Doszedłem wreszcie do odpowiedniego rytmu, zharmonizowanego z oddechem. Jedno powtórzenie trwa w tej chwili ok. 30 s. Całość zajmuje mi ok. 40 min. Czuję silne przyspieszenie w pracy nad swoim ciałem i duchem

Gdyby ktoś chciał spróbować, ocenić i być może zaproponować jakieś udoskonalenia, podaję wzór na moją autorską interpretację rytuałów.
Pomijam pierwszy i szósty rytuał, bo wykonuję je zgodnie z oryginalnymi wytycznymi. Natomiast w drugim, trzecim i czwartym ustaliłem rytm wykonywania na "raz, dwa, trzy, cztery". W piątym, rytm wychodzi mi na "raz, dwa, trzy, cztery, pięć".
Rytuał drugi:
- w pozycji wyjściowej, leżącej, pełny oddech joggiczny (1),
- dynamiczne podniesienie nóg i głowy z silnym napinaniem oraz joggicznym zatrzymaniem oddechu (2),
- powolne opuszczenie nóg i głowy (3)
- powolne wypuszczenie powietrza (4)
Rytuał trzeci:
- w pozycji wyjściowej, głowa prosto, ręce obsunięte wzdłuż ud, pełny wdech (1),
- odchylenie głowy do tylu w taki sposób jakbyśmy chcieli spojrzeć przez plecy za siebie, przytrzymanie, przy czym ręce przenoszą się na tyły ud "zjeżdżając" po nich tak jakbyśmy chcieli dotknąć się za kolanami (2),
- powrót do pozycji wyjściowej, wyprostowanej (3),
- powolny wydech, na końcu broda dynamicznie schodzi do piersi z jednoczesnym wydychnięciem resztek powietrza (takie joggiczne "hum") (4)
Rytuał czwarty:
- z pozycji wyjściowej na wydechu podniesienie tułowia (1),
- powolny, pełny wdech, przytrzymanie z naprężeniem (2),
- powolny wydech (3),
- powrót do pozycji wyjściowej z jednoczesnym zejściem brody do klatki piersiowej i wydychnięciem resztek powietrza (4),
Rytuał piąty, pozycja wyjściowa: nogi i ręce oparte na podłodze, głowa równolegle do ziemi,
- powolny, głęboki wdech (1),
- przejście do pozycji dolnej, zatrzymanie, naprężenie (2),
- powolny wydech (3),
- dynamiczne przejście do pozycji górnej z jednoczesnym dociśnięciem brody do piersi i wydychnięciem resztek powietrza (4)
- przejście do pozycji wyjściowej (5)