Autor Wątek: Humor i rozrywka :)  (Przeczytany 249929 razy)

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-02, 21:00:46 »
Dwóch facetów. Wieloletni przyjaciele od dzieciństwa. Jednak jeden z nich niestety jest częściowo sparaliżowany, potrzebuje trochę pomocy w codziennym życiu. Pewnego dnia siedzą u niego na werandzie, sparaliżowany mówi:
-Wiesz, co, mam pytanie - czy naprawdę jesteś moim przyjacielem?
-No jasne stary, znamy się od dziecka, wiesz, ze zrobiłbym dla ciebie wszystko!
-Wiem, mój przyjacielu, wiem. Miałbym więc do ciebie małą prośbę czy przyniósłbyś mi z piętra skarpetki? Robi się trochę chłodno, a jak wiesz, janie jestem w stanie tego zrobić.
-Stary, w ogóle nie ma o czym mówić. Skoczyłbym dla ciebie w ogień.
-Dziękuję ci mój przyjacielu.
Facet idzie na piętro, otwiera drzwi do pokoju, wchodzi i staje oniemiały. Przed oczami rozpościera mu się cudowny widok - dwie córki jego przyjaciela, młode, piękne jak marzenie, ubrane jedynie w bieliznę. Facet nie może oderwać wzroku, targają nim wyrzuty sumienia - w końcu to córki jego najlepszego przyjaciela, jednak w końcu poddaje się instynktom i mówi:
-Wasz ojciec przysłał mnie, żebym się z wami przespał.
-Niemożliwe! - mówi jedna.
-Nieprawdopodobne! - mówi druga.
-No cóż, jeśli mi nie wierzycie, zaraz wam udowodnię.
Facet podchodzi do okna, otwiera je i krzyczy...
-Obie?
-Tak, tak, obie! Dzięki, stary!

Henryk ma 95 lat i mieszka w domu starców.
Każdego wieczoru, po kolacji Henryk wychodził do ogrodu, siadał na swoim ulubionym fotelu i wspominał swoje życie. Pewnego wieczoru, 87-letnia Stefania spotkała go w ogrodzie. Przysiadła się i zaczęli rozmawiać. Po krótkiej konwersacji Henryk zwraca się do Stefanii z pytaniem:
-Wiesz o czym już całkiem zapomniałem?
-O czym?
-O seksie.
-Ty stary pierniku! Nie stanąłby ci nawet gdybyś miał przyłożony pistolet do głowy!
-Wiem ale było by miło gdyby ktoś potrzymał go chociaż w ręce.
I Stefania zgodziła się. Rozpięła Henrykowi rozporek i wzięła jego pomarszczonego fi**ka do ręki. Od tego czas co wieczór spotykali się w ogrodzie. Jednak pewnego dnia Stefania nie zastała Henryka w umówionym miejscu. Zaniepokojona (wszak w tym wieku o wypadek łatwo) poczęła go szukać. Znalazła Henryka w najdalszym kacie ogrodu a jego fi**ka trzymała w ręku 89-letnia Zofia. Stefania nie wytrzymała i krzyknęła ze łzami w oczach:
-Ty rozpustniku! Co takiego ma ta lafirynda czego ja nie mam?!
-Parkinsona...

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-02, 20:56:34 »
Na lekcji języka polskiego pani prosi dzieci, aby ułożyły jakieś zdanie z ptakami. Zgłasza się Jaś i mówi:
-Tata przyszedł nawalony jak szpak.
-Dobrze Jasiu, a z dwoma ptakami?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak i wyrżnął orła.
-A z trzema ptakami?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia.
-A z czterema cwaniaczku?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa.
-Ha, a z pięcioma?
-Tata przyszedł nawalony jak szpak, wyrżnął orła, po czym puścił pawia, aż mu dwa gile wyszły z nosa i poszedł dalej pić na sępa.

W szkole pani pyta dzieci, co robi się w zimie. Zgłasza się Krzysiu:
-No w zimie, to jeździmy na nartach i rzucamy się śnieżkami.
Zgłasza się Małgosia:
-W zimie jeździmy na sankach i lepimy bałwana.
-Jasiu, a Ty co powiesz ciekawego? - pyta pani.
-W zimie to wilki uprawiają seks na lodzie.
-Jasiu tak nie można!
-Można, można, tylko łapy trochę się ślizgają...

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-12-02, 16:02:40 »
Matka krzyczy na córkę:
- Zabraniam ci wracać tak późno do domu. Masz dopiero 17 lat. Ja w twoim wieku...
- Wiem, wiem. - przerywa córka - siedziałaś stale w domu... Bo ja miałam pięć miesięcy...

-Dlaczego ksiądz kąpie się w majtkach?
-Bo nie może patrzyć na nieroba.

Dlaczego kobiety ziębną szybciej niż faceci?
Bo im się „futro” nie dopina...

Czy są czarne prezerwatywy?
- Czarne? A po cóż panu akurat czarne prezerwatywy?!
- Bo umarł mój przyjaciel i chciałbym jego żonie złozyć kondolencję ...

Na rozmowie kwalifikacyjnej dyrektor restauracji zadaje pytania dziewczynie, która chce pracować jako kelnerka. Nagle niespodziewanie dyrektor chwyta ją za tyłek i otrzymuje od niej policzek.
Dyrektor:
- No i po co mi kłamiesz, że masz doświadczenie pracy?

Córka skarży się matce - mamo, ja się chyba rozwiodę, ja już tak dłużej nie
mogę, ja tego nie wytrzymam - nic tylko seks, seks i seks. Kiedy wychodziłam
za mąż miałam cipkę jak dwadzieścia groszy teraz mam jak pięć złoty.
Mama na to:
- córeczko ty się dobrze zastanów.
Dom masz?
Masz.
Samochody przed domem stoją?
Stoją.
Wczasy w najlepszych kurortach, ciuchy od najlepszych projektantów,
zabezpieczenie finansowe dla ciebie i dzieci.
Naprawdę chodzi ci o te cztery osiemdziesiat !!??


Rybak zławił złotą rybkę, która przemówiła ludzkim głosem:
- Dobry człowieku, wypuść mnie, a spełnię twoje trzy życzenia.
Rybak podrapał się po głowie i mówi:
- Mam dobrą łódź, ryby biorą, niczego mi nie brakuje do szczęścia... Dlatego nie mam żadnych życzeń.
I wypuścił rybkę do wody. Zdziwiona zachowaniem rybaka złota rybka pływa sobie po jeziorze i myśli:
- Dobry człowiek z tego rybaka. Dlatego spełnię pierwsze życzenie, które wypowie następnego dnia.
Rano rybak budzi się, otwiera okno i mówi:
- Niech mnie piorun strzeli, ale dziś piękna pogoda!

Blondynka dzwoni do operatora sieci:
-Nie mogę się połączyć z internetem!
-A wpisała pani hasło?
-Widziałam jak to robi mój kolega
-A jakie jest to hasło?
-Pięć gwiazdek

Młode małżeństwo kupiło sobie magnetowid. Na pierwszy ogień poszedł pornosik. Pooglądali, poszli spać. Rano młody wchodzi do pokoju z telewizorem a tam leci film , a teściowa siedzi w fotelu zamyślona, ze łzami w oczach.
- Co to mamusia oglądała całą noc?!
- Ach, rozmyślam jak zmarnowałam całe życie.


Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-02, 10:52:08 »
Shizuo Kakutani (1911-2004) japoński matematyk związany z Uniwersytetem Yale w czasie wykładu napisał na tablicy lemat i stwierdził, że jego dowód jest oczywisty. Jeden ze studentów nieśmiało powiedział, że dla niego ten dowód nie jest oczywisty i poprosił o jego przedstawienie. Kakutani zaczął myśleć, ale po pewnym czasie spasował. Obiecał, że przedstawi go na następnym wykładzie. Później udał się do swego gabinetu i myślał nad dowodem przez dwie godziny. Bez rezultatu. Ale przypomniał sobie, że ten lemat figuruje w pewnej pracy. Udał się więc do biblioteki, zajrzał do owej pracy, gdzie znalazł sformułowany lemat, ale jeżeli chodzi o dowód, to autor napisał tylko: dowód pozostawiamy czytelnikowi jako ćwiczenie. Autorem pracy był... Kakutani.

*

Austriacki logik i matematyk, Kurt Gödel po emigracji do USA starał się uzyskać obywatelstwo amerykańskie. W tym celu należało między innymi zdać egzamin ze znajomości konstytucji Stanów Zjednoczonych. Gödel, rzetelnie przygotowując się do egzaminu, odkrył, że konstytucja jest wewnętrznie logicznie sprzeczna, co usiłował udowodnić przed komisją egzaminacyjną. Na jego szczęście obecni przy tym przyjaciele (m.in. Albert Einstein) nie pozwolili mu na to.

Frisky

  • Wiadomości: 5 792
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Obserwator
[#]   « 2013-12-02, 10:32:21 »
Stoisz sam na pustkowiu. Przed tobą stoi lew, a za tobą jaguar. W strzelbie masz tylko jeden nabój. Co robisz?
Zabijam lwa i wsiadam do jaguara.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-12-02, 05:00:53 »
Blondynka w milionerach. Pada ostatnie pytanie do miliona.
- Które ptaki nie zakładają gniazd:
a) bociany, b) kukułki, c) jaskółki, d) dzięcioły?
Blondynka odpowiada:
- Kukułka (!!!)
- Brawo, brawo wygrała pani milion!!!
Po tygodniu koleżanka blondynki pyta:
- Skąd wiedziałaś, że to kukułki nie zakładają gniazd?
Blondynka:
- To proste, kukułki mieszkają w zegarach!!!!


Jasio idzie z mamą do sklepu.
Przed sklepem widzi pijaka z krzywymi nogami i głośno mówi do mamy:
- Mamo, ale ten pan ma krzywe nogi!
- Jasiu, ale tak nie wolno! Możesz tego pana obrazić!
Następnego dnia Jasio znowu idzie z mamą do sklepu, widzi tego samego faceta z krzywymi nogami i głośno mówi:
- Ale ten pan ma krzywe nogi!
Wtedy mama już straciła cierpliwość i mówi do Jasia:
- Jasiu, ile mam ci powtarzać, że tak nie wolno! Za karę będziesz siedzieć w domu i nie wyjdziesz dopóki nie przeczytasz Szekspira.
Po trzech miesiącach Jasio znowu idzie z mamą do sklepu i widząc faceta z krzywymi nogami mówi:
- Cóż to za moda nastała w tych czasach, żeby jaja swe nosić w nawiasach.


Lekcja w szkole muzycznej.
Nauczycielka mówi:
- Dziś będziemy omawiać utwory Beethovena. Żeby było ciekawiej, jedno z was namaluje na tablicy obrazek, a reszta będzie zgadywać co to za utwór.
Do tablicy podchodzi Marysia i rysuje wielki księżyc.
Dzieci krzyczą:
- Wiemy, wiemy! To "Sonata księżycowa".
- Brawo - mówi nauczycielka.
Następnie do tablicy podchodzi Zosia.
Rysuje wielki pastorał.
Dzieci krzyczą:
- Wiemy, wiemy! To "Symfonia pastoralna"
- Świetnie - mówi nauczycielka.
Następnie do tablicy podchodzi Jasiu i maluje wielkiego pen*sa.
W klasie zapanowała cisza.
Nauczycielka spoglądając na tablicę pyta się Jasia:
- Co to ma znaczyć? Przecież to nie jest związane z utworami Beethovena.
Na to Jasio, z pretensją w głosie:
- Nie zgadliście! "Dla Elizy"!


Mówi ojciec do syna:
- Synu, znalazłem ci wspaniałą kandydatkę na żonę!
- Ale tato... sam potrafię znaleźć sobie dziewczynę... kto to jest?
- To córka Kulczyka!
- Suuuper! Trzeba było tak od razu!
Ojciec udaje się do Kulczyka na rozmowę:
- Dzień dobry Panu! Wydaje mi się, że znalazłem doskonałego kandydata na męża Pańskiej córki!
- Wie Pan... ale ja nie szukam męża dla mojej córki...
- Ależ to wiceprezes Orlenu.
- Cudownie! To zmienia postać rzeczy!
Następnie ojciec udaje się do prezesa Orlenu:
- Witam Pana Panie prezesie! Przychodzę z dobrą nowiną - mam idealnego kandydata na wiceprezesa w Pańskiej firmie.
- No tak.. Ale ja nie szukam nikogo na tę posadę.
- Jest Pan pewien?! To zięć Kulczyka!
- Ooo! Chyba, że tak!


Mama daje Jasiowi ostatnie 50 zł i mówi:
- Idź do sklepu i kup za to jedzenie.
Jasio idzie, po drodze patrzy a tu na wystawie miś, akurat za 50 zł.u
Uśmiechnął się i kupił go.
Po chwili wraca do domu, a mama mówi do niego:
- Co ty Jasiu zrobiłeś idź go sprzedaj!!!
Jasio idzie do sąsiadki otwiera drzwi i widzi jak pieprzy się z jakimś facetem.
Nagle ktoś puka do drzwi, sąsiadka zamyka ich w szafie a Jasio mówi do faceta:
- Chce pan kupić misia???
- Nie
- Bo będę krzyczał!!!!
I tak parę razy się powtarzało, a facet ciągle dawał mu po 50 zł.
W końcu Jasio poszedł do domu, a mama do niego:
- Co ty zrobiłeś idź się wyspowiadaj!!!!
Jasio szybko poszedł do kościoła podchodzi do konfesjonału i mówi:
- Proszę księdza ja w sprawie misia, a ksiądz na to:
- spie**alaj już nie mam kasy!!


« Ostatnia zmiana: 2013-12-02, 05:06:36 wysłana przez Leszek.Zadlo »

Wniebowziecie Grubego

  • Wiadomości: 2 288
  • Płeć: Mężczyzna
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-01, 23:50:27 »


od  30  sek  swietne  o  kontroli  biletow


http://www.youtube.com/watch?v=cIMC-tXinNQ

Lynd Seagull

  • Global Moderator
  • Wiadomości: 2 120
  • Płeć: Mężczyzna
  • mój Nick moim Dziełem
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-01, 22:47:57 »
"Lśnienie" jakiego nie znacie!
http://www.youtube.com/watch?v=4a0AaQF15rc

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-01, 11:13:56 »
Generał w wojsku do szeregowych:
- Obywatele! Wódka zabija!
Żołnierze chórem:
- My się śmierci nie boimy!

Do grupy młodych mężczyzn w dresach podchodzi konduktor:
- Bilety do kontroli.
- Spierdalaj! - krzyczą dresiarze. Kontroler rezygnuje i podchodzi do starszego pana:
- Proszę o bilet do kontroli.
- Nie słyszał pan, co koledzy powiedzieli?

- Ile Pani ma dzieci?
- Pięcioro.
- Ile dziewczynek a ilu chłopców?
- Pięciu chłopców.
- Jak mają na imie?
- Józef.
- Wszyscy?
- Tak.
- Jak pani na nich woła?
- Gdy wołam na obiad, to Józef i wszyscy przybiegają.
- A jak chce pani aby jeden z nich przyszedł?
- To wołam po nazwisku.

Atlanta

  • Wiadomości: 1 407
  • Płeć: Kobieta
  • Status: Poszukujący
[#]   « 2013-12-01, 11:09:37 »
- Mietek, co byś zrobił, gdyby na Twoją żonę napadł dzik?
- Nie wtrącałbym się, sam napadł, to niech się broni...


W klinice zjawił się młody człowiek, by odwiedzić przyjaciela, który uległ wypadkowi samochodowemu.
- Czy mój kolega ma jakieś szanse? - pyta ładną pielęgniarkę.
- Żadnych, nie jest w moim typie.

Przychodzi facet do sklepu:
- Jest piwo?
Sprzedawczyni na to:
- Nie ma.
- A co jest? - pyta klient.
- No oranżada, cola, woda mineralna...
- Nie, nie. Ja się pytam co jest że piwa nie ma!


Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-12-01, 00:50:06 »
- Jestem lesbijką - mówi córka do ojca.
- W porządku.
- Tato, ja też jestem lesbijką... - mówi druga
córka.
- Boże, czy w tej rodzinie naprawdę nikt
nie lubi kut...ów ?! - pyta ojciec.
- Ja lubię... - wtrąca się syn.

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-30, 18:19:11 »
Tekst ten znalazłem na FB i nieco go poprawiłem:

":Kurde nie wiedziałem, że to aż takie dobre jest na humorek. No i poparte naukowo :))
6 kwietnia 2013 o 13:44

Najlepszy naturalny środek przeciwbólowy
Ludzki organizm potrafi wytwarzać bardzo skuteczne substancje o właściwościach przeciwbólowych – endorfiny.
Są to naturalne opiaty, czyli substancje zbliżone do opium, wytwarzane przez mózg i wywołujące efekt podobny do działania morfiny.
Co więcej, istnieje naturalny i prosty sposób zwiększania poziomu endorfin, a tym samym uśmierzania bólu: wystarczy śmiech, a jeszcze lepiej – śmiech w grupie.
Śmiech to aktywność fizyczna.
Wydaje nam się, że śmiech jest rodzajem emocji, która występuje głównie w mózgu i widoczna jest na twarzy, a zaczyna się od uśmiechu na ustach.
Tymczasem w rzeczywistości śmiech zaczyna się od silnego skurczu przepony,dużego mięśnia zlokalizowanego pomiędzy jamą brzuszną a klatką piersiową. W wyniku tego skurczu dochodzi do ściśnięcia płuc, które wywołuje gwałtowny wyrzut powietrza.
Uchodzące z płuc powietrze powoduje niekontrolowane drgania strungłosowych. W ten sposób wydobywa się z nas tak nam dobrze znane „Ha!”, po którym natychmiast następuje kaskada innych „ha, ha, ha”, „ho, ho, ho, ho” i„hi, hi, hi”, ponieważ skurcze przepony występują seriami.
Przy przedłużającym się śmiechu z płuc uchodzi całe powietrze, a Ty zginasz się w pół lub w skrajnym przypadku tarzasz się po podłodze i zwijasz ze śmiechu. Niepohamowany śmiech powoduje utratę kontroli nad mięśniami. Pod wpływem ucisku mięśnie brzucha zaczynają nas boleć, jak przy wyczerpującej serii ćwiczeń fizycznych.
Można też zauważyć, że człowiek ogarnięty szaleńczym śmiechem zaczyna się pocić. Jego żyły oraz mięśnie szyi i twarzy pęcznieją i kurczą się jak przy silnym bólu. Zamieszanie dodatkowo potęguje fakt, że z oczu pękającej ze śmiechu osoby tryskają fontanny łez. W końcu rozbawienie otoczenia może ustąpićmiejsca zaniepokojeniu otoczenia: „Właściwie to ty się śmiejesz, czy płaczesz?”
I jest to pytanie zasadne, ponieważ na tym etapie już bardzo mało brakuje do popsucia zabawy, gdy parcie na pęcherz lub – co gorsza – na jelita, wymknie się spod kontroli…
Zdarza się, że po pewnym czasie zaśmiewania sie, pojawiaja się objawy tężyczki, czyli skurcze mięsni rąk i nóg, albo ogólne mrowienie, które wkrótce przechodzą!
Tak czy inaczej, po solidnej dawce śmiechu nie jesteś już tą samą osobą.
To dlatego, że ból i napięcie mięśni wywołane śmiechem, podobnie jak ogromny wysiłek u żołnierzy lub sportowców, powodują wzmożoną produkcję endorfin.
Daje to następujące efekty:

1. Czujesz się szczęśliwszy
Endorfiny poprawiają Twój nastrój. Zauważ, że to sam śmiech wywołuje u nas szczęście, a niekoniecznie sytuacja, która go sprowokowała.
2. Zmniejsza się ból
Jeśli przed wybuchem śmiechu odczuwałeś ból, z pewnością zauważysz, że uległ on złagodzeniu. Zjawisko to zaobserwowali w warunkach laboratoryjnychnaukowcy z Uniwersytetu Oksfordzkiego, którzy właśnie opublikowali swoje badanie w periodyku medycznym Proceedings of the Royal Society B1.
3. Odprężasz się
Podobnie jak opium, endorfiny wywołują uczucie wewnętrznego spokoju i odprężenia. To dlatego śmiech uśmierza ból i wprawia Cię w błogi nastrój.
Śmiech grupowy jest skuteczniejszy

Czy trzeba było badań szacownych naukowców z Oksfordu, by dowieść rzeczy tak oczywistej?
Osobiście powiedziałbym, że nie, chociaż, czytając te wyniki i ja dowiedziałem się czegoś ciekawego.
Czy zauważyłeś kiedyś, jakie szczęście, a nawet egzaltację, wywołuje wspólna praca fizyczna?
Kopanie okopu, przenoszenie kamieni, ścinanie drzewa, ciągnięcie liny: o ile praca umysłowa w zespole jest frustrująca (i zawsze kończy się tym, żejedna osoba odwala robotę za resztę), o tyle wspólna praca fizyczna daje satysfakcję i w niewyjaśniony sposób wytwarza więź pomiędzy członkami grupy.
Na tej samej zasadzie wspólne uprawianie sportu dużo łatwiej wywołuje poczucie radości i entuzjazmu niż kiedy trenujemy w samotności. Będąc w parku, przyjrzyj się osobom wspólnie uprawiającym jogging. Wyglądają na szczęśliwe, prowadzą – jak się wydaje – ciekawą rozmowę, podczas gdy samotny biegacz ma na twarzy wymalowaną melancholię (lub wręcz cierpienie).
Można to wyjaśnić tym, że przebywając w grupie, łatwiej wytwarzamy endorfiny.
Zjawisko to było przedmiotem badań doktora Dunbara z UniwersytetuOksfordzkiego. W 2009 r., przeprowadzając eksperyment na oksfordzkiej osadzie wioślarskiej, zaobserwował, że sportowcy wiosłujący w grupie słabiej odczuwają ból niż wtedy, gdy taki sam wysiłek podejmują w pojedynkę.
Wiosłując wspólnie, osiągali znacznie wyższy poziom endorfin2!
Ten efekt jest jeszcze potężniejszy w przypadku śmiechu, który – jak wiemy– jest wielce „zaraźliwy”. Mamy znacznie większe szanse, by zaśmiewać się do łez przy komediach, gdy oglądamy je w towarzystwie.
Niestety, mechanizm opisany powyżej nie działa, jeśli śmiech jest wymuszony. „Nieszczery śmiech nie wywołuje serii powtarzających się, niekontrolowanych wydechów, niezbędnych do uruchomienia produkcji endorfin”,wyjaśnia doktor Dunbar.

Źródła:
1. Proc. R. Soc. B 22 March 2012 vol. 279 no. 1731 1161-1167
2. Biol. Lett. 23 February 2010 vol. 6 no. 1 106-108
3. Extrait de : Rigolothérapie, dans le Journal de Michel Dogna

Leszek.Zadlo

  • Wiadomości: 10 566
  • Płeć: Mężczyzna
    • Cuda Ducha
  • Leszek Żądło - regresing, huna, radiestezja, rozwój duchowy, uzdrawianie duchowe
  • Status: Ekspert
[#]   « 2013-11-29, 23:56:39 »
Pan w szkole pyta dzieci:
- Co to jest rarytas?
Odpowiedzi są różne.
Jasiu mówi:
- Rarytas to młoda, opalona laska.
Pan oburzony zadzwonił do ojca i opowiedział o całej sytuacji.
Na drugi dzień Jasiu chowa się skulony w kącie:
- Jasiu czemu się chowasz?
- Bo tata mówił, że jak dla pana młoda, opalona laska to nie rarytas to powinienem się pana obawiać bo na 100% jest pan zboczeńcem.