Zakladam ten wątek z myślą o istotach ,które zmagają się z odchudzaniem jako energia wsparcia.
Kaja
''Tylko u mnie jest ten problem że ja jednak mam nadwagę - nie wydaje mi się tylko (choć przyznaję ze kiedyś tak było i właśnie chyba to ją również spowodowało). Nad tematem pracuje intensywnie od 2,5 roku, efekt plus 6 kg od tego czasu, a chciałam schudnąć 12-17 kg. ''
Najważniejsze to odnaleźć w sobie lekkość i jasność.Kiedy odnajdziesz jasność popłynie światło.Zostawiłaś to na później ,bo nadwaga miała ci jeszcze pomóc w załatwieniu jakichś spraw.Oddech powoduje chudnięcie .Wiem ,że masz z dzieciństwa takie dziwaczne rodzinki powiedzonka ,typu ,ty to będziesz chyba pulchniutka ,pączek itp ,wiem też ,że te słowa przyczyniły się do nadwagi ,no i wzorzec od babci energetyczny i wyobrażeniowy ,bycia grubą ,nieistotne ,czy babcia miała nadwagę ,czy nie ,ty go przejęłaś od babci ,a babcia od swojej prababci.On tkwił i nawet nikt nie próbował go przemienić.Kolejny raz powtórzę lekkość i jasność są ważne ,bo dają drogowskaz duszy .Jeszcze w twoim przypadku ważny jest spokój i wprowadzenie do ciała światła.Sporo tego jest ze strony mentalnej ,ale można tak łatwo to odkręcić jak się łatwo zakręciło.Transformacja polega na przemianie ,czyli na wprowadzeniu tam, miłości ,gdzie do tej pory był np dyskomfort.Sondra Ray w książce Jedyna dieta jaka jest fajnie napisała ;"Jeżeli któraś część twojego ciała ci się nie podoba ,to znaczy ,że nie wpuszczasz tam Boga'',a ja mówię wpuść tam swoje najpiękniejsze myśli ,które zmienią twoje ciało ,największą moc jaką jest miłość ,bo nie sztuka jest się odchudzić ,sztuką jest wpuścić miłość tam ,gdzie ciało tego potrzebowało.Odchudzenie musi być utrwalone ,a żeby skutecznie podziałało trzeba zaakceptować ,ze jest coś takiego jak transformacja ciała ,jak transformacja energii ,tam gdzie widzisz nadwagę ,zobacz światło ,a zobaczysz ,ze przyjmiesz je z delikatnością i pokochasz ,a wszystko inne się rozpłynie.To tak ode mnie.