterze. Swami Ramalinga bardzo prosił swoich uczniów, aby w jego Świątyni Mądrości zawsze podtrzymywano płomień Ognia w oliwnej lampie. Słuchacze Swami Ramalinga doskonale pojmowali istotę Orędzia Światła Przedwiecznego jaką głosił i sens jego zaleceń.

W dniu 30 stycznia 1874 roku Mistrz Swami Ramalinga powtórzył najistotniejsze nauki swoim najbliższym uczniom którzy z nim ciągle przebywali, prosił o podtrzymywanie Płomienia Ognia w Świątyni w Mettukupam, a także żeby po jego odejściu w Samadhi Mahalayam czcili Jego Imię pamiętając w tej czci samego Boga Śiwa z którym się ostatecznie zjednoczy w procesie Soruba Samadhi – Wstępowania w Ciało Światła, czyli Wniebowstąpienia, a raczej Wniebowzięcia. Zapowiedział, że wyjdzie ze swego ciała jako Światło i rozpłynie się w Brahmanie jednocząc się z Ciałem Boskiej Kreacji (Brahman), ze wszystkimi Oświeconymi Istotami. Swami Ramalinga poprosił uczniów, aby zaryglowali drzwi do jego chatki odosobnieniowej (chatki jogina) i aby pilnowali tego miejsca odosobnienia. Zapowiedział, że gdy drzwi zostaną ponownie otwarte, w środku nie będzie już jego formy, albowiem roztopi się w postać Boskiego Światła, zjednoczy z Brahmanem. Kiedy Mistrz wszedł do kutiru (chatki), dodatkowo zamknął dobrze drzwi ze swojej strony tak, że aby wejść do środka trzeba byłoby je wywarzać. Uczniowie zgromadzeni wokół chatki jogina nieustannie recytowali tamilski mantram, śpiewaną modlitwę światła polecaną przez duchowe tradycje południowego śiwaizmu: Arut Perun Jothi; Arut Perun Jyothi; Tanni Perung Karunai; Arut Perun Jyothi!

W czasie tych praktyk pojawiło się wielkie jaśnienie, potężny blask Boskiego Światła dający tęczową poświatę. Kiedy rzeczywiście otwarto drzwi z nakazu administracji państwowej i kolonialnej, śladu po mistrzu nie było. Nie pozostało nawet ubranie, co się zwykle zdarza przy tego rodzaju przemienieniu, transfiguracji człowieka w Boską Postać Światła. Swami Ramalinga osiągnął Samadhi Mahalaya w podobny sposób jak w tych samych okolicach zrobili to czterej inni siwaiccy święci, jednak Soruba Samadhi Swami Ramalina było doskonale udokumentowane, także naukowo, nie tylko przez bardzo dużą liczbę świadków tego zapowiadanego Wniebowstąpienia. Mistrzowie którzy osiągnęli taką formę istnienia są tak zwanymi Mistrzami Duchowego Braterstwa albo Białą Lożą Światła, Himalajską Lożą Mistrzów Mądrości najwyższego lotu. Tacy Mistrzowie podobnie jak Mahavatar Kriya Babaji potrafią ukazywać się odpowiednio zaawansowanym uczniom ze starożytnych linii przekazu takich jak Himavanti Sampradaya – Odwieczna Ścieżka Światłości Bożej. Zachodnia tradycja ezoteryczna nazywa Soruba Samadhi często Piątym Wtajemniczeniem Planetarnym, a nauki tybetańskie zwą takiego mistrza Asekha, Asekhin (Adept).