Autor Wątek: Struktury społeczne  (Przeczytany 17908 razy)

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-12, 18:05:25 »
Jak świat/system ma mechanizmy które są odczuwalnie ograniczające dla osób żyjących w świecie/systemie, no to się pojawia Rewolucja! :)

Clint

  • Wiadomości: 2 541
  • Płeć: Mężczyzna
    • Boski Spokój
  • Łukasz Kubiak - https://boski-spokoj.pl/
  • Status: Uzdrowiciel
[#]   « 2012-02-12, 17:37:21 »
Witek
No tak, masz rację - za bardzo zacząłem się zapędzać w tym wszystkim w drugą stronę. Mam wrażenie, że może mi wywalać przekonanie o niemożliwości zmian na większą skalę opartą na zmęczeniu wielowcieleniowym i nieefektywnym naprawianiem świata w stylu UBA :D

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 16:53:31 »
,,Tristen: pomyłka zapewne nastąpiła. Pytanie tylko gdzie...i mówię poważnie."

->Wlasnie tez coraz bardziej dochodze do wnisoku, ze moze moje intencje w celu inkarnowania sie...byly nieczyste tzn. ze po tamtej stronie chcialem sie inkarnowac z pobudek, ktore nie do konca mialem uswiadomione i tu na Ziemi nie poszlo to tak, jak nalezy. Czytalem sporo na temat Aniolow itp. i znalazlem ciekawa wypowiedz Leszka, ktory opisuje, ze istnieje cos takiego jak kategoria tzw. kosmicznych wedrowcow. U mnie jak narazie pasuje jak ulal bo z jednej strony mam sporo z Aniolka ale cos tam ciagle mi nie zgryta a ci kosmiczni wedrowcy to dokladnie takie przypadki jak ja - rowniez dusze spoza glownej linii ewolucyjnej czlowieka ale tez bez wielu obciazen charakterystycznych dla Aniolkow no i rowniez sa starymi duszami, czesto posiadajacymi juz glebsza wiedze i swiadomosc i stad mecza sie w warunkach ziemskich.

Ma ktos wiecej z Was materialow na ten temat moze?

,,Co do nastawienia: nie chodzi mi o to, żebyś pokochał życie w systemie. Ale zaakceptował, że on istnieje, skoro już przyszło Ci w nim żyć. Abyś przestał czuć się ofiarą systemu. Nie musisz być jego fanem ani go popierać. Ale o to aby "system" nie ograniczał Twojego działania. Bo ograniczenie tkwi w Twojej głowie a nie w systemie."

-.Wiem. I z tym mam problem. Nie potrafie jak narazie sobie uswiadomic i stanac na takiej pozycji ,ook, system jest, ja tez w nim jestem ale koncentruje sie wylacznie na zaletach a nie wadach (i podswiadomie przyciagam wylacznie dobre rzeczy, takie ,,okienka" ulatwiajace egzystencje czy to poprzez spotykanie odpowiednich ludzi czy okolicznosci). Znaczy wiem juz na poziomie swiadomym ale podswiadomie mam jakis wzorzec. Moze jakies male podpowiedzi co to za wzorze c moze byc?

Witek D.

  • Wiadomości: 1 939
  • Płeć: Mężczyzna
    • Dotykduszy.com
  • Witold Dopierała, regresing, analizy psychometryczne i duchowe. Zapraszam na http://dotykduszy.com/
  • Status: Regreser
[#]   « 2012-02-12, 16:44:03 »
Clint
Z zusami to jest tak - ja bym wolał żeby państwo ułatwiało i zachęcało, niż żeby utrudniało i zniechęcało. I tak samo jak państwo utrudnia prowadzenie np. działalności, tak samo utrudnia rozwijanie prosperującej świadomości. Oczywiście że to odpowiada zbiorowej kreacji ale jednocześnie, utrudnia wyjście do czegoś lepszego tym którzy niekoniecznie mają jakąś dużą świadomość, a którzy by chcieli coś nowego zamiast.

Zobaczmy też co człowiek WSPIERA wrzucając swoje pieniądze bez gadania, w różne niesprawne systemy. Większość osób podchodzi do tego tak - "ok, po prostu płacę to co ode mnie wymagają jeśli chcę prowadzić tu działalność". I można do tego podchodzić tak. Ale można też podchodzić do tego tak, że człowieka interesuje na co idą te pieniądze i że chce by one szły na cele w ramach państwa, które go interesują.
Tu nie chodzi o to żeby kręcić, wymigiwać się od płacenia podatków - ale żeby też potrafił wyrazić swój sprzeciw wobec niesprawnie działających systemów. Bo jak ludzie się nie sprzeciwiają to rządom się wydaje że wszystko jest ok. Powiedzenie "nie" na początek, jest jednym ze sposobów wprowadzania również pozytywnych zmian. W Polsce dlatego nie ma komuny bo ludzie się sprzeciwili. Sprawa ACTA jest niepewna (pewnie to nie przejdzie) bo ludzie powiedzieli "Nie". Łatwiej to oczywiście stosować do zmian systemowych które jeszcze nie weszły, ale można też wyrażać swój sprzeciw wobec tych zmian, które już są.

kinga roszczyniała

  • Wiadomości: 903
    • www.czysteswiatlo.com
  • Kinga Roszczyniała, www.czysteswiatlo.com (konsultacje,analizy,wypalanie węzłów,sesje regresingu)
  • Status: Terapeuta
[#]   « 2012-02-12, 16:40:32 »
<Co do nastawienia: nie chodzi mi o to, żebyś pokochał życie w systemie. Ale zaakceptował, że on istnieje, skoro już przyszło Ci w nim żyć. Abyś przestał czuć się ofiarą systemu. Nie musisz być jego fanem ani go popierać. Ale o to aby "system" nie ograniczał Twojego działania. Bo ograniczenie tkwi w Twojej głowie a nie w systemie.>

Dokładnie.Rola ofiary to punkt widzenia siebie jako osoby wciąż poszkodowanej,a z takim nastawieniem do siebie trudno będzie budować szczęśliwe, bogate i spełnione życie tu i teraz :).

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 16:35:44 »
Tristen: pomyłka zapewne nastąpiła. Pytanie tylko gdzie...i mówię poważnie.

Co do nastawienia: nie chodzi mi o to, żebyś pokochał życie w systemie. Ale zaakceptował, że on istnieje, skoro już przyszło Ci w nim żyć. Abyś przestał czuć się ofiarą systemu. Nie musisz być jego fanem ani go popierać. Ale o to aby "system" nie ograniczał Twojego działania. Bo ograniczenie tkwi w Twojej głowie a nie w systemie.

Przypomniała mi się taka afka: "Zawsze jestem we właściwym miejscu, we właściwym czasie".

marcin

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 16:21:25 »
Nie rozumiem z czego się śmiejesz Greg. Nie dodałeś nic do faktycznej dyskusji wpadłeś tu i wyśmiewasz to co pisze, właściwie nie podając przyczyny. Jak dla mnie to zgłosić się do lekarza powinienes :)
Jak nie zrozumiałeś mojej argumentacji to może słowa Tristena będą lepsze:
"ednak uwazam, ze mozna tez swiadomie i spokojnie mowic ludziom o ograniczeniach i wlasnie nie poprzez narzekanie a poprzez spokojne, wyartykuowane uswiadamianie podnosic ogolny poziom swiadomosci spoleczenstwa."
Powodzonka

Mateusz

  • Wiadomości: 1 234
  • Status: Obserwator
[#]   « 2012-02-12, 16:20:37 »
Tak mi się skojarzyło, więc potraktujcie to jako przerywnik, bez aluzji.
Wypowiedzi Kononowicza, kandydata, dokładnie nie pamiętam czy na posła, czy na prezydenta:

"Żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego.

Na jakiej zasadzie to zrobić. Jak uczynić. Jak usprawnić drogi. Jak wszystko. Jak zlikwidować papierosy. Jak wszystko zlikwidować.

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 16:18:36 »
,,Tristen: toś se wybrał kiepskie miejsce na inkarnacje... no cóż: możesz oczekiwać że miliony ludzi dostosują się do Twojego gustu, albo coś zmienić. Nastawienie albo otoczenie... Albo żyć dalej w charakterze ofiary systemu. Choć tego już masz chyba dosyć :)"

Jakos nie widze kraju i panstwa, gdzie dostrzegalbym warunki dogodne dla mnie.

Nastawienie...tylko wtedy by sie poniekad stal podobny do tych, do ktorych podobny byc nie chce. I kolo sie zamyka.

Mozliwe, ze wcielilem sie bez mojej zgody na to lub ze nastapila pomylka?

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 16:16:46 »
Choć gdzieś czytałem niedawno o facecie, który żył przez wiele, wiele lat w lesie, bez dowodu osobistego, bez zusu, krusu i innych takich. Całkiem oderwany od społeczeństwa. Znaleźli go zupełnie przypadkiem. Więc w sumie to się da :D

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 16:13:21 »
Tristen: toś se wybrał kiepskie miejsce na inkarnacje... no cóż: możesz oczekiwać że miliony ludzi dostosują się do Twojego gustu, albo coś zmienić. Nastawienie albo otoczenie... Albo żyć dalej w charakterze ofiary systemu. Choć tego już masz chyba dosyć :)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 16:06:07 »
Greg - jest jedno ,,ale" : ja nie chce egzystowac w zadnym systemie!

Poza tym dla Ciebie sa to dobrodziejstwa, a dla mnie przeklenstwa bo ani do niczego mi nie sa potrzebne, a wrecz przeciwnie: czesto przeszkadzaja mi.

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 15:51:15 »
Tristen, jeśli Ci to sprawia radość, to super. Wyliczaj dalej :))) Mi tam z moim nastawieniem żyje całkiem dobrze i miło. I pozwalam sobie korzystać z tych dobrodziejstw, które dostrzegam :))) Dla każdego coś miłego.

A że dałoby się system zorganizować lepiej? Pewnie że tak! Zatem do dzieła, wystarczy tego marudzenia ;-)

Tristen

  • Wiadomości: 351
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2012-02-12, 15:47:23 »
,,Ja płacę podatki i widzę wspaniałą obwodnicę Wrocławia. Bosko się nią jeździ. Widzę piękne, ciche i wygodne tramwaje. A raz, gdy byłem świadkiem wypadku, ktoś zadzwonił na 112 i po paru minutach na miejscu były 2 karetki i policja. I wszystko z tych podatków."

Ja natomiast widze wciaz narastajaca bezmyslna materialna konsumcpje, bezsensowne nowe hipermarkety, ciagla dewastacje srodowiska naturalnego na rzec z nowych mieszkan czy autostrad, przeznaczanie naszych podatkow na zbrojenia/diety poselskie/roznego rodzaju ,,udogodnienia: ktore mi sa tak potrzebne jak zeszloroczny snieg itp.

Moglbym wymieniac do wieczora i pewnie lista nie wyczerpalaby sie :).

Greg

  • Gość
[#]   « 2012-02-12, 15:43:33 »
Marcin: buahahahaha, poprostu upadłem. No, z taka argumentacją to faktycznie nie pogadam :))))