Autor Wątek: Medytacja - technika i praktyka  (Przeczytany 4786 razy)

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2014-08-15, 11:15:15 »

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-06, 10:58:37 »
W skrócie:
Oddech pierwszym i ostatnim warunkiem życia = byt w materii = 5 pierwszych centr.
Proces kliniczny, np. śmierć kliniczna = duch odlatuje, ciało nie wykazuje oznak życia, nie ma bodźców kierowanych do „generalicji” -> szyszynki. Powrót może nastąpić tylko przy pozornie uśpionym, ale nadal czynnym energetycznie mechanizmie 2 cent wyższych (połączenia duszy), który w fizycznym wymiarze jest nierozpoznawalny, ale duch to wie-> Dopóki jest czynne połączenie, dopóty istnieje proces regeneracji i zasilenia „martwego”, nieczynnego układu. Zerwane połączenie = brak możliwości powrotu.
Według zapisów Jezus wskrzeszał zmarłych. Ten fenomen mógłby istnieć tylko przy czynnym jeszcze połączeniu i zasileniu szyszynki, aby ta włączyła proces regeneracji i odbudowy komórek, które uległy martwocie lub rozkładowi poprzez brak zasilania. Historia mówi o trzech dniach, ale przypadki kliniczne uwzględniają więcej czasu.

Świadome oddzielanie obszaru ducha i obszaru duszy jest ryzykowne, ale przy małym dawkowaniu w doświadczeniach tego typu, można utorować sobie obszar poznania, w którym naturalna teleportacja jest możliwa. Brak poczucia ciała to dobry zaczyn, wszystko jest w głowie = konstrukcje i rekonstrukcje na granicy materii i nie materii, na zasadach stworzenia słowo/myśl ciałem się stało wraz z procesem odwracalnym (fizyka kwantowa)

“Teleportowany” obiekt zaś (chodzi o fizyczny aspekt), po przesłaniu, nie byłby wcale tym samym obiektem, a jedynie stuprocentowo dokładną (lub ulepszoną poprzez struktury odbudowy i regeneracji) kopią oryginału, który uległby zniszczeniu “na wejściu”. “Teleportowanie” człowieka byłoby równoznaczne z zabiciem go, a następnie odtworzeniem z “kopii zapasowej” w innym miejscu. Dusza i duch nie są kopiowalne, istnieją poza materią.

W zasadzie afirmacje to takie małe konstrukcje obrazów (coś a la domowe kino tworzone na własny użytek), które mają coś zmienić w planach materii, oderwanie się od struktury czysto fizycznej to wielkie konstrukcje.

aster

  • Wiadomości: 209
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2014-07-06, 09:26:02 »
Myślę, że Inga odkryła  w sobie coś bardzo istotnego, ale nie potrafi jeszcze tego nazwać. To, co opisuje jest czymś więcej niż medytacją, znacznie więcej. Gdy rozwinie swoje umiejętności będzie na granicy zerwania z iluzją.

medżik

  • Gość
[#]   « 2014-07-04, 21:15:30 »
medytacja to stan nie myślenia i brak napięć, bezwysiłkowe skupienie na chwili obecnej, doświadczanie

można medytować nawet prowadząc samochód, jedząc, biegając czy wykonując jakąś czynność

chodzi o to na ile głeboka jest medytacja

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2014-07-04, 20:50:24 »
trudno powiedzieć

Są różne rodzaje medytacji i różne poziomy głębokości medytacji. Głębokość zwykle zależy od poziomu relaksu ciała i umysłu.

Wydaje mi się że to co opisałaś  podpada pod jakiś zmieniony stan świadomości ale ona wydaje się zawężona. W medytacji ona jest rozszerzona(a przynajmniej nie zawężona, nie ma odcięcia od ciała na przykład)

Inga

  • Gość
[#]   « 2014-07-03, 19:21:17 »
Czy to jest medytacja?
Pomyslałam że spróbuję medytować. I od razu cała się przestawiłam na medytowanie a konkretnie cała moja świadomość znalazła się w głowie a ciało jakby znikło, potem nastąpiła silna koncentracja na trzecim oku i wypatrywanie czegos tym okiem. Teraz miały mi się ukazywać bardzo realistyczne obrazy przedstawiające albo przyszłość albo jakieś elementy rzeczywistośći. Tylko że ja nie potrafię wizualizować więc niczego nie zobaczyłam.
Taką praktykę na pewno kiedys stosowałam i nazywała się ona medytacją.

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-04-02, 00:12:43 »
Indra
Byłem rok temu na kursie vipassany, myślę że warto się wybrać, choć jest hard core ;-)

Blackrose

  • Wiadomości: 1 330
  • Płeć: Kobieta
  • Access Bars, psychoterapia, masaże, uzdrawianie duchowe
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2013-04-01, 16:09:41 »
Odświeżam ;)

Po wielu latach zaczynam rozumieć sens medytacji. Mogę doświadczać o wiele lepszej jakości odpoczynku i relaksu. Wczoraj poczułam, że jestem w stanie wyzwalać określone stany, podczas procesu medytacji. Skupiłam się więc na radości. Bardzo poprawiły się wibracje, zaczełam czuć tę radość w całym ciele i umyśle. Wcześniej moja medytacja opierała się na dziwnym uczuciu pustki, odganianiu myśli, po prostu koncentracji na oddechu i uspokojeniu. Nie miałam zazwyczaj dobrych efektów, bo tylko się męczyłam i zastanawiałam kiedy koniec. Uświadomienie sobie, że mogę skupiać się na pewnych stanach szczytowych zachęciło mnie ponownie do medytacji. Wczoraj po pół godzinnym emanowaniu radością wzbudziłam w sobie jakiś kryzys, bo dzisiaj wybuchłam. Wyszła ze mnie cała krzywda jakiej doznałam w domu, wszystko to, co mi tę radość odbierało. Medytacja rozbiła moje silne blokady i mogę to porównać do sesji WHH. Ciekawe doznanie, bo czuję się inaczej - uwolniona. Mam ciszę w głowie, sercu oraz większe zrozumienie :))) Dziwne, że miałam taki blok na medytację. Wydawało mi się, że to robiłam, ale jednak nie do końca.

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-11-12, 13:26:09 »
Allen,
Nie wiem czy przez pozycję wojownika masz na myśli japońską seizę. W każdym razie jako człowiek który też nie mógł bez oparcia, odkryłem że seiza potrafi być bardzo fajna (jeśli tylko usadowi się tak, aby kręgosłup sam siebie podtrzymywał). Do tego twarda poduszka pod pupę, żeby nie odcinać sobie dopływu krwi do stóp a idealnie ławeczka którą samemu można zrobić z jednej deski i cudo :)

tomasz

  • Wiadomości: 42
  • Płeć: Mężczyzna
  • Tomasz Kazimierczak
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-11-12, 12:58:39 »
allen,

Ja tam se leżę, jeśli chce się maksymalnie zrelaksować, to jest wtedy dla mnie najlepsza pozycja.
A na siedząco robię raczej takie krótsze medytacje/praktyki (uziemienie, harmonizacja, etc.).

Ale ostanio zbieram się do tego, żeby zacząć regularnie jogę, coby się troche rozciągnąć i móc dłużej usiedzieć,
a może nawet kiedyś w lotosie będę mógł medytować :)

allen

  • Wiadomości: 29
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-11-10, 13:15:16 »
macie może jakies pomysły jak przygotować sobie odpowiednie siedzisko do medytacji?
chodzi o to ,że raczej nie dam rady teraz medytować w pozycji bez oparcia, muszę się o coś opierać no i oczywiście chodzi o to ,żeby kręgosłup był prostu a całe ciało mogło swobodnie się rozluźnić - no i opcja, która teraz stosuje to siedzenie na krześle,ale tak,że krzesło muszę podwyżsych podkładać coś pod nie, specjalnie ułożona poduszka na opacie i pod tyłek jeszcze specjalnie gruby koc tak,że osiągam tam jakąś zadawialającą pozycję,ale nie do końca , bo jednak nie moge idealnie utrzymać kręgosłupa prostego no i nogi do końca się nie rozluźniają ( jestem dosyć wysoki . myślałem nawet ,żeby specjalne krzesło ( wyższe i ze specjalnym oparciem na odcinek lędźwiowy sobie zamówić u stolarza)
mam pytanie do Was - w jakich pozycjach medytujecie i jakie macie sposoby,żeby sobie właście siedzisko przygotować z oparciem- pytanie kieruje do tych, którzy NIE medytują w pozycjach bez oparcia tj w lotosie , półlotosie i wojownika

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-31, 16:52:51 »
Mam tu akurat pod ręką Autobiografię, gdzie Osho pisze tak:  Ludzie są smutni i myślą, że te Rolls-Royce'y nie przystają do duchowości. Ja w tym nie widzę żadnej sprzeczności. Kiedy siedzę w takim samochodzie, jestem tak samo medytujący....
W istocie rzeczy trudno medytować siedząc na wozie zoprzężonym w woły, Rolls-Royce jest najlepszy do duchowego wzrastania. s160. 
Ale Osho mówił o tym w różnych kontekstach.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-31, 12:26:54 »
Mariusz

Oj alez Ty jestes drobiaskowy i tak chodzi o to samo:)

Mariusz

  • Wiadomości: 4 015
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Zaawansowany
[#]   « 2012-08-31, 12:22:41 »
chyba raczej powiedział, że lepiej medytowac w Royce-rollsie niż jadąc na osiołku lub w innych mniej wygodnych warunkach

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-08-31, 11:16:19 »
Tak I mowil, ze najlepiej medytuje sie w royce-rollsie:)))

wiedział co mówi :D:D