Autor Wątek: Medytacja - technika i praktyka  (Przeczytany 4777 razy)

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-31, 11:05:51 »
Tak I mowil, ze najlepiej medytuje sie w royce-rollsie:)))

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-31, 10:38:15 »
Osho pisał, że dla niego najlepszymi warunkami do medytacji jest jazda samochodem.
Po pewnym czasie praktyki medytacji, różne miejsca nadają się do medytacji, bo ona sama sie dzieje. I chodzi raczej o medytację z bez tematu.

Semira

  • Gość
[#]   « 2012-08-31, 09:52:06 »
Mysle,ze nie trzeba jechac w gory,nad rzeczke aby zaczac medytowac:)Ja medytuje nawet jak jade autobusem,wiec wazne sa checi a nie otoczenie:)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-31, 09:06:20 »
pjm
Nie mam wahadła, nie posługuję się, nigdy tego nie robiłam. Modlę się w mieszkaniu, póki mi nikt nie przeszkadza, z medytacją zapewne zrobię tak samo :)

pjm

  • Wiadomości: 132
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-08-31, 08:18:21 »
Indra.
   Warto spróbować. Mam możliwość częstego przebywania w lesie w górach. Wypróbowałem kilka miejsc. Polecam sprawdzenie miejsca na medytacje wahadłem uniwersalnym. Niedawno zasugerowałem się miejscem gdzie rośnie piękny zdrowy buk. Medytowałem kilka razy pod nim ale nie było tak jak w innych miejsca, efekty były słabsze. Medytując w pokoju zadałem pytanie dlaczego tak jest a odpowiedź za każdym razem była taka sama ,,pomyśl,, i natychmiast wskakiwał do głowy fragment artykułu Leszka Żądły o tym, że miejsce do medytacji powinno być spokojne i wolne od promieniowań. Na drugi dzień poszedłem tam z wahadłem a tam żyła wodna i szara zieleń. Trochę mnie to zdziwiło bo buk piękny, dorodny, zdrowy a tu takie promieniowanie. Kilkadziesiąt metrów dalej wskazania wahadła pokazywały na każdym węźle biały kolor i faktycznie medytacja w tym miejscu jest inna. W tamtym miejscu czułem, że coś jest nie tak ale zasugerowałem się pięknym i dorodnym drzewem.
   Inne miejsce jest oddalone o godzinę jazdy rowerem  w jarze gdzie nie ma drogi, płynie strumień o nazwie Piekielnica i tam najlepiej się medytuje. Każdy dźwięk jest odgłosem natury, naprawdę pięknie. Chyba na początek warto zacząć medytowanie w takich miejscach. Kiedy już wchodzenie w medytacje stanie się szysze można próbować w domu.


Doktor-X

  • Wiadomości: 2 140
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-30, 23:43:09 »
Hej
Przed chwilą słuchałem medytacji Darka Logi na siedząco, oczy miałem zamknięte i po piętnastu minutach zacząłem się czuć mały a pokój w którym się znajdowałem wydawał się rozszerzać a ja stawałem się coraz mniejszy. Czułem się jak bym się znajdował w pokoju wielkości ogromnej hali.
Co to mogło być ? To było ciekawe doświadczenie ale troche temu nieufam.

Tulia

  • Wiadomości: 538
  • Płeć: Kobieta
  • Katarzyna Jezierna, www.zyciezaniolami.pl
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-08-30, 12:02:37 »
O Sebi - fajny wątek.

Ja wasnie miałam dylemat bo jakoś jak mam medytować na siedząco to mi trudno wejść w stan medytacji. Ostatnio zaczęłam medytować na leżąco ale z podkurczonymi nogami - jak w sesji regresingu - i tak mi zdecydowanie bardziej pasi;-)

Indra

  • Wiadomości: 2 440
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-08-30, 09:29:04 »
Praktykuje tu ktoś medytację Vipassana? znalazłam podręcznik do tego i zastanawiam się, czy w to iść ; ))

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-04, 10:51:15 »
Dzisiaj doszedłem do wniosku że na leżąco też jest dobrze, jak jest nastawienie ;))

Lucjan

  • Wiadomości: 613
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-04-03, 07:41:02 »
Mnie też lepiej na siedząco choć nie rezygnuję z pozycji leżącej :) Po prostu każdy dzień może być inny. Na siedząco trudniej zasnąć ;)

Sebastian

  • Gość
[#]   « 2012-04-02, 22:01:48 »
Mam coś co nie pasuje do innych wątków o medytacji. Chciałbym się podzielić spostrzeżeniem które już miałem rok temu a zapomniałem i teraz do mnie wróciło. Lepiej jest medytować na siedząco, na karimacie albo czymś twardym niż w łózku pod kołderką. Bo kołderka robi cieplutko i wtedy świadomość lub słuchanie treści medytacji staje się mało ważne. Na siedząco lepiej czuć siebie. I energia inaczej płynie. Polecam kombinowanie z pozycją, a i jak się dopiero zaczyna i ma się dużo napięć to dobrze jest porobić czasem lekkie ruchy do przodu/tyłu lub na boki ciałem, to rozładowuje energie. Ja tak ruszałem wczoraj bloki na kości ogonowej, chodzi bardziej o czucie swojego ciała niż jakieś konkretne ruchy. 5 cm wychylenia do przodu i do tyłu po kilkanaście razy a potem zrobienie mostka wystarczyło żeby energia popłynęła swobodnie