Autor Wątek: Medytacje i inspiracje  (Przeczytany 33675 razy)

Davvidia

  • Wiadomości: 499
  • Płeć: Kobieta
    • http://www.podlasem.manifo.com
  • Regresja EFT Trener, NLP Coach zaśw. MEN
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-24, 12:50:21 »
Kinga to: „Bog jest poza wszystkim, tym co masz", czy Sylvia to: „Kary polegały głównie na wykluczaniu. Lustro dla wykluczenia wcześniej Boga”

U mnie jest to moment "wyindywidualizowania sie", jakby pierwszego poczucia oddzielenia od jedności. Dosłownie wszystko zostało na zewnatrz mnie a ja w sobie nic nie mam.. Wszystko co jest, jest na zewnątrz, nic nie jest moje. Jakby główna trauma. Świadomość naszej pełni wszystkiego została na zewnątrz. Bóg, miłość, jedność, to poczucie „spełnienia” „kompletności” zostało poza.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-08-24, 12:27:48 »
Mi z tamtego okresu zostalo jeszcze wkurzenie, ze sie dalam nabrac - na siebie i na innych :-). Jestem wyczulona na hasla, "Bog jest poza wszystkim, tym co masz". Wyczulona, bo kazdego dnia czuję "bozy palec:-)", w swoich kreacjach, nawet tak banalnych jak zarabianie pienedzy czy zwiazki.

Sylvia

  • Wiadomości: 2 128
  • Płeć: Kobieta
    • www.sylwiawolf.com
  • Sylwia A. Tender Wolf - terapeuta, trener EFT, Instruktor Theta Healing, Regreser, Matryca Energetyczna, Bars, więcej www.sylwiawolf.com Artykuły: http://www.ezosfera.pl/sylwiawolf/artykuly
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-08-24, 11:53:16 »
Mnie kedys UBA przekonywaly do braku przywiazania, ale tylko dlatego, że same cholernie czuły sie niespelnione w materii i w związkach i jakoś to niespełnienie musiały sobie wytłumaczyć:-)

Przypomniało mi to kod od UBA, który miałam "pieniądze są mniej ważne od ludzi" i druga wersja "ludzie są ważniejsi od pieniędzy".
Niby szczytne hasła, tylko, że pod spodem było "nie zasługujesz na to co masz, oddawaj wszystko innym (tutaj specyficzna grupa pasożytów i pozornych ofiar), nie zasługujesz na więcej, twoja praca jest dla innych, wszystko co masz musisz oddać innym (najlepiej "białym", ale nie tylko), zaślepienia na to, że samemu jest się nie ważnym, bo inni są ważniejsi  i silniejsi od Boga, itd...."
Najsilniej wzmocniło się to w białoastralnym aszramie, gdzie "ludzie", czyli guru i jego świta, byli ważniejsi od mojego życia i pieniędzy dla siebie, więc wszystko im oddawałam co miałam i jeszcze dla nich pracowałam.  A jak już nawet nie miałam, to nadal tworzyli atmosferę, manipulując mną i innymi wyznawcami, że mam jeszcze dużo (tylko, że ukrywam i jestem niewdzięczna i zakłamana), a później były kary za niby ukrywanie i niby kłamanie "bo to przecież oni są bliżej Boga" (w tych słowach był gniew, wrogość, straszenie zniszczeniem reputacji i pokazówki z tym związane). Kary polegały głównie na wykluczaniu. Lustro dla wykluczenia wcześniej Boga (duuużo wcześniej). "Biały" astral to świetne narzędzie karania siebie, gdy ma się poczucie nie zasługiwania na Najwyższe Dobro - na to co jest bezpośrednio od Boga dla każdego.
Dzisiaj trzy  UBA mi się śniły (dokładnie te, którym ufałam bezgranicznie w innych wcieleniach, że takie blisko Boga i podświadomość częścią siebie nadal w to wierzyła), jak to wszystko wiedzą lepiej i będą zarządzać moim życiem i relacjami z innymi ludźmi. Po przebudzeniu i zrobieniu Theta poczułam, ze właśnie kolejna warstwa wzorców odchodzi z mojego umysłu dzięki Bogu i jego działaniom i wskazówkom co robić. Oby tak dalej temat się uzdrawiał - bez wątpliwości i uważnie - z Bogiem:)

Kilka osób stąd też było w tym białoastralnym aszramie, więc może komuś ten opis pomoże coś uzdrowić, z tych wzorców i zaślepień na siebie, na innych,  na pewne szczytne słowa, na Boga.
« Ostatnia zmiana: 2013-08-24, 12:00:40 wysłana przez Sylvia »

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2013-08-24, 11:12:41 »
Laka,
Bog na pewno nie chce ci niczego zabrać :-). Wyjscie poza bieguny i  brak przywiazania, to nie stan, w ktorym czlowiek niczego nie ma i jest sam jak palec :-). Wolnosc od i do to stan swiadomosci. Ona w połączeniu z innymi rozwiniętymi boskimi cechami urzeczywistnienia - miłość, dostatek, ciepło, ufność, otwartość sprawia, że czlowiek ze wszystkiego korzysta, ale nie musi się o nic starać, ma, ale by mieć, wcale nie musi działać. Nie przywiazuje się, bo nie musi się bać, że zaraz coś straci. Realnie urzeczywitnione te cechy działają jak magnes :-).
Moze twój lęk wynika z przeszłości. Mnie kedys UBA przekonywaly do braku przywiazania, ale tylko dlatego, że same cholernie czuły sie niespelnione w materii i w związkach i jakoś to niespełnienie musiały sobie wytłumaczyć:-)

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-24, 10:02:49 »
Olga

Wyjście poza dualizm bogactwa jest dla mnie dość łatwe do przełknięcia, natomiast to co napisałaś pokazuje mi, że mam opory już odnośnie związku, moja pś zareagowała strachem, że może Bóg chce mi zabrać spełniony związek i idealnego partnera:P
No i ciało jest jeszcze nie do końca zrozumiałe, bo ja lubię cielesność. No może nie do końca, ale czuję się faktycznie przywiązana
do piękna ciała i zmysłów.
Reakcja pś: dopiero co sobie pozwalam na to, to już tu piszą, żeby się nie przywiązywać, że jest coś innego, lepszego...Bóg.
I bunt:P

Wiem, że to wywałka.

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-23, 14:33:29 »
Fajny przekaz, mi się podoba :)

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-23, 14:29:22 »
Oczywiście, to skrót myślowy
Po prostu nie zawiera się to w Boskości, jest jej negacją

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-08-23, 13:59:50 »
Ola. Dobry post, u mnie sie teraz duzo dzieje na tych poziomach ponaddualnych. Jednak jedno mnie zatrzymalo:

Z boskiego punktu widzenia asceza jest zła i przywiązanie do bogactwa- tez jest złe.

Z boskiego punktu widzenia 'zle' nie obowiazuje. Jesli mowisz o tym w ten sposob dlatego, ze jakos trzeba to nazwac to ok, ale wtedy warto podkreslic, ze to skrot myslowy, ktory tak naprawde z boskoscia ma niewiele wspolnego, bo nalezy do swiata dualizmu. Gdy wyjdzie sie ponad dualizm tam juz jest istnienie bez wartosciowania. Trudno jednak o tym mowic ludzkimi slowami, pojeciami, bo one od razu nakladaja ramy na cos, co w swojej istocie nie ma granic, co po prostu jest.

Inga

  • Gość
[#]   « 2013-08-23, 12:59:24 »
Jest tak jak piszesz. Też tak to widzę chociaż nie czuję.
Że chodzi o wyjście z biegunowości i przejście w trzeci stan, ale jak on się nazywa? Jedność ?
A bogactwo to przeciwny biegun biedy. I w tym wszystkim wcale nie chodzi o to aby być pośrodku tych biegunów, tylko o wyjście poza to.

Olga

  • Wiadomości: 2 175
  • Płeć: Kobieta
  • olga.sarzala@gmail.com
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-23, 12:32:27 »
Z boskiego punktu widzenia asceza jest zła i przywiązanie do bogactwa- tez jest złe. Obydwa stany są stanem przywiązania do pewnej drogi która toczy się nieustannym cyklem powielania tego schematu przez wcielenia az do puszczenia tych przywiązań. Człowiek w ascezie wyrzeka się bogactwa bo bogactwo uniemożliwia mu kontakt z Bogiem. Człowiek w bogactwie [ w przywiazaniu do niego, to słowo kluczowe] wyrzeka się ascezy [ biedowania] bo ona ogranicza mu kontakt z Bogiem [ z byciem szczęśliwym]. Tylko ze ani to ani to nie pochodzi od Boga i boskie nie jest, ponieważ jest cykliczne i jest przywiązanie nieświadome do tego.
To wszystko pochodzi z dualnego świata, a wszystko co pochodzi z dualnego świata jest marą, iluzją, jest projekcją, przemija, zmienia się cyklicznie, to sa zalezności zawsze oparte na dwóch biegunach, bieda i bogactwo, dobro i zło, zdrowie i choroba, to są tematy jako całość do uzdrowienia, do wyjścia z koła cyklu.
Co pcha Cię bys była bogata? Bieda i przywiązanie do niej. Jesteś bogata już i masz napięcie dokonywania coraz szerszych finansowych odkryć w sobie. Dlaczego? Bo to co masz będzie ciągle za mało by się spełnić. Spełnienie w pomnażaniu się w dualnym świecie nie wazne którego biegunu- nie prowadzi do boskiego spełnienia. W końcu przychodzi moment czy u ascety czy u bogacza, że nachodzi go myśl, że to spełnienie jest tylko chwilowe. Jest cyklem. jest cel- realizujesz go i cześć. i co dalej? tak nie osiąga sie spełnienia. Oczywiście lepiej szukac spelnienia w pozytywnym biegunie :) ale to naprawdę jest puste, to sa dążenia podświadomości, dążenia umysłu, dążenia do bycia zadowolonym, iluzja oddalania sie od drugiego bieguna podczas by zaznać bezwarunkowego spełnienia należy wyjść po za dualizm.
Jedyna niezmiennośc to nasza Jaźń, to nasze Wyższe Ja, to Bóg.
Przywiązania stopniowo puszczają, nie trzeba nakładac na siebie presji i czuć w efekcie strach przed wyjściem po za dualizm. Wystarczy byc uwarznym i skupionym, wystarczy samoświadomość tego co w tu i teraz.  oddzielac ziarno od plew podświadomości.
Boskie spełnienie nie zna granic, z niczego nie wynika i do niczego nie dąży. Niczym się nie karmi a ni nic nie zasila, jest samo w sobie istnieniem, tym jest Bóg, tym jesteśmy :)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-23, 12:36:27 wysłana przez Olga »

Laka

  • Wiadomości: 2 310
  • Płeć: Kobieta
    • BlueFaerie
  • Andżelika Sobczak, sesje regresingu, wypalanie węzłów karmicznych, masaże Lomi Lomi
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2013-08-22, 21:03:30 »
Mozna czegoś doświadczyć w medytacji, a potem z tego zrezygnować, lub wyprzeć z siebie. Na akceptacje potrzeba pewnej
gotowości, otwartości i ugruntowania w tym:)

Ja zrezygnowałam, na pewien czas, pś mnie ściągnęła jeszcze z tego etapu, by się najpierw pospełniać w pewnych stanach, doświadczeniach, przyjemnościach.
Taka droga aniołka:)

Gdy już się spełnię w tym co chce to pewnie będę chciała rozwijać się dalej. Wszystko w swoim czasie.

Tess

  • Wiadomości: 2 607
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-22, 20:05:51 »
Olga, myślę i myślę nad tym twoim postem odkąd sie pojawił :)

Najpierw poczułam "Jakie to piękne i mądre".

Potem, gdy przeczytałam "Zapomnij, ze bedziesz się rozkoszował" tym i tamtym, pomyślałam "Łooo, czemu ? :(("

A jak juz doszłam do tych słów "w stanie ciszy i błogości . . . Cichy uśmiech Jaźni" - to mnie ruszyło ! :)

Nuda !
Przypomniałam sobie 'błogą nudę', rozciagąjącą sie w nieskończoność nudę.
Taką bez końca:((
tak jakby czuję, ze w tym byłam nie tak dawno wcale, jakieś 10 tys lat temu ;))

Choć teraz trochę tęsknię za tą błogością.

Takie sa te moje odczucia. Takie pokomplikowane ciut :)

I jeszcze piszesz, że kto tego poziomu doświadczył - na ZAWSZE już jest odmieniony. Hm, z moimi wspomnieniami to jakby nie gra.
A może te wspomnienia nie są takie dokładne ? ;)
« Ostatnia zmiana: 2013-08-22, 20:08:47 wysłana przez Marylka »

Ola

  • Gość
[#]   « 2013-08-22, 16:26:49 »
Gdy w ciszy umysłu i zmysłów przychodzi głębokie przekonanie o ich iluzoryczności, zaczynasz kolejny poziom medytacji. Ten kto zna ten poziom, na zawsze jest już odmieniony, a kolejne zmiany przychodzą.

:) <3

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-22, 16:22:43 »
Ale taki stan można chyba osiągnąc dopiero wtedy,  kiedy czlowiek czuje się spełniony w tych najwazniejszych dla siebie tematach. Trudno mowic o takim przeskoku z ascezy w stan oswiecenia,  czy czegos pokrewnego.

KorneliaX

  • Wiadomości: 848
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-08-22, 16:16:00 »
ej Olga, weź się jeszcze nie oświecaj ;)