,,Tristen: pomyłka zapewne nastąpiła. Pytanie tylko gdzie...i mówię poważnie."
->Wlasnie tez coraz bardziej dochodze do wnisoku, ze moze moje intencje w celu inkarnowania sie...byly nieczyste tzn. ze po tamtej stronie chcialem sie inkarnowac z pobudek, ktore nie do konca mialem uswiadomione i tu na Ziemi nie poszlo to tak, jak nalezy. Czytalem sporo na temat Aniolow itp. i znalazlem ciekawa wypowiedz Leszka, ktory opisuje, ze istnieje cos takiego jak kategoria tzw. kosmicznych wedrowcow. U mnie jak narazie pasuje jak ulal bo z jednej strony mam sporo z Aniolka ale cos tam ciagle mi nie zgryta a ci kosmiczni wedrowcy to dokladnie takie przypadki jak ja - rowniez dusze spoza glownej linii ewolucyjnej czlowieka ale tez bez wielu obciazen charakterystycznych dla Aniolkow no i rowniez sa starymi duszami, czesto posiadajacymi juz glebsza wiedze i swiadomosc i stad mecza sie w warunkach ziemskich.
Ma ktos wiecej z Was materialow na ten temat moze?
,,Co do nastawienia: nie chodzi mi o to, żebyś pokochał życie w systemie. Ale zaakceptował, że on istnieje, skoro już przyszło Ci w nim żyć. Abyś przestał czuć się ofiarą systemu. Nie musisz być jego fanem ani go popierać. Ale o to aby "system" nie ograniczał Twojego działania. Bo ograniczenie tkwi w Twojej głowie a nie w systemie."
-.Wiem. I z tym mam problem. Nie potrafie jak narazie sobie uswiadomic i stanac na takiej pozycji ,ook, system jest, ja tez w nim jestem ale koncentruje sie wylacznie na zaletach a nie wadach (i podswiadomie przyciagam wylacznie dobre rzeczy, takie ,,okienka" ulatwiajace egzystencje czy to poprzez spotykanie odpowiednich ludzi czy okolicznosci). Znaczy wiem juz na poziomie swiadomym ale podswiadomie mam jakis wzorzec. Moze jakies male podpowiedzi co to za wzorze c moze byc?