Dariusz
Tak jak pisałem już- skuteczny żołnierz musi mieć zablokowane serce by zabijać BEZ chwili zawahania bo inaczej sam polegnie. Żołnierz musi niszczyć szybko i skutecznie swoich wrogów. Gdzie w tym jest miejsce na współczucie dla wroga? Moim zdaniem całe to mówienie o ,,współczuciu o wroga" to jakaś próba pocieszania-siebie-że-muszę-kogoś-zabić.
jest wielu takich którzy walczą w taki sposób jak piszesz, jest tez wielu którzy mylą współczucie z litością i poczuciem winy, ale
skuteczne działanie połączone ze współczuciem , poczuciem niewinności i zgodnością z Prawem Niebios sprawi, że pokonasz wszelkich wrogów :
Trzy skarby
Wszyscy zgodnie twierdzą, że tao jest wspaniałe.
Według mnie nie ma w nim nic niezwykłego.
Twierdzę tak, ponieważ wspaniałość tao jest czymś całkowicie naturalnym.
Jak szybko i jak nisko upadłby człowiek,
gdyby próbował na siłę osiągnąć wspaniałość?
Tao zawiera w sobie trzy cenne skarby,
których zawsze będzie strzegło.
Pierwszy zwany jest współczuciem.
Drugi to umiar.
Trzecim natomiast jest pokora.
Tylko człowiek, który potrafi współczuć
może być prawdziwie odważny.
Tylko człowiek, który potrafi zachować umiar,
może być prawdziwie szczodry.
Tylko człowiek, który potrafi pochylić głowę w pokorze,
może być dobrym władcą.
Gdyby człowiek był odważny
– lecz nie znałby współczucia,
gdyby człowiek był szczodry
– lecz nie znałby umiaru,
gdyby człowiek był władcą królestwa
– lecz nie znałby pokory,
jego dni byłyby policzone.
Jeśli natomiast człowiek zna prawdziwe współczucie,
zawsze będzie zwyciężał w bitwie, pokonując każdego wroga.
Jeśli użyje współczucia w obronie,
zawsze odeprze atak.
Niebiosa chronią swych wybrańców przy użyciu współczucia.
http://przewodnikduchowy.pl/tao-te-ching/trzy-skarby.phpo! ciekawe , że następny rozdział jest o Prawie Niebios, haha teraz dopiero zauważyłem, a dokładnie te same słowa użyłem chwilę temu powyżej:
Prawo Niebios
Kto jest doskonałym wojownikiem,
nie jest z natury wojowniczy.
Najlepiej walczy ten,
kogo nie przepełnia gniew.
Najwspanialszy zdobywca
nie jest najeźdźcą.
Kto chce być dobrym pracodawcą,
sam stosuje się do własnych wymagań stawianych pracownikom.
Oto prawdziwa cnota niesprzeciwiania się.
Oto sekret pozwalający odkrywać i korzystać z umiejętności innych ludzi.
Oto sposób na działanie zgodne z prawami Niebios.
Już w starożytnych czasach takie postępowanie było uznawane za największą zaletę.