Autor Wątek: Transformacja ciała odchudzanie  (Przeczytany 16949 razy)

Michał486

  • Wiadomości: 802
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-03, 14:15:14 »
Tylko, że zmiana DNA może nie być konieczna. Zapisy genetyczne mogą się uaktywniać lub nie. Tak jak z przekonaniami można mieć wzajemnie sprzeczne ze sobą DNA, po prostu jedno będzie aktywne a drugie nie.
Druga sprawa to z punktu widzenia ezo geny nie są przyczyną a skutkiem świadomości. Zmienisz się duchowo to ciało materialne pójdzie za tym.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-03, 14:09:43 »

Dlatego np. w uzdrawianiu ważne jest aby docierać do pierwotnych przyczyn problemów na odpowiednim poziomie. I to w przypadku wszelkich dolegliwości ciała, a nie tylko jeśli chodzi o wagę.


No tak, ja tylko kwestionuje to, że jesli przyczyna sa geny, to mozna to zmienic sposobami ezo i ktos kto tyje nadmiernie tak przeprogramuje mu sie organizm , ze będzie mogl jesc co chce , ile chce i bedzie chudy (jak niektorzy). Piszesz ze wazne docierac do przyczyn, no nie sadze, ze mozna miec wplyw na ta przyczyne.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-03, 13:31:18 »
Chodzi o prawdę, nie o moje czy twoje zdanie :)

Z tym, że jest wiele wzajemnie powiązanych poziomów rzeczywistości, a na każdym jest... jakiś kawałek prawdy :)
Dlatego np. w uzdrawianiu ważne jest aby docierać do pierwotnych przyczyn problemów na odpowiednim poziomie. I to w przypadku wszelkich dolegliwości ciała, a nie tylko jeśli chodzi o wagę.

...
Ale są też ludzie, którzy nawet latami nie potrafią schudnąć, albo mają duże wahania wagi lub wręcz zaburzenia odżywiania i takim na pewno połączenie podejścia konwencjonalnego i niekonwencjonalnego może przynieść wiele korzyści.
...

No właśnie o to chodzi :)
Szersze podejście daje więcej możliwości wyboru odpowiedniego działania

Panda

  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-03, 00:35:14 »
Są ludzie, którzy mogą jeść i nie tyć, jednak myślę, że jeśli ktoś ma silnie zakodowany wzorzec: dużo jedzenia = tycie, to ciężko mu będzie schudnąć jedynie próbując zmienić swoje nastawienie na "mogę jeść dużo i nie tyć". Pewnie jest to możliwe, ale po przepracowaniu wzorców, które do nadwagi doprowadziły, a często jest ich wiele. Na pewno warto wzmacniać pozytywne nastawienie do zdrowego jedzenia, z umiarem i pozytywne nastawienie do swojego ciała, do wysiłku fizycznego, a wtedy odchudzanie stanie się dużo łatwiejsze. (W teorii to wygląda prosto, ech....)
Są ludzie, którzy zawezmą się, stosują dietę i chudną, przeważnie są to ludzie, którzy byli szczupli, a potem z jakichś przyczyn więcej jedli lub mniej się ruszali, zmienią to i jest ok. Ale są też ludzie, którzy nawet latami nie potrafią schudnąć, albo mają duże wahania wagi lub wręcz zaburzenia odżywiania i takim na pewno połączenie podejścia konwencjonalnego i niekonwencjonalnego może przynieść wiele korzyści.
Są takie przypadki (typu jedzenie lodów, słodyczy i szczupła sylwetka), bo ludzie różnią się od siebie chociażby tempem przemiany materii, wzrostem, ilością masy mięśniowej, aktywnością fizyczną itp.  Inna sprawa, to czy codzienne słodycze wychodzą na zdrowie. Mam chociażby w rodzinie taki przykład chłopaka, który potrafił zjeść ogromne ilości słodyczy i był szczupły, ale za to odezwały się problemy z zębami i skórą.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-02, 22:04:30 »
Cytuj
Oczywiście, to, że pewnie masz trochę podobne, a trochę (albo bardziej niż trochę;) inne zdanie niż ja, to też jest ok :),  bo osoba zainteresowana tematem ma więcej do czytania i zawsze może sobie wybrać dyskusji to, co do niej najlepiej przemawia :).


Noooo... do lubiących pojeść , a mających jednak to uwarunkowanie genetyczne, na pewno przemowi to , że mogą sobie co dzień wcinać pudełko lodów czekoladowych i będą jak ci szczęściarze co jedzą co chcą i nic po nich nie widać :D

Ja tylko się zastanawiam czy powinni w to wierzyć tzn czy to realne, czy były takie przypadki.

Chodzi o prawdę, nie o moje czy twoje zdanie :)
« Ostatnia zmiana: 2017-07-02, 22:10:54 wysłana przez dżonny »

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-02, 21:25:35 »
dżonny,
Napisałem tutaj 1,5 roku temu (i dzisiaj też) o tym, co zauważyłem u wielu osób i z nadwagą, i z niedowagą. Może to kogoś zainspiruje do szerszego spojrzenia na ciało, czy zdrowie.
Nie sugeruję odchudzania bez zmiany diety, stylu życia, czy nawyków żywieniowych, bo to oczywiście jest ważne - uważam, że warto oprócz tego spojrzeć na sprawę szerzej - pomyśleć nad wzorcami, intencjami itd.
Jeśli ktoś chce się odchudzać samą dietą, ćwiczeniami itp., to nie ma sprawy :) A jeśli ktoś do tego spojrzy szerzej, na aspekty podświadome to - moim zdaniem - słusznie.
Oczywiście, to, że pewnie masz trochę podobne, a trochę (albo bardziej niż trochę;) inne zdanie niż ja, to też jest ok :), bo osoba zainteresowana tematem ma więcej do czytania i zawsze może sobie wybrać dyskusji to, co do niej najlepiej przemawia :).

Jeśli chodzi o geny, to do mnie np. trafia dobrze to, co o ich znaczeniu mówi np. Bruce Lipton
(na YT jest wiele filmików z jego wykładami)

A co do relacji jedzenie-ciało dobrze trafia do mnie to, co badał przez lata Fritz-Albert Popp
(http://virgobooks.pl/alfabetyczny-katalog-ksiazek/25-przekaz-jedzenia-czyli-co-nas-odzywia.html)

No i jeszcze, żeby było bardziej naukowo ;) warto wspomnieć o pracach ks. prof. Włodzimierza Sedlaka.
(bioelektronika, parę książek z lat 70-tych, i 80-tych)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-02, 19:50:27 »
Nie mow tylko, że będziesz zmieniał swoim klientom kod genetyczny ;-) Bo byłoby to przegięcie.
Ale spoko. Jak znajdziesz kogoś powyzej 130kg i jeśli dzięki jakimś tajemniczym sposobom ezoterykow bez zmiany diety i nawykow żywieniowych schudnie do 90kg, to chętnie poznam jego relacje i ten cud. Bo inaczej to 100% teoria i w mojej skromnej opinii słabo osadzona w rzeczywistości.

Cytuj
Są też osoby, które jedzą minimalnie, są na dietach, liczą kalorie i nie mogą schudnąć...

Wiem, że są grubi nawet powyzej 200kg i chudna jak ta lala BEZ WYJĄTKU gdy JAKIMŚ CUDEM zaczną jeść mniej i odpowiednie rzeczy :) i tu "podejście ezo" jak najbardziej może pomóc.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-02, 17:17:00 »
No, tylko, że to czemu tak jest, to już ustalili naukowcy i jest to czynnik genetyczny, jak i związany z wiekiem.

... a czynniki genetyczne dla naukowców są raczej niezmienne, podczas gdy podejście ezoteryczne mówi co innego :)

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-07-02, 17:05:01 »
Tylko są osoby nadmiernie szczupłe, które jedzą i jedzą, i ... jedzą, i ... nic - dalej są szczupłe.
Są też osoby, które jedzą minimalnie, są na dietach, liczą kalorie i nie mogą schudnąć...
Z mojego punktu widzenia - co sprawdzałem już wielokrotnie na obu grupach osób - jedzenie (jakość, ilość, nawyki żywieniowe itp.) stanowi do 30% wpływów decydujących o wadze ciała. Więc np. podczas odchudzania najlepiej by było pomyśleć także o podświadomych programach, pamięci komórkowej itd.

No, tylko, że to czemu tak jest, to już ustalili naukowcy i jest to czynnik genetyczny, jak i związany z wiekiem.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-02, 16:36:16 »
dżonny
Oczywiście, że matematycznie wygląda to tak, jak piszesz - jemy mniej, to chudniemy, jemy za dużo - tyjemy.
Tylko są osoby nadmiernie szczupłe, które jedzą i jedzą, i ... jedzą, i ... nic - dalej są szczupłe.
Są też osoby, które jedzą minimalnie, są na dietach, liczą kalorie i nie mogą schudnąć...
Z mojego punktu widzenia - co sprawdzałem już wielokrotnie na obu grupach osób - jedzenie (jakość, ilość, nawyki żywieniowe itp.) stanowi do 30% wpływów decydujących o wadze ciała. Więc np. podczas odchudzania najlepiej by było pomyśleć także o podświadomych programach, pamięci komórkowej itd.

Panda

  • Wiadomości: 24
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2017-07-01, 18:46:06 »
Wzięłam się (po raz kolejny) za temat odchudzania i generalnie oczyszczania intencji do mojego ciała. Dużo wychodzi emocji na wierzch. Ostatnio chęć bycia lubianą, akceptowaną i wzorzec "grzecznego dziecka" z domu rodzinnego, jak byłam chwalona za to, że dużo jadłam, a krytykowana jak za mało. Oczywiście w ocenie moich rodziców. I odkryłam, że jeszcze gdzieś to siedzi. I lęk, że nie będę lubiana i akceptowana jako osoba szczupła, zwłaszcza przez rodziców, ale też przez innych ludzi.
Mam nadzieję, że tym razem się uda.
Niestety "zajadanie stresów", czyli tak naprawdę próba tłumienia emocji poprzez jedzenie też mnie dotyczy i żadnych problemów trwale to nie rozwiązuje, za to przysparza kolejnych....   

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-30, 09:32:44 »
Taka mała ciekawostka...
Ile razy sprawdzałem przyczyny nadmiernej wagi ciała, okazywało się, że to, co było związane z dietą stanowiło zwykle ok. 10-30%.
Reszta to przyczyny energetyczne (eteryczne) i emocjonalne (astralne).

Czyli twierdzisz, że można jeść to samo i tak samo i chudnąć, albo tyć? Jesli to masz na myśli to nie wydaje mi się to prawdziwe. Wg mnie, oczywiście, że jemy więcej z powodow emocjonalnych - zajadanie emocji, stres, nuda, poczucie bezpieczenstwa u facetow - masa, u kobiet nerwica- anoreksja, ale poza faktem , że stres powoduje tez szybsze spalanie, to wszystko w 100% zalezy od tego co kto wklada do żołądka i jak będzie wsadac mniej to schudnie w 100% przypadkow.

dżonny

  • Gość
[#]   « 2017-06-30, 09:18:52 »
 Odkryłem jak schudnąć. O ile doskonale wiem , w przeciwienstwie do większości ludzi, jakie produkty sa tuczace* to dotarła do mnie prosta prawda, że aby schudnąć trzeba odczuwać głód. Ale nie głodzić się, tzn nie funkcjonowac z pustym żoladkiem przez kilka h. Samo spożywanie mniej powoduje juz ze glod jest odczuwalny caly czas i jest to niekomfortowe, ale dobre i GWARANTUJE odchudzenie, wiec mozna juz sie cieszyc koncowym efektem :). Dotąd nawet jesli mialem cos w brzuchu, to jadłem dla przyjemnosci jedzenia, do stanu "nasycenia". Ubzduralem sobie, że organizm "sam wie co mu potrzebne", ze jak jest glod , to nie ma wystarczajaco skladnikow. Gruby nie jestem, ale mialem troche brzuch, ktory zrobil sie duzo bardziej plaski i widac mięsnie (bo swoja droga je cwicze).

*przecietny "dbajacy o linie" kowalski sadzi, że kupujac mleko 0% zamiast 3% robi cos w tym kierunku po czym wpieprza na kolacje 4 kromki chleba posmarowane dietetyczną margaryną
« Ostatnia zmiana: 2017-06-30, 09:21:59 wysłana przez dżonny »

Inga

  • Gość
[#]   « 2015-12-09, 07:46:01 »
To prawda.
Gdy się ostatnio odchudzałam, to znalazłam kilka przyczyn przytycia. Po ich zobaczeniu odchudzanie przebiegało już łatwo.

Tom

  • Wiadomości: 255
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2015-12-08, 17:37:17 »
Taka mała ciekawostka...
Ile razy sprawdzałem przyczyny nadmiernej wagi ciała, okazywało się, że to, co było związane z dietą stanowiło zwykle ok. 10-30%.
Reszta to przyczyny energetyczne (eteryczne) i emocjonalne (astralne).
Z niedostateczną wagą ciała jest zresztą podobnie.