”Spotykają się dwie pchły:
- Gdzie spędziłaś wakacje?
- Na krecie.”
O czwartej nad ranem u profesora dzwoni telefon.
Profesor odbiera i słyszy:
- Śpisz?
- Śpię - odpowiada zaspany profesor.
- A my się k***a jeszcze uczymy!!
Mężowi zaginęła żona. Kamień w wodę! On szaleje: wydzwania na policję, pogotowie, szuka po szpitalach, dręczy rodzinę i znajomych - Nic!
Po dwóch dniach usilnych poszukiwań wpada do domu i... słyszy jakiś hałas w kuchni. Zagląda i widzi, że żona krząta się przygotowując mnóstwo kanapek...
- Kochanie, ja od zmysłów odchodzę, co się stało, gdzie byłaś, pół miasta cię szuka!
- Ach, skarbie, nie uwierzysz, co mi się przytrafiło: porwało mnie paru facetów, zawiozło na chatę a tam seks: orgie, pozycje takie, siakie, z przodu, z tyłu, afrodyzjaki, gadżety, no mówię ci - koszmar! I tak przez cały tydzień!
- Zaraz, zaraz, skarbie, jaki tydzień? Przecież nie było cię dwa dni?
- No tak, ale ja tylko wpadłam na chwilę po kanapki!
Przychodzi niska blondynka do ginekologa i mówi:
- Panie doktorze, bardzo boli mnie w kroku.
- Proszę się rozebrać.
Lekarz zbadał blondynkę dokładnie i mówi:
- Nic tu nie widzę podejrzanego. Ale proszę powiedzieć kiedy panią boli najbardziej?
- Kiedy pada deszcz!
- To się umówimy tak: jak będzie padało to pani szybko do mnie przybiegnie i zbadam panią poza kolejnością.
Na trzeci dzień zaczęło padać.
Blondynka szybko biegnie do lekarza.
- Doktorze, tak mnie boli, że nie mogę wytrzymać!
- Proszę się położyć.
Lekarz obejrzał blondynkę, wziął narzędzia i po chwili mówi:
- Proszę wstać i przejść kawałek. Jak jest teraz?
- Och doktorze, cudownie! Jak pan to zrobił?
- To proste. Skróciłem pani kalosze.
Przychodzi kobieta do apteki i chce kupić arszenik.
Aptekarz pyta:
- Na co Pani to potrzebuje?
- Chcę otruć męża bo mnie zdradza.
- Nie mogę pani sprzedać, to by było morderstwo.
Ona pokazuje mu zdjęcie jak jej mąż posuwa jego żonę.
Aptekarz ogląda zdjęcie i mówi:
- O przepraszam, nie wiedziałem, że ma pani receptę.
Policyjny radiowóz wpada na drzewo. Z rozbitego pojazdu gramoli się dwóch funkcjonariuszy. Jeden mówi do drugiego:
- No, Stasiu , tak szybko na miejscu wypadku, to jeszcze nigdy nie byliśmy!!!
Do lekarza przychodzi staruszek i żali sie:
-Moi koledzy ciągle się chwalą, że mają częste przygody seksualne,aaa ja już nie mogę...CO ROBIĆ?
- Niech i pan zacznie się też chwalić!!
Siedmiolatka mówi rodzicom, Łukasz pocałował ją w obecności całej klasy.
-Jak to się mogło stać?- dziwi się matka.
-To nie było proste- przyznaje młoda dama-- aż 3 koleżanki pomogły mi go złapać i przytrzymać!!!!
Elektryk do pomocnika:
Franek potrzymaj przez chwilę te druty!
-Już trzymam.
-Czujesz coś?
-Nie...
- W porządku. To znaczy, że pod wysokim napięciem są TAMTE druty!
Spotyka się dwóch dresiarzy:
- Stary, wczoraj byłem na dysce, taką laskę poznałem, że łoooo...
- Stary, Ty to cienki jesteś. Wpadam wczoraj na impre w nowym dresie, łańcuch na klacie i taką laskę wyrwałem.. i poszliśmy na plaże. A ta się rozbiera i mówi do mnie "rób co umiesz najlepiej".
- O o i co, bzyknąłeś ją?
- Nie no. Z bańki jej wyj***łem.
Dzieci podchodzą do hrabiego spacerującego po parku i wskazując na zamek pytają...
- Czy pan mieszka w tym zamku ?
- Tak
- A czy tam nie ma żadnego straszydła ?
- Nie ma... jestem jeszcze kawalerem
Oddział terenowy Centralnego Biura Śledczego w Nowym Targu, dzwoni telefon:
- Słucham
- Dobry.....kciołem podać,że Jontek Pipciuś Przepustnica chowie w stogu drzewa maryhuanę.
- Dziękujemy za doniesienie, zajmiemy się tym.
- Kolejnego dnia zjawiają się na podwórku u Przepustnicy rządni sensacji agenci CBŚ, rozwalają drzewo, rąbiąc każdy kawałek na 2, ale narkotyków nie znaleźli. Wydukali do przyglądającego się ze zdziwieniem Przepustnicy "przepraszam" i odjechali.
- Zdziwiony Przepustnica słyszy w domu dzwoniący telefon, idzie odebrać:
- Słucham
- Cesc Jontek....Stasek godo. Byli u Ciebie z cebesiu?
- Byli, tela co pojechali
- A drzewa Ci narąbali?
- Ano narąbali
- Syćkiego nojlepsego z okazji urodzin, hej!
Pewnego wieczoru rodzina przywiozła swoją starszą schorowaną matkę do domu spokojnej starości z nadzieją, że tam dostanie odpowiednią opiekę. Następnego ranka pielęgniarki wykąpały staruszkę, nakarmiły i posadziły ją na fotelu przy oknie z widokiem na kwiecisty ogród.
Wszystko wydawało się być w porządku, lecz po chwili staruszka zaczęła przechylać się na boki swojego fotela. Pielęgniarki natychmiast przybiegały, aby wyprostować staruszkę z powrotem. Tak sytuacja wyglądała cały ranek.
Popołudniu staruszkę odwiedziła rodzina, chcąc sprawdzić jak się miewa i czy zaczęła się już przyzwyczajać do swojego nowego domu.
- Czy dobrze cię tu traktują mamo? - pytali.
- Tak, wszystko jest dobrze - odpowiada staruszka – tylko jedno, … nie pozwalają mi tu pierdzieć.
Przychodzi facet do dentysty i pyta, ile będzie kosztowało wyrywanie zęba mądrości.
-200 złotych
-Hmmm, za drogo!
-Mogę oszczędzić na znieczuleniu i wyrwać go za 150.
-Taniej nie można? To wciąż za dużo.
-Za 50 złotych mogę wyrwać po prostu obcęgami.
Co pan na to?
-A nie da się jeszcze taniej?
-No cóż, za 10 zł, bez znieczulenia, obcęgami, w ramach praktyki może to zrobić student.
-Wspaniale, cudownie. Proszę zapisać żonę na czwartek!
Damulka pracuje w biurze, kiedy jej współpracownik mówi, że jej włosy ładnie pachną, natychmiast idzie na skargę do szefa, że jest molestowana seksualnie.
- Dlaczego ?! pyta szef
- On powiedział, że moje włosy ładnie pachną.
- Nie pomyślała Pani, że to komplement ?
- Normalnie bym tak pomyślała, ale on jest karłem.
Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
- Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
Drugi mówi:
- Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
Trzeci mówi:
- Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
Pewna para w średnim wieku z północnej części USA zatęskniła w środku mroźnej zimy do ciepła i zdecydowała się pojechać na dół, na Florydę, i zamieszkać w hotelu, w którym spędziła noc poślubną 20 lat wcześniej. Mąż miał dłuższy urlop, pojechał więc o dzień wcześniej. Po zameldowaniu się w recepcji odkrył, że w pokoju jest komputer i postanowił wysłać maila do żony. Niestety omylił się o jedną literę. Mail znalazł się w ten sposób w Houston u wdowy po pastorze, która wróciła właśnie do domu z pogrzebu męża i chciała sprawdzić, czy na poczcie elektronicznej są jakieś kondolencje od rodziny i przyjaciół. Jej syn znalazł ją zemdloną przed komputerem i przeczytał na ekranie:
Do: Moja ukochana żona
Temat: Jestem już na miejscu.
Wiem, że jesteś zdziwiona otrzymaniem wiadomości ode mnie. Teraz mają tu komputery i wolno wysłać maile do najbliższych. Właśnie zameldowałem się. Wszystko jest przygotowane na twoje przybycie jutro. Cieszę się na spotkanie. Mam nadzieję, że twoja podróż będzie równie bezproblemowa, jak moja. PS: Tu na dole jest naprawdę gorąco".